Mroźne lutowe powietrze przeszywało Warszawę, gdy Julian Wieczorek przeglądał dokumenty w swoim biurze na trzydziestym piętrze wieżowca. Widok na miasto pokryte świeżym śniegiem zwykle sprawiał mu przyjemność, ale dziś ledwo go zauważał. Trzydziestoośmioletni miliarder i właściciel firmy technologicznej miał problem. Za dziesięć dni odbywał się ślub jego młodszej siostry Agaty, a on nie miał osoby towarzyszącej.

Nie byłoby to wielkim zmartwieniem, gdyby nie fakt, że wszyscy spodziewali się go zobaczyć z partnerką. Szczególnie jego matka, która nieustannie przypominała mu, że czas najwyższy się ustatkować. Po nieudanym pięcioletnim związku z Karoliną, która wybrała karierę w Nowym Jorku zamiast życia z nim, Julian postanowił skupić się wyłącznie na firmie. „Może po prostu pójdę sam?
” – mruknął do siebie, przeglądając zestawienia finansowe. Jego asystentka Magda, która właśnie weszła z poranną kawą, usłyszała te słowa. „Mówiłeś coś o ślubie Agaty? ” – zapytała, stawiając kubek na biurku.
Julian westchnął głęboko. „Tak, zastanawiam się, czy pójście samemu to naprawdę taki problem. ”
„Z tego, co mówiłeś o swojej mamie – tak, to będzie problem. Przez cały wieczór będzie próbowała cię zeswatać z każdą wolną kobietą na weselu.
”
Miała rację. Jego matka, mimo arystokratycznego pochodzenia i pozycji w warszawskim towarzystwie, miała zadziwiającą zdolność do bezpośredniego wyrażania niezadowolenia z jego stanu cywilnego. „Co proponujesz? ” – zapytał z rezygnacją.
„Mogę pomóc ci znaleźć odpowiednią osobę towarzyszącą” – odpowiedziała bez wahania. „Kogoś dyskretnego, inteligentnego, kto zna zasady dobrego wychowania i nie będzie oczekiwać niczego więcej niż wynagrodzenia za spędzenie jednego wieczoru, udając twoją partnerkę. ”
Julian uniósł brwi. „Sugerujesz, żebym wynajął kogoś na wesele mojej siostry?
”
„Nazywam to taktycznym rozwiązaniem tymczasowego problemu. To się zdarza częściej niż myślisz. ”
Rozważał tę propozycję. Jedna noc.
Żadnych zobowiązań, żadnych oczekiwań, a przede wszystkim żadnych pytań od matki i jej przyjaciółek o to, kiedy w końcu się ustatkuje. „W porządku, znajdź kogoś. Ale musi to być osoba absolutnie dyskretna, inteligentna i wiarygodna. ”
Trzy dni później Julian przeglądał profile kandydatek przesłane przez Magdę.
Żadna nie wzbudziła jego szczególnego zainteresowania. Był już bliski wybrania losowo jednej z nich, gdy zadzwonił telefon. „Panie Wieczorek, przepraszam za przeszkodę, ale mamy problem z systemem w Muzeum Narodowym. Nowy system bezpieczeństwa wykazuje nietypowe zachowanie.
Konserwatorka zabytków, pani Nikola Dudek, próbowała skontaktować się z działem technicznym, ale nikt nie był w stanie rozwiązać problemu. ”
Muzeum Narodowe było jednym z ich prestiżowych klientów. „Pojadę tam osobiście” – zdecydował nagle. Godzinę później Julian parkował swojego Mercedesa przed gmachem muzeum.
Po przejściu przez główne wejście został skierowany do laboratorium konserwacji. Gdy dotarł na miejsce, zobaczył młodą kobietę stojącą przed elektronicznym zamkiem, wyraźnie sfrustrowaną. „Pani Dudek? ” – zapytał, podchodząc bliżej.
Kobieta odwróciła się. Miała ciemne, kręcone włosy zebrane w niedbały kok, a jej twarz, choć teraz ściągnięta z irytacji, miała w sobie coś szlachetnego i intrygującego. Jej oczy, głębokie i inteligentne, zmierzyły go uważnie. „Tak, to ja.
