Jolanta wiedziała, że kiepsko to wygląda, ale nie miała wyjścia. Musiała powiedzieć Teresie. Usiadła naprzeciwko niej przy stole, odsunęła filiżankę i powiedziała wprost, że widziała to, co schowała w szufladzie. Teresa zbladła, ale nie próbowała przeczyć.

Było już po wszystkim, wiedziała, że Irena czytała jej listy.


