1 października 1946 roku, w Norymberdze, po ponad dziesięciu miesiącach procesu, dwudziestu jeden oskarżonych wysłuchało wyroków. Stali tam najważniejsi przywódcy polityczni, wojskowi i gospodarczy nazistowskich Niemiec, a międzynarodowy trybunał wojskowy miał w końcu osądzić ich za niewyobrażalne okrucieństwa popełnione podczas II wojny światowej. Dwunastu z nich skazano na śmierć przez powieszenie. Wśród nich znalazł się Ernst Kaltenbrunner, zagorzały antysemita i fanatyczny zwolennik Hitlera, który jako następca Reinharda Heydricha kontrolował gestapo, policję kryminalną i nazistowskie służby bezpieczeństwa.

Był jedną z głównych postaci ostatecznego rozwiązania, czyli masowego mordowania europejskich Żydów. Kaltenbrunner urodził się 4 października 1903 roku w Ried im Innkreis, mieście położonym około siedemdziesięciu kilometrów na zachód od Linzu, należącym wówczas do Austro-Węgier. Wychowany w nacjonalistycznej rodzinie, wczesne lata spędził w pobliskim Raab, gdzie ukończył szkołę podstawową. Potem uczęszczał do gimnazjum w Linzu, a po maturze w 1921 roku rozpoczął studia chemiczne na politechnice w Grazu.
Wkrótce przeniósł się jednak na prawo i w 1926 roku uzyskał tytuł doktora na uniwersytecie w Grazu. Po studiach pracował w znanej kancelarii prawnej w Linzu do lata 1929 roku. Równocześnie działał w różnych grupach paramilitarnych, a jego głównym celem politycznym była aneksja Austrii przez Rzeszę Niemiecką. Cel ten podzielała nazistowska partia, do której wstąpił w październiku 1930 roku, a w sierpniu następnego roku wstąpił do SS.
W 1932 roku rozpoczął pracę w kancelarii ojca, a rok później został szefem Narodowo-socjalistycznej Ligi Prawników w Linzu. Zasłynął wówczas jako obrońca uwięzionych członków partii. Od maja 1933 roku austriaccy naziści, wspierani i finansowani przez Niemcy, rozpoczęli kampanię propagandową i terrorystyczną. Ich celem było osłabienie reżimu kanclerza Engelberta Dollfussa.
Organizowali zakłócające porządek protesty, wdawali się w bójki z przeciwnikami politycznymi i policją, a także detonowali bomby w miejscach publicznych i w sklepach należących do Żydów. W czerwcu 1933 roku, po śmiertelnym zamachu bombowym, reżim Dollfussa zakazał działalności partii nazistowskiej w Austrii. Ruch nazistowski stał się nielegalny, ale jego członkowie nadal działali w ukryciu. W styczniu 1934 roku Kaltenbrunner został zatrzymany wraz z innymi nazistami pod zarzutem spisku.
W więzieniu poprowadził strajk głodowy, który zmusił rząd do uwolnienia czterystu dziewięćdziesięciu członków partii. Dwudziestego piątego lipca tego samego roku austriaccy naziści podjęli próbę obalenia rządu, a spiskowcy zastrzelili kanclerza Dollfussa. Większość Austriaków pozostała jednak lojalna wobec władz, a siły zbrojne i policja szybko pokonały zamachowców. W 1935 roku Kaltenbrunner został ponownie aresztowany, tym razem pod zarzutem zdrady stanu.
Zarzut wycofano, ale skazano go na sześć miesięcy więzienia za spisek i odebrano mu prawo wykonywania zawodu prawnika. Od połowy tego roku stał na czele nielegalnej sekcji SS w Linzu i uznawano go za przywódcę austriackich oddziałów SS. Aby dostarczać Himmlerowi i Heydrichowi nowych informacji, wielokrotnie podróżował do Bawarii. Ukrywał się w pociągach i na statkach płynących do Passau, a potem wracał z pieniędzmi i rozkazami dla austriackich towarzyszy.
Wiosną 1938 roku jego wysiłki przyniosły oczekiwany skutek. Między 11 a 13 marca Adolf Hitler włączył Austrię do Rzeszy Niemieckiej. Anszlus poparło wielu Austriaków, którzy widzieli w nim polityczne, społeczne i kulturowe zjednoczenie z bratnimi Niemcami. Tysiące ludzi wyszło powitać Hitlera jako rodaka powracającego do ojczyzny.
