W 1942 roku zostałam wdową po „rzeźniku z Pragi”. Mój mąż, Reinhard Heidrich, zginął w zamachu, a ja odziedziczyłam zamek odebrany żydowskiemu przemysłowcowi. Myślałam, że to moja bajka –…

W 1942 roku zostałam wdową po „rzeźniku z Pragi”. Mój mąż, Reinhard Heidrich, zginął w zamachu, a ja odziedziczyłam zamek odebrany żydowskiemu przemysłowcowi. Myślałam, że to moja bajka –...

15 marca 1939 roku Praga zamarła. Od świtu mieszkańcy stali wzdłuż ulic i obserwowali w ciszy, jak niemieckie kolumny wojskowe wjeżdżają do miasta. Pojazdy opancerzone toczyły się po bruku, żołnierze zajmowali mosty, dworce i ministerstwa. Na placu Wacława i przed zamkiem praskim tłumy patrzyły, jak znikają symbole czechosłowackiej państwowości.

Thumbnail

Po południu nad miastem powiewała swastyka. Czechosłowacja upadła bez jednego strzału. Strach wypełnił ulice, gdy rozpoczęły się aresztowania, a żydowskie rodziny zrozumiały, że ich majątek i życie nie są już niczym chronione. Wkrótce zamek praski i skonfiskowane posiadłości wokół Pragi stały się siedzibami nowej władzy, która rządziła egzekucjami, masowymi aresztowaniami i celowym terrorem.

W nadchodzącej wojnie jeden z najbardziej bezlitosnych ludzi reżimu objął kontrolę nad Protektoratem Czech i Moraw. Jego brutalność przyniosła mu przydomek „rzeźnika z Pragi”, gdy wysyłał tysiące ludzi na śmierć i do więzień. U jego boku stała kobieta, która podzielała jego nieludzkie przekonania, korzystała z przywilejów zdobytych podbojem i zamieszkała w zamku odebranym żydowskiemu właścicielowi. Nazywała się Lina Heidrich.

Lina urodziła się 14 czerwca 1911 roku na wyspie Fehmarn na Bałtyku, wówczas należącej do Cesarstwa Niemieckiego. Jej ojciec, zubożały arystokrata, pracował jako wiejski nauczyciel, a matka pochodziła z rodziny przedsiębiorców i prowadziła dom. Lina dorastała w cieniu klęski Niemiec w I wojnie światowej. W domu panowała niechęć do Republiki Weimarskiej, wrogość wobec Żydów i lewicy.

Te idee wcześnie zakorzeniły się w młodej dziewczynie, która już jako nastolatka stała się zagorzałą antysemitką. Po szkole w Oldenburgu w 1928 roku rozpoczęła naukę zawodu nauczycielki w Kilonii. Jej życie zmieniło się 6 grudnia 1930 roku na balu w klubie wioślarskim. Tam poznała oficera marynarki Reinharda Heidricha – ambitnego, inteligentnego i pewnego siebie.

Niecałe dwa tygodnie później ogłosili zaręczyny. Reinhard był wówczas zaręczony z córką wysokiego oficera marynarki, ale zerwał te zaręczyny dla Liny. Skandal był ogromny. W kwietniu 1931 roku wojskowy sąd honorowy zmusił Heidricha do odejścia z marynarki za zniesławienie korpusu oficerskiego.

Reinhard był zdruzgotany – wydawało się, że jego kariera legła w gruzach. Lina zareagowała jednak inaczej. W kryzysie dostrzegła szansę. Popierała już partię nazistowską i namówiła narzeczonego, by wstąpił do partii i do SS.

W czerwcu 1931 roku Reinhard wstąpił do NSDAP, a miesiąc później do SS. Heinrich Himmler, szef SS, szukał zdolnych ludzi do budowy wewnętrznego wywiadu. W sierpniu 1931 roku przedstawiono mu Heidricha, opierając się na błędnym założeniu, że ten ma doświadczenie wywiadowcze z marynarki. Himmler był pod wrażeniem i zatrudnił go.