A pan to Julian Wieczorek, właściciel Wieczorek Technologies. ”
„Słyszałem, że mają państwo problem z naszym systemem. ”
Jej wyraz twarzy złagodniał nieco. „Tak, to pan jest odpowiedzialny za to urządzenie, które postanowiło dzisiaj utrudnić mi życie.
Od trzech godzin próbuję się dostać do laboratorium. Mam tam rozłożone materiały do konserwacji obrazu ›Bitwa pod Chocimiem‹. Asystent twierdzi, że mój kod dostępu jest nieprawidłowy. ”
Julian podszedł do panelu kontrolnego i wyjął tablet.
Po kilku minutach analizy znalazł problem. „Mamy błąd w algorytmie rozpoznawania kodów. Mogę to naprawić tymczasowo, ale będziemy musieli przesłać poprawkę do całego systemu. ”
Po chwili rozległ się cichy dźwięk i drzwi do laboratorium się otworzyły.
„Dziękuję. Nie ma pan pojęcia, jak bardzo to jest dla mnie ważne. Ten obraz musi być gotowy na wystawę za dwa tygodnie. ”
„Czy mogę zobaczyć, nad czym pani pracuje?
” – zapytał Julian, nagle zaciekawiony. „Zawsze byłem zainteresowany sztuką, szczególnie polskim malarstwem historycznym. ”
Nikola zawahała się przez moment, ale potem skinęła głową. „Proszę bardzo, ale proszę uważać, żeby niczego nie dotykać.
”
Na specjalnym stole konserwatorskim leżał ogromny obraz przedstawiający scenę batalistyczną. Mimo uszkodzeń dynamizm kompozycji i dramatyczne użycie światła robiły wrażenie. „To dzieło Józefa Brandta” – wyjaśniła Nikola, a jej głos nabrał ciepła. „Przedstawia bitwę pod Chocimiem z 1621 roku.
”
Julian pochylił się nad płótnem. „Fascynujące. Jaki jest zakres prac? ”
„Obraz ma poważne uszkodzenia spowodowane niewłaściwym przechowywaniem w czasie wojny.
Warstwa malarska odspaja się w kilku miejscach. Moim zadaniem jest stabilizacja, usunięcie pożółkłego lakieru i retusze ubytków. ”
Gdy mówiła o swojej pracy, jej twarz się rozjaśniła, a oczy błyszczały z pasją. Julian przyłapał się na tym, że słucha jej z fascynacją, podziwiając jej wiedzę i entuzjazm.
„To musi wymagać ogromnej cierpliwości i precyzji. ”
„Tak, ale też daje niesamowitą satysfakcję. Przywracanie obrazom ich dawnego blasku to jak podróż w czasie. ”
Julian przez chwilę obserwował, jak delikatnymi ruchami oczyszcza fragment płótna.
„Nie zatrzymuję pani dłużej. Jutro przyśle technika, który zajmie się całościowym przeglądem systemu. ”
Wyciągnął wizytówkę i podał jej. „Tu jest mój bezpośredni numer.
Gdyby pojawiły się jakiekolwiek problemy, proszę dzwonić do mnie osobiście. ”
Nikola przyjęła wizytówkę, a ich palce otarły się o siebie na moment. Julian poczuł dziwne mrowienie, którego nie doświadczył od dawna. Następnego dnia Julian nie mógł przestać myśleć o Nikoli.
Jej pasja i autentyczność zrobiły na nim wrażenie, którego trudno było zignorować. Wezwał Magdę. „Potrzebuję informacji o Nikoli Dudek, konserwatorce z Muzeum Narodowego. Wszystkiego, co możesz znaleźć.
Chcę wiedzieć, czy byłaby odpowiednią osobą towarzyszącą na ślub Agaty. ”
Kilka godzin później Magda wróciła z kompletem informacji. Nikola Dudek, trzydzieści dwa lata, absolwentka Akademii Sztuk Pięknych w Warszawie i studiów podyplomowych we Florencji. Miała na koncie kilka prestiżowych projektów konserwatorskich.
Była niezamężna, mieszkała sama na starym mieście. „Według mojego rozeznania jest obecnie singielką” – dodała Magda, jakby czytając w jego myślach. Po dłuższym wahaniu Julian wybrał numer do sekretariatu muzeum. „Julian?
