Usłyszałem głos, który brzmiał dokładnie jak mój, ale był cienki i dziecięcy. „Dlaczego nie byłeś?” – zapytał czteroletni chłopiec z czapką zsuniętą na jedno ucho. Nie znałem go. Nigdy go nie…
Poniedziałkowy poranek przed biurem przy ulicy Centralnej w Złotym Mieście. Stanisław szedł do pracy, gdy usłyszał głos, który sprawił, że stanął jak wryty. „Dlaczego nie byłeś? ” To pytanie zadał mu czteroletni chłopiec. Proste, bez złośliwości, z czystej ciekawości. Stanisław patrzył na syna i wiedział, że jest tylko jedna uczciwa odpowiedź. „Nie wiedziałem, że jesteś” … Read more