26 grudnia 1931 roku Reinhard poślubił Linę. W kolejnych latach urodziło im się czworo dzieci: Klaus, Heider, Silke i Marte. Heidrich szybko udowodnił swoją wartość. Zbudował i rozbudował SD – służbę wywiadowczą partii.

Gdy w styczniu 1933 roku Hitler został kanclerzem, SD było już potężnym narzędziem represji. Lina z dumą śledziła karierę męża. W listach do rodziców z entuzjazmem opisywała aresztowania przeciwników politycznych i Żydów, a przemoc SA i SS nazywała uzasadnioną zemstą. Po umocnieniu władzy przez Hitlera represje nasiliły się, a Heidrich stał się ważną postacią reżimu.

W 1936 roku powierzono mu kierowanie policją bezpieczeństwa, która połączyła Gestapo i policję kryminalną w jedną strukturę. Heidrich stał się jedną z najpotężniejszych osób w nazistowskiej administracji. Lina cieszyła się przywilejami tej władzy – prowadziła ekstrawagancki styl życia i cieszyła się statusem, o jakim jej rodzice nigdy nie śnili. Podczas gdy ona rozkoszowała się luksusem, jej mąż brał udział w zbrodniach.

W listopadzie 1938 roku, podczas pogromu znanego jako Noc Kryształowa, Heidrich odegrał kluczową rolę w zorganizowanej przemocy wobec Żydów w całych Niemczech i Austrii. Lina aktywnie go wspierała i zachęcała do jeszcze brutalniejszych działań. Oboje mieli romanse, bo obowiązki Reinharda wymagały długich godzin pracy i częstych nieobecności. Lina wspominała później: „Byłam żoną Reinharda Heidricha przez 10 lat.

Przez siedem z tych lat nie było go w domu”. 1 września 1939 roku Niemcy napadły na Polskę i rozpoczęła się II wojna światowa. Okupowane terytoria stały się poligonem nazistowskiej polityki rasowej, a służby bezpieczeństwa rozszerzyły swoją władzę. Heidrich koordynował działania przeciwko Żydom, ruchowi oporu i przeciwnikom politycznym w całej okupowanej Europie.

W styczniu 1942 roku przewodniczył niesławnej konferencji w Wannsee, podczas której nazistowscy urzędnicy uzgodnili „ostateczne rozwiązanie kwestii żydowskiej” – systematyczne mordowanie europejskich Żydów. Wcześniej, we wrześniu 1941 roku, po odwołaniu protektora Konstantina von Neuratha, Heidrich został mianowany zastępcą protektora Rzeszy w Czechach i na Morawach. Dla Liny to było wielkie społeczne zwycięstwo. Rodzina zamieszkała najpierw na zamku praskim, dawnej siedzibie czeskich królów, a potem przeniosła się do skonfiskowanego zamku Panenské Břežany pod Pragą.

Posiadłość należała do żydowskiego przemysłowca Ferdinanda Bloch-Bauera i została przejęta po niemieckiej okupacji. W Panenskich Břežanach Lina poczuła, że osiągnęła status, jaki jej się należał. Później napisała, że była „księżniczką żyjącą w bajkowej krainie”. Zamek stał się symbolem przywilejów i represji.

Podczas gdy ona rozkoszowała się przyjęciami, ogrodami i luksusem, jej mąż nakazywał egzekucje i masowe aresztowania. W pierwszych miesiącach jego rządów specjalne sądy skazały setki ludzi na śmierć, tysiące trafiło do Gestapo, a Heidrich zyskał przydomek „rzeźnik z Pragi”. Heidrich wierzył, że jego represje spacyfikowały kraj i zniszczyły ruch oporu, ale mylił się. 27 maja 1942 roku został ciężko ranny w zamachu przeprowadzonym przez dwóch czechosłowackich żołnierzy wysłanych z Wielkiej Brytanii – Józefa Gabčíka i Jana Kubiša.

Heidrich zmarł 4 czerwca 1942 roku w wyniku zakażenia. Jego śmierć wywołała kolejną falę brutalnych represji. Po śmierci męża życie Liny się zmieniło. Będąc w ciąży, nie uczestniczyła w pogrzebie.