” – usłyszał po chwili znajomy głos. „Czy system znowu sprawia problemy? ”
„Nie, wszystko działa poprawnie. Dzwonię w innej sprawie.
Zastanawiałem się, czy moglibyśmy spotkać się na kawę. Mam propozycję, którą chciałbym omówić osobiście. ”
Zapadła krótka cisza. „Propozycję?
”
„Tak, ale wolałbym wyjaśnić szczegóły podczas spotkania. Zapewniam, że to nic niestosownego. ”
Zgodziła się. Julian zaproponował elegancką kawiarnię na Nowym Świecie.
Gdy odłożył słuchawkę, poczuł dziwny niepokój. Nie pamiętał, kiedy ostatnio był tak zdenerwowany przed spotkaniem z kobietą. O siedemnastej Julian siedział już przy stoliku, nerwowo zerkając na drzwi. Nikola pojawiła się punktualnie, ubrana w prosty, ale elegancki płaszcz w kolorze butelkowej zieleni.
Włosy uwolnione z koka opadały swobodnie na jej ramiona. Gdy zostali sami, Nikola zaczęła pierwsza. „Więc, jaka to propozycja? ”
Julian wziął głęboki oddech.
„Za tydzień odbędzie się ślub mojej siostry Agaty. Będzie około dwustu osób. Potrzebuję osoby towarzyszącej na tę uroczystość. I zastanawiałem się, czy zechciałabyś mi towarzyszyć.
”
Nikola patrzyła na niego z lekkim niedowierzaniem. „Czy ty zapraszasz mnie na randkę? ”
Julian poczuł, jak jego policzki zaczynają płonąć. „Nie, to nie tak.
Potrzebuję kogoś, kto będzie udawał moją partnerkę podczas ślubu, aby uniknąć niezręcznych pytań i prób swatania ze strony mojej matki. ”
Brwi Nikoli uniosły się jeszcze wyżej. „Chcesz, żebym udawała twoją dziewczynę na ślubie twojej siostry? ”
„Wiem, że to nietypowa prośba, ale byłoby to czysto zawodowe przedsięwzięcie.
Oczywiście zapłacę za twój czas i wszystkie wydatki. Sukienkę, fryzjera, cokolwiek będzie potrzebne. ”
Nikola mieszała herbatę, patrząc na krążące liście. „Dlaczego ja?
Dlaczego nie poprosisz kogoś, kogo lepiej znasz? ”
„Nie mam zbyt wielu przyjaciółek, które mogłyby się tego podjąć bez komplikacji. A wczoraj, gdy rozmawialiśmy w muzeum, pomyślałem, że byłabyś idealna. Inteligentna, wykształcona, z klasą.
Poza tym nie mamy wspólnych znajomych, więc ryzyko, że ktoś się zorientuje, jest minimalne. ”
Nikola uniosła filiżankę do ust, ukrywając za nią delikatny uśmiech. „A więc to komplement. Mam być idealną, udawaną partnerką dla miliardera?
”
Julian zaśmiał się cicho, czując, jak napięcie opada. „Tak, to zdecydowanie komplement. ”
„A co, jeśli odmówię? ”
„Wtedy podziękuję ci za rozważenie propozycji i będę kontynuować poszukiwania bez urazy.
”
Przez dłuższą chwilę Nikola przyglądała mu się w milczeniu. „To dziwne. Wczoraj byłeś dla mnie tylko właścicielem firmy, która zainstalowała wadliwy system. Dziś proponujesz mi udział w tej farsie.
”
„Zrozumiem, jeśli odmówisz, ale pomyślałem, że nie zaszkodzi zapytać. ” Nikola bawiła się łyżeczką. „Ile by to trwało? ”
„Jeden dzień i wieczór.
Ceremonia o piętnastej, przyjęcie prawdopodobnie do północy. Zapłacę ci dwadzieścia tysięcy złotych plus pokryję wszystkie koszty przygotowań. ”
Oczy Nikoli rozszerzyły się na chwilę. „To bardzo hojna oferta.
”
„Czy mogę zapytać, dlaczego rozważasz tę propozycję? ”
Nikola westchnęła cicho. „Zbieram fundusze na wyjazd badawczy do Włoch. Chcę studiować techniki konserwacji w galerii Uffizi we Florencji, ale stypendium zostało przesunięte na przyszły rok.