Dla około dwustu tysięcy Żydów mieszkających w Austrii Anszlus oznaczał jednak straszny punkt zwrotny. Już od nocy 11 marca i przez kolejne tygodnie w całym kraju dochodziło do aktów przemocy przypominających pogromy. Austriaccy naziści bili, atakowali i poniżali Żydów, zmuszając ich do szorowania ulic, czyszczenia publicznych toalet i wykonywania upokarzających ćwiczeń. Wielu Żydów postanowiło opuścić kraj, a przed konsulatami w Wiedniu ustawiły się długie kolejki.
Hitler, wracając do Berlina, został powitany jako bohater. Zachodni przywódcy postrzegali Anszlus jako inwazję, ale żaden rząd nie podjął działań, aby powstrzymać Hitlera. Austria przestała być niepodległym państwem i stała się prowincją Rzeszy, nazwaną Ostmarką. Jej gubernatorem został Artur Seyss-Inquart, a Kaltenbrunner otrzymał stanowisko sekretarza do spraw bezpieczeństwa publicznego.
W tej roli nadzorował Centralne Biuro do spraw Emigracji Żydowskiej w Wiedniu, oficjalnie otwarte 20 sierpnia 1938 roku. W okresie od sierpnia tego roku do czerwca 1939 roku biuro ułatwiło emigrację stu dziesięciu tysięcy austriackich Żydów, tworząc wzór, który stał się znany jako model wiedeński. Dziesiątego kwietnia 1938 roku Kaltenbrunner został członkiem niemieckiego Reichstagu, a wkrótce potem pomógł założyć Mauthausen, pierwszy nazistowski obóz koncentracyjny na terenie Austrii. Mauthausen i jego podobozy słynęły z najcięższych warunków i najwyższej śmiertelności.
Kaltenbrunner kilkakrotnie dokonywał inspekcji obozu. Podczas jednej z wizyt latem 1943 roku wybrano piętnastu więźniów, aby zademonstrować mu trzy metody zabijania: strzał w szyję, powieszenie i zagazowanie. Po egzekucjach obejrzał krematorium, a następnie kamieniołom. Kamieniołom znajdował się u podnóża tak zwanych schodów śmierci.
Więźniowie, zmuszani do przenoszenia grubo ciosanych bloków kamienia, często ważących nawet pięćdziesiąt kilogramów, wchodzili po stu osiemdziesięciu sześciu schodach jeden za drugim. Wyczerpani upadali, przewracając się na tych poniżej i wywołując efekt domina, aż do samego dołu schodów. Nazistowscy strażnicy biczowali ich od rana do wieczora. Szacuje się, że przez Mauthausen i podobozy przeszło sto dziewięćdziesiąt siedem tysięcy więźniów, z których co najmniej dziewięćdziesiąt pięć tysięcy zginęło.
Jedenastego września 1938 roku Himmler mianował Kaltenbrunnera wyższym dowódcą SS i policji w zaanektowanej Austrii. Kaltenbrunner czuł się jednak niedoceniany przez kierownictwo SS skupione wokół Heydricha. Gdy 1 września 1939 roku nazistowskie Niemcy napadły na Polskę, rozpoczęła się II wojna światowa. Dwudziestego siódmego września Himmler utworzył Główne Biuro Bezpieczeństwa Rzeszy, które sformalizowało relacje między służbą wywiadowczą SD a policją bezpieczeństwa, czyli gestapo i policją kryminalną.
Nowa agencja, kierowana przez Heydricha, była radykalną, brutalną instytucją odpowiedzialną za koordynację wielu aspektów Holokaustu. Koordynowała politykę przymusowej emigracji, organizowała deportacje do gett, miejsc zagłady i ośrodków śmierci, opracowywała metody zabijania za pomocą trującego gazu i wysyłała Einsatzgruppen, mobilne oddziały śmierci, które w latach 1941–1945 zamordowały około dwóch milionów niewinnych ludzi, co stanowiło jedną trzecią wszystkich ofiar Holokaustu. To właśnie Główne Biuro Bezpieczeństwa Rzeszy zorganizowało słynną konferencję w Wannsee w styczniu 1942 roku, na której omawiano wdrożenie ostatecznego rozwiązania. Heydrich kierował organizacją aż do śmierci w czerwcu 1942 roku.
