1 października 1946 roku, w Norymberdze, Hans Frank, były gubernator generalny okupowanej Polski, czekał na wyrok Międzynarodowego Trybunału Wojskowego. Niegdyś zaufany doradca prawny Hitlera, później zarządca ogromnego terytorium, nadzorował wyzysk, deportacje i mordowanie milionów ludzi. Proces przeciwko niemu ujawnił jednak nie tylko jego osobistą winę, ale także całą sieć ludzi, którzy z zimną precyzją realizowali nazistowskie plany. Wśród nich był jego protegowany, prawnik, który awansował na stanowisko sekretarza stanu w Generalnym Gubernatorstwie w Krakowie.

To on podpisywał dekrety, które przypieczętowały los niezliczonych Żydów i Polaków, wysyłając ich do gett, obozów i na śmierć. Przekształcił morderstwo w politykę, a eksterminację w rutynową administrację. Ostatecznie, podobnie jak jego mentor, stanął przed sądem i zapłacił za swoje zbrodnie życiem. Nazywał się Josef Bühler.
Urodził się 16 lutego 1904 roku w małym miasteczku Bad Waldsee, należącym wówczas do Cesarstwa Niemieckiego. Był synem piekarza i drugim najmłodszym z dwadzieściorga rodzeństwa w głęboko wierzącej rodzinie katolickiej. Jeden z jego braci został księdzem. Bühler wybrał jednak inną drogę i studiował prawo w Monachium, Kilonii, Berlinie i Erlangen.
Inteligentny i zdeterminowany, w 1930 roku uzyskał tytuł doktora i wkrótce rozpoczął pracę w kancelarii prawnej Hansa Franka, co miało zaważyć na całym jego późniejszym życiu. W latach trzydziestych poślubił Hedwigę Almus, z którą miał dwoje dzieci. 30 stycznia 1933 roku Adolf Hitler został mianowany kanclerzem Niemiec przez prezydenta Paula von Hindenburga. W marcu tego samego roku Hans Frank objął stanowisko ministra sprawiedliwości Bawarii, a Bühler dołączył do jego zespołu jako prokurator stanowy.
W kwietniu 1933 roku wstąpił do partii nazistowskiej, ale nigdy nie związał się z SA ani SS. W październiku 1934 roku, z inicjatywy Franka, rozpoczął pracę w Ministerstwie Sprawiedliwości Rzeszy w Berlinie. Rok później, ponownie dzięki rekomendacji swojego protektora, został prokuratorem generalnym przy sądzie apelacyjnym w Monachium, a w tym samym roku dołączył do personelu Franka. Od 1938 roku pełnił funkcję szefa biura, gdy Frank zajmował stanowisko ministra bez teki.
W sierpniu 1939 roku, tuż przed wybuchem wojny, Bühler został powołany do niemieckiej armii, ale Frank załatwił mu zwolnienie ze służby. II wojna światowa rozpoczęła się 1 września 1939 roku, kiedy nazistowskie Niemcy napadły na Polskę. W ciągu kilku tygodni kraj został rozbity i podzielony. Zachodnie regiony przyłączono do Rzeszy, wschodnie trafiły pod kontrolę Związku Radzieckiego, a centralny obszar z Warszawą, Krakowem i Lublinem znalazł się pod niemiecką administracją jako Generalne Gubernatorstwo – terytorium o celowo niejasnym statusie prawnym.
W październiku 1939 roku Hans Frank został mianowany gubernatorem generalnym i przeniósł się do Krakowa, gdzie urządził swoją siedzibę. Na jego prośbę towarzyszył mu Josef Bühler, który początkowo pełnił funkcję szefa sztabu i dyrektora administracyjnego. Kiedy w maju 1940 roku zastępca Franka, Arthur Seyss-Inquart, odszedł, aby objąć funkcję komisarza Rzeszy w okupowanej Holandii, to Bühler przejął jego obowiązki. W marcu tego samego roku został mianowany sekretarzem stanu do spraw administracji Generalnego Gubernatorstwa, stając się faktycznym zastępcą Franka i jego przedstawicielem podczas nieobecności.
Choć później próbował przedstawiać się jako zwykły podwładny, zachowane dokumenty dowodzą, że sprawował rzeczywistą władzę, zarówno w polityce administracyjnej, jak i rasowej. W kwietniu 1940 roku wydał surowe wytyczne nakazujące niemieckim urzędnikom unikanie jakichkolwiek kontaktów towarzyskich z Polakami czy Żydami, nazywając takie interakcje niegodnymi i zagrożeniem dla zdrowia. Nadzorował szkolenie nowych administratorów i dbał o to, by nazistowskie przepisy rasowe przenikały każdy aspekt życia na okupowanych ziemiach. W czerwcu 1941 roku jego stanowisko stałego zastępcy Franka zostało oficjalnie potwierdzone.