Dwadzieścia tysięcy złotych znacznie przybliżyłoby mnie do tego celu. ”
Julian poczuł nagły przypływ sympatii. „W takim razie to byłaby transakcja korzystna dla nas obojga. ”
Nikola patrzyła na niego jeszcze przez moment, a potem powoli skinęła głową.
„W porządku, zrobię to. Ale mam kilka warunków. Chcę umowę na piśmie, chcę poznać naszą historię, żeby nie wpaść w pułapkę podczas rozmów z twoją rodziną, i chcę móc się wycofać w dowolnym momencie. ”
Julian uśmiechnął się z podziwem.
„Zgadzam się na wszystkie warunki. ”
Nikola odwzajemniła uśmiech, ale w jej oczach wciąż czaił się cień niepewności. „W takim razie mamy umowę, panie miliarderze. Będę twoją partnerką na jeden wieczór.
”
Pięć dni przed ślubem spotkali się w ekskluzywnej restauracji ukrytej w zabytkowym pałacu. Julian podał jej skórzaną teczkę. „Przygotowałem umowę zgodnie z twoją prośbą. ”
Nikola uważnie przeczytała dokument.
„Wygląda dobrze. Podpiszę ją na koniec spotkania, jeśli ustalenia co do naszej historii będą dla mnie akceptowalne. ”
„Myślę, że powinniśmy trzymać się prawdy tak blisko, jak to możliwe. Najłatwiej będzie powiedzieć, że poznaliśmy się, gdy przyjechałem naprawić system w muzeum.
”
„To sensowne. Jak długo mielibyśmy być razem? ”
„Trzy miesiące. To wystarczająco długo, by uzasadnić, dlaczego zabrałem cię na ślub, ale nie tak długo, by ktoś się dziwił, że nigdy o tobie nie wspominałem.
”
„A co z naszymi upodobaniami? Co lubimy robić razem? ”
„Sztuka jest oczywistym połączeniem. Możemy powiedzieć, że zabierałem cię do galerii i na wystawy.
Masz jakieś ulubione dzieła sztuki? ”
Nikola spojrzała na niego badawczo. Julian uśmiechnął się. „Jako dziecko spędzałem wiele czasu w Muzeum Narodowym.
Moja matka jest mecenasem sztuki. Zawsze fascynowały mnie pejzaże Chełmońskiego i portrety Matejki. ”
Oczy Nikoli rozszerzyły się nieco. „Naprawdę?
Sądziłam, że twoje zainteresowanie sztuką to tylko kurtuazja. ”
Julian zaśmiał się cicho. „Jest wiele rzeczy, których o mnie nie wiesz, Nikolo. ”
Coś w jego głosie sprawiło, że lekko się zarumieniła.
„Co z publicznymi gestami czułości? Jak daleko powinniśmy się posunąć, aby wyglądało to wiarygodnie? ”
Julian poczuł, jak serce przyspiesza. „Myślę, że powinniśmy zachowywać się naturalnie.
Trzymanie za rękę, może ramię wokół talii. Drobne gesty. Nic, co sprawiłoby, że poczujesz się niekomfortowo. ”
„A pocałunki?
” – zapytała, a jej policzki nabrały rumieńca. „Tylko jeśli będzie to absolutnie konieczne dla zachowania pozorów. I nic głębokiego. ”
„Zgoda” – powiedziała szybko, odwracając wzrok.
„Co z tańcem? Będzie bal weselny, prawda? ”
„Umiesz tańczyć? ”
„Podstawy.
Walc, tango. Nic specjalnego, ale nie nadepnę ci na stopę. ”
„W takim razie zatańczymy. Ale tylko jeśli będziesz chciała.
”
Przez chwilę jedli w milczeniu. „To naprawdę wyśmienite” – westchnęła Nikola, smakując risotto. „Teraz rozumiem, dlaczego ta restauracja ma gwiazdkę Michelin. ”
Julian obserwował ją z przyjemnością.
Było coś ujmującego w tym, jak otwarcie wyrażała zadowolenie, bez udawanego znudzenia, które często widział u kobiet ze swojego towarzystwa. „Wiesz, zastanawiam się, czy nie powinniśmy poćwiczyć trochę naszego związku, zanim wystąpimy publicznie. Jutro wieczorem jest wernisaż w Zachęcie. Moglibyśmy pójść razem.