Himmler przejął wówczas tymczasowo zarządzanie nią i przez około sześć miesięcy szukał następcy. W styczniu 1943 roku mianował Ernsta Kaltenbrunnera nowym przywódcą. Wybór zaskoczył wielu, ale uznano, że Kaltenbrunner, podobnie jak Himmler, był zagorzałym antysemitą, a przy tym oczekiwano, że będzie bardziej posłuszny. Pod jego dowództwem ludobójstwo nabrało tempa.
Kaltenbrunner był na bieżąco informowany o sytuacji w obozach koncentracyjnych, a jako szef organizacji miał uprawnienia do nakazywania aresztów ochronnych lub zwalniania więźniów. Rozkazy wydawane z jego podpisem trafiały do obozów w całej Europie. Dwudziestego pierwszego czerwca 1943 roku został awansowany do stopnia SS-Obergruppenführera i generała policji, a wkrótce potem zastąpił Heydricha na stanowisku prezesa Międzynarodowej Komisji Policji Kryminalnej, organizacji znanej dziś jako Interpol. W lipcu 1943 roku naciskał na Ministerstwo Sprawiedliwości, aby wydało dekret nakazujący obowiązkową kastrację każdego skazanego za homoseksualizm.
Wniosek odrzucono, ale Kaltenbrunner nakazał armii przeanalizowanie około sześciu tysięcy spraw dotyczących homoseksualistów. Sam był żonaty z Elisabeth Eder, członkinią partii nazistowskiej, z którą miał troje dzieci. Podobnie jak jego przełożony Himmler, miał jednak romans pozamałżeński ze swoją długoletnią kochanką, arystokratką Gizelą von Westarp, która w 1945 roku urodziła mu bliźnięta. W październiku 1943 roku Kaltenbrunner powiedział Herbertowi Kapplerowi, szefowi niemieckiej policji w Rzymie, że wyeliminowanie Żydów we Włoszech ma szczególne znaczenie dla ogólnego bezpieczeństwa.
Cztery dni później oddziały Kapplera rozpoczęły łapanki i deportacje Żydów do Auschwitz. W czasie Holokaustu zginęło siedem tysięcy sześćset osiemdziesięciu z czterdziestu czterech tysięcy pięciuset włoskich Żydów. W 1944 roku państwa osi przegrywały wojnę, a Armia Czerwona stanęła u granic Węgier. Węgierski admirał Miklós Horthy i premier Miklós Kállay, zdając sobie sprawę, że Niemcy prawdopodobnie przegrają, podjęli próbę wynegocjowania oddzielnego rozejmu z zachodnimi aliantami.
Horthy obiecał nawet bezwarunkową kapitulację, gdy tylko alianci dotrą na terytorium Węgier. Wściekły Hitler wezwał Horthego na konferencję do zamku Klessheim pod Salzburgiem. Osiemnastego marca, podczas gdy obaj przywódcy prowadzili rozmowy, niemieckie siły po cichu wkroczyły z Austrii na Węgry. Spotkanie miało tylko zatrzymać Horthego poza granicami kraju i pozbawić armię węgierską dowództwa.
Kaltenbrunner był obecny podczas negocjacji i dziewiętnastego marca eskortował Horthego z powrotem na Węgry. Towarzyszył im Adolf Eichmann, przyjaciel Kaltenbrunnera z dzieciństwa, który przywiózł specjalną jednostkę Sondereinsatzkommando, aby rozpocząć łapanie i deportację siedemset pięćdziesięciu tysięcy węgierskich Żydów. Horthy dowiedział się, że może pozostać na stanowisku tylko pod warunkiem, że zwolni Kállaya i powoła rząd w pełni współpracujący z Hitlerem. Wiedząc, że alternatywą byłoby powołanie nazisty, Horthy zgodził się.
W ciągu niecałych dwóch miesięcy, od 15 maja do 9 lipca 1944 roku, prawie czterysta czterdzieści tysięcy Żydów deportowano z Węgier w ponad stu czterdziestu pięciu pociągach. Większość trafiła do Auschwitz-Birkenau, gdzie około osiemdziesięciu procent deportowanych zagazowano zaraz po przybyciu. Krematoria nie nadążały, więc kopano doły, w których palono ciała. Siedemego lipca Horthy, w obliczu pogarszającej się sytuacji militarnej i groźby sądu alianckiego, nakazał wstrzymanie deportacji; dwa dni później deportacje zakończono.
