„Zapamiętaj sobie, jakim człowiekiem jesteś” — rzucił menadżer salonu do starszego woźnego, gdy ten wycierał podłogę. Upokorzył go przy wszystkich klientach, kazał mu powtarzać polecenia jak…
Wystarczyła jedna smuga wody na wypolerowanej podłodze, żeby Paweł Głowacki eksplodował. Krzyczał przy klientach, wytykał palcem starszego pana, który dopiero co pojawił się w salonie i próbował spokojnie powiedzieć, że zaraz poprawi. „To jest salon premium, a nie remiza. Ma pan słuchać poleceń” — syczał menadżer, coraz bardziej wchodząc w rolę. Starszy pan nie drgnął. … Read more