”
Nikola rozważała to przez moment. „To ma sens. I tak planowałam odwiedzić tę wystawę. ”
Gdy kończyli kolację, Nikola wyjęła długopis i podpisała umowę.
„Teraz wszystko jest oficjalne. Jestem twoją dziewczyną na jeden wieczór. ”
Gdy wychodzili, Julian pomógł jej założyć płaszcz. Ten prosty gest nagle nabrał nowego znaczenia.
Nikola odwróciła się do niego. Ich twarze znalazły się blisko siebie. „Do jutra” – powiedziała cicho. Gdy patrzył, jak odchodzi do czekającej taksówki, Julian poczuł dziwne ukłucie w sercu.
Ta sytuacja miała być tylko biznesową transakcją, ale teraz zaczął się zastanawiać, czy nie wpadł właśnie w pułapkę, którą sam na siebie zastawił. Następnego wieczoru, punktualnie o osiemnastej, Julian zapukał do drzwi kamienicy na starym mieście. Drzwi otworzyły się i zobaczył Nikolę w bordowej sukience do kolan, z włosami upiętymi w luźny kok. „Wyglądasz zjawiskowo” – powiedział szczerze.
Szli ramię w ramię przez brukowane uliczki, rozmawiając swobodnie. Ku zaskoczeniu Juliana rozmowa płynęła naturalnie. Odkrywali wspólne zainteresowania nie tylko w sztuce, ale także w literaturze i muzyce klasycznej. Wernisaż zgromadził warszawską śmietankę towarzyską.
Nikola wydawała się zdenerwowana. „Wszyscy nas obserwują” – szepnęła. Julian delikatnie położył dłoń na jej plecach. „Obserwują mnie.
Zastanawiają się, kim jest piękna kobieta u mojego boku. ”
Nikola zaśmiała się cicho, rozluźniając się. „Więc to dobra próba przed weselem? ”
„Doskonała.
”
Przez następne dwie godziny spacerowali po galerii, dyskutując o obrazach. Julian był pod wrażeniem wiedzy Nikoli, a ona wydawała się zaskoczona jego szczerym zainteresowaniem. W pewnym momencie natknęli się na znajomych Juliana, parę wpływowych kolekcjonerów. Przedstawił im Nikolę jako swoją dziewczynę, a ona z łatwością weszła w rolę.
Pod koniec wieczoru Julian zauważył, że trzyma Nikolę za rękę, choć nikt ich nie obserwował. Co dziwniejsze, żadne z nich nie wydawało się tym faktem skrępowane. „Dobrze się bawiłaś? ” – zapytał, gdy szli w kierunku samochodu.
„Bardzo. To był naprawdę miły wieczór. ”
Julian zatrzymał się i odwrócił twarzą do niej. „Nikola, ja…” – urwał.
„Chciałem tylko powiedzieć, że jestem wdzięczny, że zgodziłaś się na ten układ. I że cieszę się, że miałem okazję cię poznać. ”
Nikola uśmiechnęła się łagodnie. „Ja również, Julianie.
”
Nadszedł dzień ślubu Agaty. Julian odebrał Nikolę o trzynastej, dwie godziny przed ceremonią. Gdy otworzyła drzwi, odebrało mu dech. Miała na sobie elegancką szmaragdową sukienkę, która podkreślała intensywną zieleń jej oczu.
Biżuteria była minimalistyczna, ale wyrafinowana. „Jesteś olśniewająca” – powiedział, wręczając jej bukiet białych róż. Ceremonia odbywała się w zabytkowym kościele na Krakowskim Przedmieściu, a przyjęcie w pałacu. Gdy weszli do kościoła, Julian zauważył swoją matkę siedzącą w pierwszym rzędzie.
Gdy ich zobaczyła, jej oczy rozszerzyły się na widok Nikoli. „Przygotuj się. Moja matka już cię zauważyła. ”
Nikola uśmiechnęła się lekko i ścisnęła jego rękę.