Mniej więcej w tym samym czasie Heinrich Himmler, szef SS, nadał mu honorowy stopień SS-Brigadeführera, odpowiadający randze generała brygady. Naziści traktowali Generalne Gubernatorstwo jako rasowe wysypisko śmieci i rezerwuar taniej siły roboczej dla niemieckiej gospodarki wojennej. Już od jesieni 1939 roku stało się ono głównym miejscem przeznaczenia dla Żydów deportowanych z Niemiec i Austrii. Obszar ten miał być, według słów nazistowskich administratorów, miejscem przetrzymywania osób uznanych za niepożądane rasowo, pozbawionym praw i ochrony.
Na szczycie tej brutalnej hierarchii stał Hans Frank, rządzący okupowaną Polską jak król, a Josef Bühler był jego lojalnym następcą tronu. Jako zastępca gubernatora Bühler był bezpośrednio zaangażowany w systematyczne prześladowanie ludności polskiej i współodpowiedzialny za masowe mordy na Żydach żyjących pod niemiecką okupacją. W 1941 roku getta w Warszawie, Lublinie i Krakowie były przepełnione. W październiku tego samego roku wprowadzono karę śmierci dla każdego Żyda, który opuścił getto bez specjalnego zezwolenia.
Dwa miesiące później Frank wydał dekret zezwalający gubernatorom okręgów na ułaskawianie takich przestępców. Wyjaśnienie Bühlera ze stycznia 1942 roku brutalnie ujawniło prawdziwy cel tego dekretu. Miał on przyspieszyć egzekucje, a nie je opóźniać, ponieważ, jak to ujął, przypadki ułaskawienia prawie nigdy nie miały miejsca. 20 stycznia 1942 roku Bühler reprezentował urząd Generalnego Gubernatora na konferencji w Wannsee w Berlinie.
Spotkaniu przewodniczył Reinhard Heydrich, szef Głównego Urzędu Bezpieczeństwa Rzeszy, a jego celem było skoordynowanie tego, co naziści nazywali ostatecznym rozwiązaniem kwestii żydowskiej, czyli systematycznej i celowej fizycznej eksterminacji europejskich Żydów. Zgodnie z protokołem Bühler nalegał, aby eksterminację rozpoczęto właśnie w Generalnym Gubernatorstwie, twierdząc, że nie ma tam problemów transportowych i że Żydów z tego obszaru należy jak najszybciej się pozbyć. Podkreślał, że spośród 2,5 miliona Żydów w regionie większość nie nadaje się do pracy. Kilkadziesiąt lat później, podczas procesu w Izraelu w 1961 roku, Adolf Eichmann, jeden z głównych architektów Holokaustu i uczestnik konferencji, potwierdził znaczenie słów Bühlera, który wzywał do natychmiastowego zamordowania tych osób.
W kolejnych miesiącach machina eksterminacji rozszerzyła się na całą okupowaną przez Niemców Polskę. Na początku 1943 roku zagłada ludności żydowskiej była już w zaawansowanej fazie, a nazistowscy urzędnicy zaczęli otwarcie mówić o swoich zbrodniach. Podczas spotkania personelu w styczniu 1943 roku Hans Frank wprost mówił o zbrodniczym charakterze ich rządów w Polsce. Josef Bühler był obecny, gdy Frank oświadczył: „Musimy pamiętać, że wszyscy tutaj znajdujemy się na liście zbrodniarzy wojennych sporządzonej przez pana Roosevelta.
Mam zaszczyt być pierwszym na tej liście. Jesteśmy zatem, że tak się wyrażę, współwinni światowego wydarzenia historycznego”. Ta uwaga ujawniła, jak głęboko nazistowska administracja rozumiała swoją winę, nawet w trakcie popełniania kolejnych zbrodni. Bühler został również uwikłany w trwającą walkę o władzę między Frankiem a kierownictwem SS, w szczególności z Himmlerem i Heydrichem, którzy dążyli do przejęcia większej kontroli nad Generalnym Gubernatorstwem.
