30 czerwca 1934 roku, wczesnym rankiem w bawarskim kurorcie Bad Wiessee nad jeziorem Tegernsee, funkcjonariusze SS wtargnęli do pokoju hotelowego Edmunda Heinesa. Zastali go w łóżku w objęciach dwudziestoletniego mężczyzny, jego własnego kierowcy. Heines odmówił wstania i ubrania się. Kiedy esesmani zameldowali o tym Hitlerowi, który właśnie przybył na miejsce, wódz wpadł do pokoju i krzyknął: „Heines, jeśli nie ubierzesz się w ciągu pięciu minut, każę cię rozstrzelać na miejscu”.

Minęło pięć minut. Heines nadal leżał. Hitler nakazał rozstrzelać obu mężczyzn. Ta scena była finałem drogi, która zaczęła się trzydzieści siedem lat wcześniej, 21 lipca 1897 roku w Monachium.
Edmund Heines urodził się jako nieślubne dziecko Heleny Marty Heines, służącej, oraz Edmunda von Perisa, pochodzącego z rodziny hamburskich kupców. Społeczne piętno związane z pochodzeniem towarzyszyło mu od dziecka, ale mimo to ukończył liceum i wstąpił ochotniczo do armii niemieckiej podczas I wojny światowej. Walczył na froncie zachodnim. W 1915 roku odniósł poważną ranę głowy, która wymagała długiej rehabilitacji.
Za męstwo otrzymał Żelazny Krzyż pierwszej i drugiej klasy, a w 1918 roku awansował na porucznika rezerwy. Gdy Niemcy przegrały wojnę i upadło cesarstwo, kraj pogrążył się w chaosie politycznym. Wielu byłych żołnierzy czuło się oszukanych przez nową republikę i szukało miejsca w grupach paramilitarnych. Heines wstąpił do Freikorps Rosbach, formacji złożonej z weteranów gotowych walczyć z komunistami i wszystkimi, których uznawano za wrogów Niemiec.
W marcu 1920 roku wziął udział w puczu Kappa, nieudanej próbie zamachu stanu, która miała obalić republikański rząd. Po klęsce puczu ukrywał się przez kilka miesięcy. Wtedy doszło do zbrodni, która na zawsze zmieniła jego życie. Heines i inni członkowie Freikorpsu podejrzewali Williego Schmidta o zamiar doniesienia władzom o ukrytych skrytkach broni.
W obawie przed zdradą postanowili go uciszyć. Schmidt został zabrany do lasu, brutalnie pobity, a następnie zastrzelony. Była to tak zwana fememord, pozasądowa egzekucja w imię rzekomej ochrony Niemiec przed zdrajcą. Kiedy prawda wyszła na jaw, wszczęto śledztwo, ale Heines zdążył już znaleźć nowe pole działania.
W międzyczasie w Niemczech rosła w siłę partia nazistowska. Hitler i jego zwolennicy głosili skrajny nacjonalizm, antysemityzm i domagali się unieważnienia traktatu wersalskiego. Wokół partii powstała formacja paramilitarna SA, nazywana brunatnymi koszulami, której zadaniem była ochrona wieców partyjnych i rozpędzanie zgromadzeń przeciwników politycznych. To środowisko idealnie odpowiadało Heinesowi, który cenił bezpośrednie i brutalne działanie.
Wstąpił do SA i partii nazistowskiej i zaczął piąć się w hierarchii. Tam poznał Ernsta Röhma, kluczową postać ruchu nazistowskiego, który ukształtował SA i chętnie przyjmował do szeregów ludzi o silnym charakterze. Röhm szybko polubił Heinesa. W listopadzie 1923 roku partia nazistowska podjęła próbę puczu w Monachium, która zakończyła się niepowodzeniem.
Hitler został aresztowany, a wraz z nim wielu uczestników marszu, w tym Heines, który otrzymał wyrok więzienia. Mimo to pozostał lojalny wobec Hitlera. Po wyjściu na wolność, pod koniec lat dwudziestych, objął ponownie kierownicze stanowisko w SA. W tym czasie władze zgromadziły dowody jego udziału w zabójstwie Schmidta z 1920 roku.
Proces, nazywany w prasie szczecińskim procesem o zabójstwo, zakończył się uznaniem Heinesa winnym nieumyślnego spowodowania śmierci. Sąd uznał, że działał pod wpływem panującej wówczas mentalności samosądowej. Prokuratura domagała się kary śmierci, ale wyrok wyniósł piętnaście lat więzienia, zmniejszony później do pięciu. 14 maja 1929 roku Heines wyszedł na wolność po wpłaceniu kaucji w wysokości pięciu tysięcy ówczesnych marek niemieckich.
Rok później zdobył mandat w Reichstagu jako przedstawiciel partii nazistowskiej. Parlament był areną burzliwych sporów, a Heines, który nie miał cierpliwości do proceduralnych niuansów, chętnie angażował się w fizyczne starcia. W 1932 roku wraz z innymi posłami związanymi z SA zaatakował w kawiarni Reichstagu byłego nazistę Helmuta Klotza, który przeszedł do socjaldemokratów i ujawnił prywatne listy Röhma dotyczące homoseksualizmu. Atak wywołał publiczny skandal.
Incydent ten nastąpił kilka miesięcy po poważnych zmianach w strukturach SA. W 1931 roku berliński przywódca SA Walter Stennes zbuntował się przeciwko kierownictwu, oświadczając, że on i jego zwolennicy nigdy nie będą służyć pod rozkazami znanego homoseksualisty, jakim był Röhm, ani pod jego „chłopcami”. Wśród tak zwanych protegowanych Röhma znajdował się również Edmund Heines. W lutym 1931 roku Hitler zastąpił Stennesa Paulem Schulzem, który awansował Heinesa i Karla Ernsta, obu homoseksualistów, w berlińskiej SA.