Prawie cała społeczność żydowska węgierskiej prowincji zginęła. Dwudziestego lipca 1944 roku, po nieudanej próbie zamachu bombowego na Hitlera w jego samolocie, Klaus von Stauffenberg i inni spiskowcy podjęli próbę zabicia Hitlera w jego kwaterze głównej w Wilczym Szańcu. Operacja, pierwotnie planowana jako zabezpieczenie przed niepokojami społecznymi, miała po zamachu umożliwić przejęcie kontroli nad niemieckimi miastami, rozbrojenie SS i aresztowanie kluczowych przywódców nazistowskich. Zaraz po zamachu Kaltenbrunner został wezwany do Wilczego Szańca, aby poprowadzić śledztwo.
W kolejnych dniach Hitler nakazał zakrojoną na szeroką skalę obławę na spiskowców, która trwała kilka miesięcy. W sierpniu 1944 roku niektórzy z aresztowanych stanęli przed Trybunałem Ludowym, któremu przewodniczył fanatyczny sędzia Roland Freisler. Hitler nakazał, aby winnych powieszono jak bydło. Przebieg postępowania sfilmowano z myślą o kronikach filmowych dla niemieckiej opinii publicznej, a Kaltenbrunner pojawił się na nagraniach jako widz.
Ostatecznie aresztowano ponad siedem tysięcy osób, a cztery tysiące dziewięćset osiemdziesiąt stracono, często na podstawie znikomych dowodów. Piętnastego listopada 1944 roku Kaltenbrunner otrzymał Krzyż Rycerski Krzyża Zasługi Wojennej z Mieczami, a w grudniu awansowano go do stopnia generała Waffen-SS. Otrzymał także Złotą Odznakę Partyjną i Order Krwi, jedno z najbardziej prestiżowych odznaczeń nazistowskiej partii. Był fanatykiem ideologicznym, oddanym reżimowi do samego końca.
Szóstego lutego 1945 roku, gdy klęska stała się nieunikniona, wydał dekret pozwalający policjantom strzelać do nielojalnych osób bez postępowania sądowego. Dwunastego marca 1945 roku spotkał się w Vorarlbergu z Karlem Jakobem Burckhardtem, prezesem Międzynarodowego Komitetu Czerwonego Krzyża. Obiecał mu, że delegaci otrzymają dostęp do obozów koncentracyjnych, ale pod warunkiem, że pozostaną tam do końca wojny. Równocześnie, wraz ze zbliżającym się końcem wojny, angażował się w eksterminację dużych grup więźniów, aby uniemożliwić ich wyzwolenie przez aliantów.
Osiemnastego kwietnia 1945 roku, trzy tygodnie przed zakończeniem wojny, Himmler mianował go głównodowodzącym pozostałych sił niemieckich w południowej Europie. Kaltenbrunner próbował organizować komórki do powojennych działań sabotażowych, ale niewiele osiągnął. Hitler po raz ostatni pojawił się publicznie 20 kwietnia przed swoim bunkrem w Berlinie, gdzie z drżącą ręką, skutkiem choroby Parkinsona, odznaczał medalami chłopców z Hitlerjugend. Kaltenbrunner był wśród obecnych.
Podczas gdy większość chłopców zginęła tego dnia, broniąc miasta przed Rosjanami, Kaltenbrunner, zdając sobie sprawę, że koniec jest bliski, uciekł z Berlina. Wraz z kilkoma ostatnimi zwolennikami schronił się w tak zwanej twierdzy alpejskiej w pobliżu Altaussee, gdzie zamierzali stawiać opór do końca. Wielu wybitnych nazistów przeniosło tam skradzione skarby, aby zapewnić sobie środki do życia po wojnie. Gdy amerykański agent specjalny Robert E.
Matteson uzyskał informacje o ich kryjówce, zorganizował i poprowadził nocny patrol niebezpiecznymi szlakami lodowcowymi do górskiej chaty. Ubrany w austriackie stroje, Matteson podszedł do drzwi sam i nieuzbrojony. Po wielokrotnym pukaniu obudził mieszkańców, a potem jego ludzie wyłamali drzwi i pojmali Kaltenbrunnera, jego pomocnika Artura Scheidlera i dwóch strażników SS. Znaleźli dwa pistolety maszynowe, cztery karabiny, dwa pistolety i broń maszynową z dużą ilością amunicji.