W lipcu 1942 roku urodziła czwarte dziecko, Martę. Hitler przyznał jej prawo własności do Panenskich Břežan i zapewnił hojną dożywotnią rentę. Stała się zamożną wdową po człowieku uznawanym za bohatera reżimu, który w rzeczywistości był seryjnym mordercą. Wkrótce przebudowała posiadłość według swojej wizji.

Powstał plac zabaw i basen. Lina postanowiła zlikwidować park angielski z rzadkimi drzewami. Sprzedała drewno, a na jego miejscu zasadziła ziemniaki i warzywa, które sprzedawała niemieckim żołnierzom w Pradze. Do pracy potrzebowała robotników.

Na terenie zamku utworzyła miniaturowy obóz pracy, w którym około 150 więźniów z getta w Terezinie mieszkało w dawnych stajniach i pracowało dla niej w nędznych warunkach. Świadkowie zeznawali później, że Lina obrażała, opluwała i fizycznie znęcała się nad żydowskimi robotnikami przymusowymi. Podobno obserwowała ich przez lornetkę i kazała karać tych, którzy pracowali zbyt wolno. Gdy w lutym 1944 roku ci robotnicy opuścili jej obóz, sprowadziła 15 Świadków Jehowy z obozu koncentracyjnego Flossenbürg.

Nawet opłata za tych więźniów na rzecz administracji obozu stała się przedmiotem sporu i ostatecznie sam Himmler pokrył koszty z własnej kieszeni. Śmierć męża nie była jedyną stratą, jaką Lina poniosła w Protektoracie. W ironicznym zrządzeniu losu 24 października 1943 roku zmarł jej syn Klaus. Miało to miejsce dokładnie rok po tym, jak Niemcy zamordowali w obozie koncentracyjnym Mauthausen członków grupy Anthropoid, którzy zabili Heidricha, wraz z ich rodzinami.

Dziesięcioletni Klaus wybiegł na ulicę, gdzie potrąciła go jadąca z góry ciężarówka. Zginął niemal natychmiast. Początkowo jego grób wykopali żydowscy więźniowie, ale Lina uznała, że jej aryjskie dziecko nie powinno spoczywać w grobie przygotowanym przez Żydów. Niemieccy żołnierze wykopali nowy grób.

Domagała się nawet, by kierowca odpowiedzialny za wypadek został rozstrzelany, ale dochodzenie wykazało, że nie ponosi winy, więc nie został stracony. W kwietniu 1945 roku, w związku ze zbliżaniem się wojsk radzieckich, Lina uciekła z dziećmi. Przed wyjazdem uścisnęła dłoń pracownikom i obiecała im emerytury, przekonana, że wróci do zamku. Tak się jednak nie stało.

Kazała zabić króliki, gęsi i kurczaki, a słoiki z konserwami zabrała ze sobą. Po wojnie, w 1948 roku, czechosłowacki sąd skazał ją zaocznie na dożywocie. W Niemczech ukrywała się przez kilka lat, obawiając się ekstradycji, ale ostatecznie, mimo popełnionych zbrodni, nigdy nie została wydana Czechosłowacji. Później wielokrotnie ubiegała się o emeryturę generalską, mimo że jej mąż był uznawany raczej za zbrodniarza wojennego niż żołnierza.

Ostatecznie otrzymała rentę wdowią. W 1965 roku poślubiła fińskiego reżysera teatralnego Mauno Manninena, częściowo po to, by zmienić nazwisko. Swoją dawną letnią rezydencję na wyspie Fehmarn prowadziła jako restaurację i zajazd. Wielu gości stanowiły osoby, które w przeszłości popierały nazistowski reżim i z nostalgią wspominały tamte lata.

Lina Heidrich zmarła 14 sierpnia 1985 roku na wyspie Fehmarn, mając 74 lata. Nie okazała żadnej skruchy wobec ofiar nazizmu. W 1979 roku, sześć lat przed śmiercią, powiedziała: „Narodowy socjalizm był wiarą i nigdy się jej nie wyrzeknę”.