Siedziałam w kuchni, trzymając się blatu, bo blizna po cesarce wciąż dawała o sobie znać, gdy usłyszałam ten dźwięk. Telefon Haliny zapikał, a ona uśmiechnęła się szeroko, patrząc na ekran….
Zeszłam do kuchni, trzymając się poręczy, bo blizna po cesarce wciąż ciągnęła przy każdym kroku. Zuzia spała w łóżeczku, a ja potrzebowałam wody i chwili ciszy. Wtedy zobaczyłam Halinę przy stole, ze wzrokiem wbitym w telefon, z uśmiechem, który znałam z tych chwil, gdy dostawała coś, na czym jej zależało. To była tylko chwila, ale … Read more