„Jestem gotowa. ”
Ceremonia była piękna i wzruszająca. Agata wyglądała zjawiskowo, a jej mąż patrzył na nią z taką adoracją, że Julian poczuł ukłucie zazdrości. Podczas mszy był świadomy obecności Nikoli obok siebie, zapachu jej perfum, ciepła jej ramienia.
Po uroczystości Julian przedstawił Nikolę matce. Danuta zmierzyła ją uważnym spojrzeniem, oceniając, analizując, szukając niedoskonałości. Nikola spotkała jej wzrok z łagodnym uśmiechem. „Bardzo mi miło poznać panią.
Julian wiele mi o pani opowiadał. ”
„Naprawdę? Ciekawe, bo o tobie nie wspomniał ani słowem aż do zeszłego tygodnia. ”
Julian poczuł, jak napina się wewnętrznie, ale Nikola tylko się uśmiechnęła.
„Oboje chcieliśmy być pewni, zanim podzielimy się naszą relacją z bliskimi. Praca Juliana sprawia, że każdy związek jest pod szczególną obserwacją, a ja cenię sobie prywatność. ”
Danuta wyglądała na zaskoczoną szczerością odpowiedzi. „Jesteś konserwatorką sztuki, jak słyszałam?
”
„Tak, pracuję w Muzeum Narodowym. Obecnie pracuję nad obrazem Józefa Brandta. ”
To wyraźnie zainteresowało Danutę, która sama była zapalonym kolekcjonerem sztuki. Julian obserwował z zaskoczeniem, jak jego matka stopniowo się rozluźnia, a nawet zaczyna zadawać szczere pytania.
Kiedy musieli udać się na przyjęcie, Danuta uścisnęła ramię Nikoli w geście, który Julian rzadko widział skierowany do nieznajomych. „Musimy kontynuować tę rozmowę na przyjęciu. Chcę ci pokazać kilka obrazów z mojej kolekcji. ”
Gdy odchodziła, Julian spojrzał na Nikolę z niedowierzaniem.
„Właśnie oczarowałaś moją matkę. Nie widziałem, żeby tak szybko kogoś zaakceptowała. ”
Nikola uśmiechnęła się. „Po prostu byłam sobą.
Sztuka to wspólny język, który nas połączył. ”
„Jesteś niesamowita, wiesz? ” – powiedział cicho, zanim mógł się powstrzymać. Jej policzki pokrył delikatny rumieniec, ale nie odwróciła wzroku.
„Dziękuję. ”
Na przyjęciu grali swoją rolę perfekcyjnie. Przedstawiał ją znajomym i partnerom biznesowym, a ona czarowała ich inteligencją i naturalnym urokiem. Trzymali się blisko siebie, wymieniali delikatne gesty czułości – dłoń na plecach, splecione palce, spojrzenia pełne ciepła.
Ale Julian zdał sobie sprawę, że te gesty przestały być udawane. Każdy dotyk wywoływał w nim realne uczucia. Podczas pierwszego tańca młodej pary Julian patrzył, jak siostra i jej mąż wirują na parkiecie. „Wyglądają, jakby byli dla siebie stworzeni” – zauważyła Nikola.
„Znają się od liceum. Zawsze wiedziałem, że skończą razem. ”
„To piękne. Znaleźć kogoś, kto pasuje do ciebie tak idealnie.
”
Julian spojrzał na nią, zauważając melancholię w jej głosie. „Zatańczysz ze mną? ” – zapytał nagle, wyciągając rękę. Nikola zawahała się tylko przez moment, zanim skinęła głową.
Poprowadził ją na parkiet, gdzie orkiestra zaczęła grać wolnego walca. Ich ciała dopasowały się do siebie idealnie, jakby tańczyli razem od lat. „Nie wspomniałaś, że tak dobrze tańczysz” – zauważył. Uśmiechnęła się tajemniczo.
„Jest wiele rzeczy, których o mnie nie wiesz, Julianie. ”
Gdy tańczyli, Julian czuł, jak granica między udawaniem a rzeczywistością coraz bardziej się zaciera. Trzymał ją bliżej niż było to konieczne, a ona nie protestowała. Jej oczy wyrażały coś więcej niż profesjonalną uprzejmość.
Muzyka stopniowo cichła, ale oni wciąż stali blisko siebie, nie chcąc przerwać tego momentu. Julian wiedział, że powinien się odsunąć, przypomnieć sobie, że to wszystko jest tylko umową. Ale nie mógł. Nie chciał.
