„Panie Tomaszu, ożeńmy się. Pan i ja. Jutro w urzędzie stanu cywilnego.” Te słowa padły z moich ust, gdy byłam tak pijana, że ledwo trzymałam się na nogach, a on, starszy ode mnie o dwadzieścia…
W windzie już wszystko było jasne. Dwie stażystki z księgowości omawiały świeżą plotkę, nie zauważywszy jej w rogu kabiny. „Słyszałaś? Klimowicz wyszła za mąż. Za kucharza z naszej stołówki. ” Natalia trzymała plecy prosto i udawała, że ogłuchła, ale w środku czuła, jak ziemia usuwa jej się spod stóp. Sama przed chwilą wyszła z urzędu … Read more