Klient odwołał spotkanie w ostatniej chwili. Miałem wrócić do hotelu, odpisać na maile, zadzwonić do biura. Zamiast tego po raz pierwszy od miesięcy pojechałem do domu. Przed oknem kuchni…
Spotkanie w Chicago odwołano w ostatniej chwili. Klient przełożył rozmowy, bo jego matka poważnie zachorowała. Robert Harrison mógł wrócić do hotelu, zająć się mailami, umówić nowy termin. Zamiast tego wsiadł do samochodu i pojechał do domu. Droga zajęła czterdzieści minut. Nie robił takich rzeczy od miesięcy. Na okrągłym podjeździe Robert zauważył, że ogród wygląda inaczej … Read more