W końcu sprawiedliwość dopadła Kaltenbrunnera podczas procesów norymberskich przeciwko przedstawicielom pokonanych nazistowskich Niemiec. W początkowej fazie procesu był nieobecny z powodu dwóch krwotoków mózgowych, które wymagały kilku tygodni rekonwalescencji. Po wypisaniu ze szpitala wojskowego otrzymał akt oskarżenia i stanął przed trybunałem pod zarzutem zbrodni przeciwko ludzkości i zbrodni wojennych. Jego prośba o ułaskawienie została odrzucona, a on, budząca grozę postać o wzroście stu dziewięćdziesięciu trzech centymetrów i twarzy pokrytej bliznami po wypadku samochodowym, zaczął płakać.
Nie przyznał się do winy. Mówił o złym traktowaniu w angielskim areszcie i sprawiał wrażenie człowieka pokonanego. Jednak po krótkim czasie zmienił się w mężczyznę gotowego walczyć o życie za wszelką cenę. Twierdził, że wszystkie dekrety i dokumenty opatrzone jego podpisem były stemplowane i archiwizowane przez adiutantów, a szef gestapo Heinrich Müller bezprawnie umieszczał jego podpis na wielu dokumentach.
Argumentował, że jego stanowisko istniało tylko teoretycznie i że zajmował się wyłącznie sprawami szpiegostwa i wywiadu. Utrzymywał, że to Himmler ponosi odpowiedzialność za zbrodnie popełnione podczas jego kadencji. Zaprzeczał, jakoby przed 1943 rokiem wiedział o ostatecznym rozwiązaniu kwestii żydowskiej, twierdził także, że protestował przed Himmerem i Hitlerem przeciwko złemu traktowaniu Żydów. Zaprzeczał również, jakoby wiedział o rozkazie o komisarzach nakazującym rozstrzeliwanie schwytanych funkcjonariuszy komunistycznej partii Związku Radzieckiego i że kiedykolwiek odwiedził Mauthausen, mimo istniejącej dokumentacji fotograficznej tej wizyty.
Podczas przesłuchań stanowczo protestował przeciwko nazywaniu go następcą Heydricha, dodając, że jego wynagrodzenie wynosiło tysiąc osiemset dwadzieścia marek, podczas gdy dochody Heydricha przekraczały trzydzieści tysięcy marek. Był również jednym z głównych inicjatorów operacji Reinhard, kryptonimu systematycznej eksterminacji Żydów w Generalnym Gubernatorstwie w okupowanej Polsce, w ramach której utworzono ośrodki zagłady w Bełżcu, Sobiborze i Treblince. Gdy zapytano go, czy wiedział, że w Treblince zamordowano czterysta pięćdziesiąt tysięcy Żydów, odpowiedział: „Nie”. Jego kłamstwa nie pomogły mu jednak uniknąć sprawiedliwości.
Pierwszego października 1946 roku Międzynarodowy Trybunał Wojskowy uznał Ernsta Kaltenbrunnera winnym zbrodni wojennych i zbrodni przeciwko ludzkości, skazując go na karę śmierci przez powieszenie. Został stracony przez sierżanta armii amerykańskiej Johna Woodsa, który nie miał udokumentowanego przedwojennego doświadczenia jako kat. Uważa się, że celowo wykonywał swoją pracę nieudolnie, aby skazańcy cierpieli w długich męczarniach. Skazańcy spadali z szubienicy z wysokości niewystarczającej do złamania karku, co powodowało śmierć przez uduszenie, trwającą niekiedy kilka minut.
Zapadnia była też zbyt mała, przez co kilku z nich doznało krwawych obrażeń głowy podczas upadku. Szesnastego października 1946 roku, w dniu egzekucji, Kaltenbrunner stanął na szafocie jako trzeci. Jego ostatnie słowa brzmiały: „Z całego serca kochałem mój naród niemiecki i moją ojczyznę. Wypełniałem swój obowiązek zgodnie z prawem mojego narodu i żałuję, że tym razem moim narodem kierowali ludzie, którzy nie byli żołnierzami, i że popełniono zbrodnie, o których nie miałem wiedzy.
Walczyłem honorowo. Niemcy, powodzenia”. Potem został powieszony, ale ponieważ spadł z niewystarczającą siłą, aby złamać kark, jego konwulsje trwały jedenaście długich minut, zanim zmarł. Jego zwłoki skremowano, a prochy rozrzucono w rzece Isar.
Sierżant Woods twierdził później, że wszystkie egzekucje przeprowadził prawidłowo, a także oświadczył, że jest bardzo dumny ze swojej pracy.


