Nakrywałam do stołu, kiedy moja teściowa stanęła w drzwiach bez zapowiedzi. Blada, z podkrążonymi oczami, ściskająca torebkę jak coś cennego. Wiedziałam, że coś się sypie, ale nie spodziewałam…
Jolanta aż uniosła brwi, kiedy otworzyła drzwi. O tej porze, bez zapowiedzi? Na klatce schodowej stała teściowa w jasnym płaszczu, z torebką przyciśniętą do boku. Zwykle Krystyna wyglądała schludnie i spokojnie, nawet jeśli wpadała tylko na chwilę. Tym razem coś było nie tak. Twarz miała zmęczoną, pod oczami ciemne cienie, a dłonie nerwowo zaciskała na … Read more