Zawsze gdy ktoś z rodziny pisał, że przyjedzie nad morze, Teresa odpowiadała: „dobrze”. Gotowała obiady, oddawała swoje łóżko, zmywała po nich talerze, a oni mówili, że jest „trochę egoistyczna”,…
Przez lata to ona była gospodynią. To u niej nocowali, to ona podawała obiad, to ona wysłuchiwała, kto co powiedział, komu co się należy, dlaczego akurat jej się nie należy. Wystarczyło, że kupiła mieszkanie w Ustce, a rodzinne telefony rozgrzały się do czerwoności. „No wiesz, skoro masz to mieszkanie, to my też możemy przyjechać, prawda? … Read more