Stałam w windzie na dziesiąte piętro, a moje serce waliło jak oszalałe. Kilka godzin wcześniej prezes, którego cała firma nazywała tyranem, zatrzymał się przy moim biurku, popatrzył na moją…
Cecylia Jaworska obudziła się z gwałtownym szarpnięciem, gdy alarm w jej telefonie rozdzwonił się po raz trzeci. Przez okno jej małego mieszkania na warszawskim Mokotowie wpadało blade październikowe światło, a na ekranie telefonu wyświetlała się godzina 7:47. Miała być w pracy o 8:30. Nie, nie, nie! – jęknęła, zrywając się z łóżka. Jej długie kasztanowe … Read more