„No to rzeczywiście paskudna sprawa” – rzuciłem, kiedy Ewelina oznajmiła, że jej rodzice wprowadzają się do mojego domu. A potem usłyszałem w słuchawce głos Szymona: „No dobra, głupio zrobiłem 15…
„W przyszłym tygodniu przyjadą do ciebie moi rodzice” – powiedziała Ewelina takim tonem, jakby właśnie oznajmiała, że na obiad będą ziemniaki. Nie zapytała. Nie zaproponowała. Po prostu poinformowała. A ja stałem w swoim domu, patrzyłem na korytarz prowadzący do dwóch pustych pokoi i czułem, jak coś we mnie pęka. Nie dlatego, że nie lubię jej … Read more