Kiedy jesienią 1943 roku niemieccy żołnierze otoczyli wioskę Lingiades, nikt nie spodziewał się, że to będzie dzień zagłady. Partyzanci zabili niemieckiego oficera, a dowództwo pierwszej dywizji górskiej postanowiło zemścić się na cywilach. Rozstrzelano 92 osoby, głównie kobiety i dzieci. Potem podpalono całą wioskę.

Tylko pięć osób przeżyło, udając martwych wśród zwłok, a potem uciekając kominem z płonących domów. Ta jednostka, elitarna formacja Wehrmachtu utworzona w kwietniu 1938 roku, początkowo wyróżniała się walką w górach. Jej symbolem był kwiat szarotki alpejskiej – Edelweiss. Jednak już podczas inwazji na Polskę we wrześniu 1939 roku żołnierze popełnili pierwsze zbrodnie, zabijając cywilów i jeńców we wsi Rozdziel.
Niemieckie szkolenie uczyło ich postrzegać ludność cywilną jako wrogów. Wiosną 1940 roku dywizja wzięła udział w ataku na Europę Zachodnią. Po upadku Francji planowano użyć jej do zdobycia Gibraltaru w ramach operacji Felix, ale hiszpański dyktator Franco odmówił współpracy. Plan zarzucono.
W kwietniu 1941 roku jednostka uczestniczyła w szybkim ataku na Jugosławię. W czerwcu 1941 roku dywizja dołączyła do inwazji na Związek Radziecki. Walczyła na Ukrainie, zdobywając Winnicę i Uman. Pod dowództwem generała Lanca brała udział w niszczeniu okrążonych armii radzieckich.
Jeńców przekazywano SS albo pozostawiano na śmierć głodową w obozach. We Lwowie żołnierze przyłączyli się do pogromów, w których zamordowano tysiące Żydów. Dowództwo odwracało wzrok od okrucieństw. W 1942 roku dywizja ruszyła na Kaukaz.
Żołnierze zdobyli Elbrus w sierpniu, wywieszając nazistowską flagę na szczycie. Świętowano to w kronikach filmowych, ale kampania zakończyła się klęską. Radziecka kontrofensywa zmusiła ich do odwrotu przez góry. Zostawili setki zabitych i przemarzniętych.
Do wiosny 1943 roku zginęło ponad 19 000 żołnierzy dywizji. W 1943 roku jednostka została wycofana i wysłana na Bałkany. Nowe rozkazy brzmiały jasno: stosować ekstremalne środki przeciwko partyzantom. Wioski podejrzane o pomoc miały być niszczone, mieszkańcy straceni.
To nie była już wojna, lecz terror. W Czarnogórze rozstrzeliwano jeńców bez procesu. W Albanii, 6 lipca 1943 roku, doszło do masakry we wsi Borowe. Żołnierze 98 pułku podpalili wszystkie domy, część ludzi rozstrzelali, a wielu zgromadzili w kościele i spalili żywcem.
Latem 1943 roku przeniesiono ich do Epiru w północno-zachodniej Grecji. Region ten był podejrzewany o wspieranie greckiego ruchu oporu EDES. Dowództwo postanowiło zniszczyć wszystkie wioski z nim związane. 25 lipca 1943 roku otoczono Mousiotitsę, wioskę pasterzy i rolników.
Żołnierze podzielili się na cztery grupy, zaatakowali ze wszystkich stron, splądrowali i podpalili domy, a mieszkańców zgromadzili na płaskowyżu. Późnym popołudniem ustawiono ich w szeregu i rozstrzelano z karabinów maszynowych. Zginęło 136 osób – starsi, kobiety i dzieci. Ciała wrzucono do wyschniętej studni, bo nie było komu kopać grobów.
Miesiąc później ta sama jednostka wróciła i zabiła kolejne 17 osób, w tym całe rodziny. W raporcie napisano, że zginęło 100 bandytów. Masakry trwały dalej. 16 sierpnia 1943 roku we wsi Komeno zamordowano 317 cywilów, w tym 94 dzieci poniżej piętnastego roku życia.
W październiku przyszła kolej na Lingiades. Największa zbrodnia miała miejsce po kapitulacji Włoch we wrześniu 1943 roku. Włoskie oddziały odmówiły poddania się na wyspach Jońskich. Dywizja otrzymała rozkaz ich rozbrojenia.
Na Kefalonii wymordowano około 5200 włoskich żołnierzy z Dywizji Acqui – ludzi, którzy wcześniej byli ich sojusznikami. Kilka tygodni później w Sarandzie rozstrzelano oficerów włoskiej Dywizji Perugia po ich poddaniu się. Latem i jesienią 1943 roku pierwsza dywizja górska zniszczyła ponad 200 wiosek, spaliła ponad 4500 domów i zabiła co najmniej 2000 cywilów. W tym samym czasie w walkach zginęło tylko 23 niemieckich żołnierzy.
To nie były bitwy. To były masakry. ofiary to głównie kobiety, dzieci i starsi. Niemcy nazywali to walką z bandytami, ale w rzeczywistości była to eksterminacja.
Pod koniec 1944 roku wojna się odwróciła. Dywizja ponosiła ciężkie straty w Jugosławii i na Węgrzech. W marcu 1945 roku przemianowano ją na 1. Dywizję Ludową.
Ostatnie bitwy stoczyła w Austrii. Gdy 8 maja 1945 roku wojna w Europie się skończyła, ocaleni poddali się Amerykanom. Ta historia pokazuje, jak dumna formacja stworzona w Alpach stała się narzędziem masowych mordów. Żołnierze wyszkoleni do wspinaczki palili domy i rozstrzeliwali mieszkańców.
Przywieźli z frontu wschodniego bezwzględność i przekonanie, że wszystko można usprawiedliwić walką z rzekomymi bandytami. Edelweiss przestał być symbolem czystości. Stał się symbolem winy. Część sprawców nie uniknęła kary.
Generał Stettner von Grabenhofen zaginął pod Belgradem. Oficer odpowiedzialny za masakrę w Mousiotitsie zginął w nalocie na Fryburg w 1944 roku. Były dowódca dywizji generał Kübler został powieszony w Lublanie w 1947 roku. Tysiące innych zginęło podczas wojny.
Na Bałkanach pamięć o tych zbrodniach wciąż żyje. Mousiotitsa, Komeno, Lingiades i Borowe odrodziły się z popiołów, ale co roku ich mieszkańcy zbierają się, by uczcić ofiary. Miejsca egzekucji oznaczono pomnikami, a blizny pozostały widoczne wśród grobów i ruin.