Już wiosną 1940 roku Friedrich Wilhelm Krüger, wyższy dowódca SS i policji w Generalnym Gubernatorstwie, skarżył się Himmlerowi, że Frank mianował Bühlera zastępcą gubernatora, stawiając administrację cywilną ponad SS i policją. Napięcia pogłębiły się po udziale Bühlera w konferencji w Wannsee. Mimo wewnętrznych rywalizacji obie gałęzie władzy sprawnie współpracowały w prześladowaniu i mordowaniu Żydów i Polaków. Po wojnie Bühler próbował zrzucić odpowiedzialność za masowe mordy na Krügera.
Jednak gdy w listopadzie 1943 roku Krüger został zastąpiony przez Wilhelma Koppego, Bühler nawiązał z nowym przywódcą SS równie ścisłą współpracę. W lutym 1944 roku obaj uzgodnili, że majątek żydowski będzie przekazywany administracji Generalnego Gubernatorstwa po zamordowaniu właścicieli. Gubernatorzy okręgów regularnie przesyłali Bühlerowi raporty szczegółowo opisujące postępy w eksterminacji Żydów, wyzysk ponad miliona polskich robotników przymusowych oraz poważne niedobory żywności i lekarstw. W marcu 1942 roku Bühler osobiście poinformował gubernatora Lublina, że utworzono getta i obozy przejściowe dla Żydów deportowanych ze Słowacji i Niemiec.
W tym czasie trwała już operacja Reinhardt, a Bühler doskonale wiedział, że te przesiedlenia były jedynie przykrywką dla masowej eksterminacji. Operacja ta była nazistowskim planem zamordowania wszystkich Żydów na okupowanych ziemiach polskich, realizowanym w obozach zagłady takich jak Bełżec, Sobibór i Treblinka. Łącznie cztery miliony osób spośród tych, które w 1939 roku zamieszkiwały obszar Generalnego Gubernatorstwa, straciło życie, zanim na te tereny wkroczyły wojska radzieckie pod koniec 1944 roku. 18 stycznia 1945 roku, gdy żołnierze radzieccy zbliżali się do Krakowa, Josef Bühler uciekł z miasta, porzucając upadającą administrację Generalnego Gubernatorstwa.
Następnego dnia Armia Czerwona wkroczyła do Krakowa, kończąc prawie pięć lat niemieckich rządów. Bühler uciekł na zachód do Niemiec, ale 30 maja 1945 roku został schwytany przez wojska amerykańskie w bawarskim mieście Schrobenhausen. Internowany w Norymberdze, został później wezwany do złożenia zeznań w obronie swojego byłego przełożonego Hansa Franka przed Międzynarodowym Trybunałem Wojskowym. 23 kwietnia 1946 roku Bühler zasiadł na ławie świadków.
Jego zeznania, mające złagodzić winę Franka, zamiast tego ujawniły głębokie zaangażowanie obu mężczyzn w funkcjonowanie aparatu terroru. Bühler zaprzeczył wszelkiej wiedzy na temat Holokaustu i próbował zrzucić odpowiedzialność na nieżyjących już przywódców SS, Heinricha Himmlera i Friedricha Wilhelma Krügera. W maju 1946 roku został jednak ekstradowany przez władze amerykańskie do Polski. Podczas pobytu w polskim areszcie zeznawał w procesie Ludwiga Fischera, byłego nazistowskiego gubernatora Warszawy, i nadal twierdził, że jego rola w Generalnym Gubernatorstwie miała charakter czysto techniczny.
Polscy śledczy skonfrontowali go jednak z protokołem z Wannsee, zmuszając do przyznania się, że uczestniczył w konferencji, czemu wcześniej zaprzeczał. Proces Bühlera przed Najwyższym Trybunałem Narodowym rozpoczął się w czerwcu 1948 roku. Akt oskarżenia przeciwko niemu był obszerny, liczył dwieście stron i był poparty ponad trzydziestoma tysiącami stron dowodów. W lipcu tego samego roku został uznany winnym zbrodni przeciwko pokojowi, zbrodni wojennych i zbrodni przeciwko ludzkości.
Sąd uznał, że Bühler nie dokonywał zabójstw osobiście, ale poprzez swoją pozycję i władzę legitymizował masowe morderstwa i ponosi za nie pełną odpowiedzialność. Wszystkie prośby o ułaskawienie zostały odrzucone przez prezydenta Polski Bolesława Bieruta. 22 sierpnia 1948 roku Josef Bühler został powieszony w więzieniu Montelupich w Krakowie.
Miał czterdzieści cztery lata.