Kontrowersje wokół orientacji seksualnej w najwyższych kręgach formacji nie przeszkodziły Heinesowi w awansie. 30 stycznia 1933 roku Hitler został mianowany kanclerzem Niemiec. Republika rozpadała się, a u boku nowego rządu stała SA, gotowa do przejęcia kontroli nad ulicami miast. Rozpoczęły się represje wobec przeciwników politycznych.
Przemoc była skierowana przeciwko komunistom, socjaldemokratom i wszystkim uznanym za wrogów nowego reżimu. Heines wyróżniał się szczególną brutalnością. Wiosną 1933 roku został zastępcą gauleitera Śląska Helmuta Brücknera, a później objął stanowisko komendanta policji we Wrocławiu. Nadzorował utworzenie małego obozu koncentracyjnego Dürrgoy, nazywanego niekiedy prywatnym obozem Heinesa.
Trafiali tam byli lub potencjalni przeciwnicy reżimu, doświadczając trudnych warunków i brutalnego traktowania. Relacje więźniów opisują atmosferę strachu i gotowość lokalnych przywódców SA do torturowania według własnego uznania. Heines czuł się bezkarny. Uważał się za nie do zatrzymania.
Ale w tym samym czasie niemiecka armia, konserwatywne elity i niektórzy członkowie partii nazistowskiej patrzyli z niepokojem na rosnącą potęgę SA. Formacja liczyła w 1934 roku miliony członków, wielokrotnie przewyższając liczebnie Reichswehrę. Kierownictwo SA pod wodzą Röhma domagało się radykalnych zmian w społeczeństwie i strukturze armii. Marzeniem Röhma było połączenie SA z Reichswehrą, co dałoby mu bezpośrednią kontrolę nad lojalną mu armią.
Hitler tymczasem umacniał władzę, zawierając sojusze z armią i wielkimi przemysłowcami. Krążyły plotki, że Röhm planuje zmusić Hitlera do przeprowadzenia „drugiej rewolucji”, a nawet pozbawić go władzy. Napięcia wewnątrz reżimu rosły. Kryzys osiągnął punkt kulminacyjny pod koniec czerwca 1934 roku.
Hitler nie zamierzał pozwolić, by SA przyćmiła jego osobę lub armię. Za kulisami współpracował z Himmlerem, Goebbelsem i Göringiem, przygotowując czystkę. 30 czerwca 1934 roku SS wyeliminowała czołowych członków SA. Ernst Röhm został aresztowany w Bad Wiessee, dokąd wezwano wielu przywódców SA na konferencję.
Hitler przybył tam wczesnym rankiem, zaskakując członków formacji. Jednym z obecnych był Edmund Heines. Zastano go w łóżku z dwudziestoletnim kierowcą, Richardem. Odmówił ubrania się, więc Hitler osobiście wszedł do jego pokoju i zagroził mu rozstrzelaniem, jeśli nie wykona rozkazu.
Heines nie posłuchał. Obaj mężczyźni zostali rozstrzelani. Hitler od dawna wiedział o stylu życia Röhma i innych przywódców SA, ale poranne wydarzenie dostarczyło nazistowskiej propagandzie idealnego argumentu. Oficjalna prasa ogłosiła, że SA stała się siedliskiem moralnych degeneratów, a Hitler oczyszcza partię z „perwersyjnych elementów”.
Orientacja seksualna Heinesa została wykorzystana do zdyskontowania jego osoby i całego radykalnego kierownictwa SA. Heines został przewieziony do monachijskiego więzienia Stadelheim. Tego samego dnia, 30 czerwca 1934 roku, trzydziestosiedmioletni mężczyzna został rozstrzelany przez członków SS, a konkretnie przez Leibstandarte SS Adolf Hitler. Stracono również Ernsta Röhma i wielu innych przywódców SA.
Zginął nawet młodszy brat Heinesa, Oskar. Reżim ogłosił, że uratował Niemcy przed spiskiem, ale w rzeczywistości była to brutalna eliminacja potencjalnych rywali. Skala przemocy pokazała, jak bardzo Hitler był gotów poświęcić dawnych sojuszników, by uspokoić generałów armii i konserwatywnych decydentów. Dla wielu śmierć Heinesa była ulgą.
Ludzie postrzegali go jako bezlitosnego mordercę. Mieszkańcy Wrocławia, którzy doświadczyli jego rządów jako komendanta policji, przyjęli wiadomość o jego śmierci bez żalu. Osoby, które go znały, opisywały go jako agresywnego i sadystycznego, czerpiącego dumę z okrucieństwa. Krążyły pogłoski, że wielokrotnie osobiście rozstrzeliwał i torturował więźniów politycznych.
Był przerażająco nieprzewidywalny, człowiekiem, który wydawał się czerpać przyjemność z zadawania cierpienia. W oficjalnych oświadczeniach Hitler twierdził, że czystka była niefortunnym, ale koniecznym krokiem mającym usunąć zdrajców z ruchu nazistowskiego. Wskazywał na szczegóły życia prywatnego Heinesa oraz rzekomy plan Röhma, by obalić Hitlera, jako dowód, że SA wymknęła się spod kontroli. Całe kierownictwo SA zostało pozbawione przywództwa.
To wydarzenie stało się decydującym momentem w umacnianiu władzy nazistowskiej w Niemczech.


