Stałam przy grobie syna, poprawiając kwiaty, kiedy przed nagrobkiem zatrzymał się oddział żołnierzy. Serce mi zamarło, gdy oficer zdjął czapkę i powiedział: „Służyłem razem z państwa synem”….
Na cmentarzu panowała cisza, którą przerywał tylko szum drzew i odległy dźwięk przejeżdżających samochodów. Słońce stało jeszcze wysoko, ale jego światło było już miękkie, spokojne. Przy jednym z grobów stało starsze małżeństwo Maria i Jan. Przychodzili tu prawie codziennie od wielu miesięcy. Maria delikatnie poprawiała świeże kwiaty przy nagrobku, jak robiła to za każdym razem. … Read more