Po prawie godzinie czekania w kawiarni byłem pewien, że już nie przyjdzie. Wstałem, sięgnąłem po płaszcz, zdecydowany wyjść. Wtedy drzwi się otworzyły, a do środka weszła kobieta ze zdjęcia…
Po prawie godzinie czekania byłem pewien, że już nie przyjdzie. Kawiarnia na wrocławskim rynku tętniła gwarem późnego popołudnia, a ja po raz trzeci czytałem ten sam akapit w telefonie. Spojrzałem na zegarek. 19:58. Miała być o 19:00. Wstałem, sięgnąłem po płaszcz, zdecydowany wyjść i zapomnieć o tej aplikacji. Wtedy drzwi kawiarni otworzyły się. Weszła kobieta … Read more