„Nikola” – zaczął cicho. „Muszę ci coś powiedzieć. Przestałem udawać. Przestałem już dawno.
”
Jej oczy rozszerzyły się lekko, a na twarzy pojawiło się wyraźne zaskoczenie. Ale zanim zdążyła odpowiedzieć, zostali przerwani przez Agatę. „Julian! W końcu mogę z tobą porozmawiać i poznać tę tajemniczą kobietę, która skradła twoje serce.
”
Agata przytuliła Nikolę serdecznie. „Tak się cieszę, że w końcu znalazł kogoś. Nie masz pojęcia, jak długo się o niego martwiłam. ”
Nikola zarumieniła się lekko.
„Twój brat to wyjątkowy człowiek. ”
„O, widzę, że mama was woła. Lepiej nie każcie jej czekać. ”
Zanim odeszła, Julian spojrzał na Nikolę przepraszająco.
„Wybacz jej. Zawsze była bardzo ekspresyjna. ”
„Jest urocza. I szczęśliwa.
To jej dzień. ”
Danuta rzeczywiście ich wołała, chcąc przedstawić Nikolę swoim przyjaciółkom. Przez resztę wieczoru nie mieli okazji wrócić do przerwanej rozmowy. Było już grubo po północy, gdy Julian zauważył, że Nikola wygląda na zmęczoną.
Dyskretnie zapytał, czy chce już wracać. Noc była ciepła i rozgwieżdżona, gdy opuścili pałac. Zamiast od razu wsiąść do samochodu, zatrzymali się, patrząc na siebie w świetle latarni. „Dziękuję za dzisiaj.
Byłaś doskonała” – powiedział cicho. „Cieszę się, że mogłam pomóc. ”
Julian wziął głęboki oddech. „Nikola, o tym, co powiedziałem wcześniej… że przestałem udawać?
”
„Dokończyłeś to za mnie” – powiedziała. Skinął głową. „Tak, to prawda. Te ostatnie dni z tobą były czymś więcej niż umową.
”
Nikola patrzyła na niego przez długą chwilę. „Zaczynałam się zastanawiać, czy tylko ja to czuję” – powiedziała w końcu cicho. Serce Juliana przyspieszyło. „Naprawdę?
”
Przytaknęła, robiąc krok w jego stronę. „Też przestałam udawać, Julianie. ”
Julian delikatnie ujął jej twarz w dłonie. „Co teraz?
”
„Myślę, że powinniśmy przedyskutować warunki nowej umowy. Takiej bez terminu ważności. ”
Julian uśmiechnął się szeroko. „Zgadzam się całkowicie.
”
Nachylił się i pocałował ją. Ten pocałunek nie był ani udawany, ani na pokaz. Był prawdziwy, pełen uczucia, które niespodziewanie wyrosło między nimi. Sześć miesięcy później Julian stał w tym samym kościele, gdzie odbył się ślub jego siostry, tym razem jako gość na otwarciu wystawy zorganizowanej przez Muzeum Narodowe.
Centralnym punktem ekspozycji był odnowiony obraz „Bitwa pod Chocimiem” Brandta, nad którym Nikola pracowała przez ostatnie miesiące. Julian patrzył z dumą, jak jego partnerka – już nie na niby – oprowadza gości po wystawie, wyjaśniając proces konserwacji z pasją, która go oczarowała od pierwszego dnia. Jej projekt wyjazdu do Florencji został zaakceptowany, ale zdecydowała się przełożyć go o rok. Jak powiedziała Julianowi, odkryła coś ważniejszego niż techniki konserwacji.
Znalazła prawdziwą miłość. Gdy ich oczy spotkały się przez salę pełną ludzi, Julian uśmiechnął się do niej, a ona odwzajemniła uśmiech. Ten sam, który skradł jego serce. Miliarder, który chciał tylko towarzyszki na jeden wieczór, znalazł znacznie więcej – miłość swojego życia.
Patrząc na pierścionek z szmaragdem, który dyskretnie ukrył w kieszeni marynarki, Julian pomyślał, że czasami to, co zaczyna się jako udawanie, może przerodzić się w coś absolutnie prawdziwego.


