Zbeształam go przy pierwszym spotkaniu, bo wziął mnie za kogoś, kim nie był. Stał na drabinie w spranej flanelowej koszuli, przybijał barierkę i nawet nie drgnął, gdy krzyknęłam: „Proszę przekazać…
Klara Banaszkiewicz nie zdążyła spędzić w pensjonacie Morski Przystanek w Międzyzdrojach nawet trzech minut, gdy na ganku natknęła się na mężczyznę w spranej flanelowej koszuli. Balansował na drewnianej drabinie z młotkiem w dłoni, przybijając obluzowaną przez sztorm barierkę tarasu. Wokół unosił się zapach słonej bryzy, mokrych sosen i schnącego drewna, które pamiętało jeszcze początek ubiegłego … Read more