MIĘDZY PSALMAMI A PRZYSŁOWIAMI BABCIA MĘŻA UKRYŁA LIST Z MOIM IMIENIEM — JEDNO ZDANIE KRZYSZTOFA UJAWNIŁO, ŻE OD MIESIĘCY PLANOWAŁ ŻYCIE BEZE MNIE
W listopadzie Kraków robi się ciemny jeszcze przed popołudniową kawą. Tamtego dnia deszcz nie padał mocno. Wisiał w powietrzu jak zimna mgła, osiadał na włosach i wsuwał się pod kołnierz płaszcza. Ulice lśniły od wilgoci, tramwaje skrzypiały na zakrętach, a ludzie szli szybciej niż zwykle, z głowami pochylonymi przed wiatrem. Pamiętam dokładną godzinę. 16:18. Stałam … Read more