Trzy lata wysyłałam rodzicom osiem tysięcy złotych miesięcznie. Wyzerowałam oszczędności, odłożyłam zakup mieszkania, jadłam ryż z fasolą, żeby ratować ich dom przed licytacją. W Wigilię ojciec…
Jechałam cztery godziny do domu rodziców, zatrzymując się dwa razy, żeby zwymiotować na poboczu. Trzy dni wcześniej lekarz powiedział mi, że moje ciało jest na skraju zapaści. Sezon audytów, potrójna fuzja firm, osiemdziesiąt godzin tygodniowo. Ale to były święta, a w mojej rodzinie nie opuszczało się świąt, chyba że było się w śpiączce. Byłam wyczerpana … Read more