Mam 67 lat. Myślałam, że widziałam już wszystko, co życie mogło mi rzucić pod nogi, ale ten niedzielny poranek w Krakowie pokazał mi, że się myliłam. Stałam w kuchni, boso na chłodnych płytkach,…
Mam 67 lat. Myślałam, że widziałam już wszystko, co życie mogło mi rzucić pod nogi, ale ten niedzielny poranek w Krakowie pokazał mi, że się myliłam. Stałam w kuchni, boso na chłodnych płytkach, popijając pierwszą kawę dnia. Dom wypełniał szum wentylatora i zapach górskich róż z dziedzińca. To był jeden z tych spokojnych poranków, które … Read more