Kiedy moja siostra weszła do mojego pokoju i powiedziała: „Mama zmieniła testament, wszystko przepisuje na mnie”, myślałam, że to żart. Tydzień wcześniej spędziłam trzy noce przy jej szpitalnym…

Kiedy moja siostra weszła do mojego pokoju i powiedziała: „Mama zmieniła testament, wszystko przepisuje na mnie”, myślałam, że to żart. Tydzień wcześniej spędziłam trzy noce przy jej szpitalnym...

27 marca 1941 roku Belgrad obudził się w chaosie. Zamach stanu obalił pronazistowski rząd Jugosławii, a władzę przejął młody, prozachodnio nastawiony król Piotr II. W Berlinie Hitler wpadł w furię. Sojusznik, któremu ufał, właśnie odwrócił się w stronę Wielkiej Brytanii.

Thumbnail

Dla führera to była zdrada, a zdrada wymagała kary. Plan nazwano „Unternehmen Strafgericht” – Operacja Odwet. Niemcy nie zamierzali po prostu wygrać wojny z Jugosławią. Chcieli zniszczyć kraj i zrównać z ziemią jego stolicę.

Osobą, która miała zaplanować to z powietrza, był generał Alexander Löhr – oficer, którego kariera idealnie przygotowała go do tej roli. Löhr urodził się 20 maja 1885 roku w rumuńskim mieście Turnu Severin. Jego ojciec pochodził z Niemiec i służył na okręcie szpitalnym podczas wojny rosyjsko-tureckiej. Matka była pielęgniarką z Odessy, z rodziny lekarzy.

Wychowany w wielojęzycznym domu, należał do kościoła prawosławnego. Był najmłodszym z trzech synów. Jako nastolatek uczęszczał do wojskowych szkół w cesarstwie Austro-Węgier. W 1906 roku ukończył Akademię Wojskową im.

Teresy pod Wiedniem. Podczas pierwszej wojny światowej służył jako dowódca plutonu. Po upadku Habsburgów pozostał w armii nowej, małej republiki austriackiej, gdzie awansował na stanowiska sztabowe. W 1934 roku objął dowództwo nad austriackimi siłami powietrznymi.

Europa mówiła wtedy o sile bombowców i zagrożeniu z powietrza. Löhr słuchał, uczył się i robił notatki. Wszystko zmieniło się w marcu 1938 roku, gdy Niemcy zaanektowały Austrię. Löhr stanął przed wyborem: służyć w niemieckiej Luftwaffe czy odejść.

Jako zawodowy żołnierz zgodził się służyć nowemu panu. Wkrótce objął dowództwo nad Flotą Powietrzną 4, jedną z głównych jednostek Luftwaffe. Najpierw była Warszawa. We wrześniu 1939 roku Niemcy zaatakowały Polskę, a Luftwaffe zbombardowała stolicę, próbując złamać ducha oporu.

Ta operacja nie była dowodzona przez Löhra, ale obserwował wyniki uważnie. Taktyka działała. Teraz chciał zastosować ją wobec Belgradu. 6 kwietnia 1941 roku nad Jugosławią pojawiło się prawie tysiąc niemieckich samolotów.

Jugosłowiańskie siły powietrzne miały zaledwie 77 nowoczesnych myśliwców do obrony stolicy. Jedna z nich już zdradziła kraj, przekazując Niemcom kody i plany obrony. Löhr opracował diabelski plan. Pierwsze fale miały zrzucać bomby zapalające.

Pożary, które wybuchły, miały stać się punktami orientacyjnymi dla kolejnych bombowców, które nadlatywały po zmroku. Ludzie wychodzili z domów, żeby gasić ogień i szukać bliskich. Wtedy spadały na nich kolejne bomby. Belgrad był bombardowany falami, dzień po dniu.

Miasto straciło kontrolę. Linie telefoniczne i drogi zostały zniszczone, dowództwo nie mogło kierować obroną. 13 kwietnia miasto zostało zajęte. Cztery dni później Jugosławia skapitulowała.

Za ten sukces Löhr otrzymał awans na generała pułkownika. Wojna nie skończyła się wraz z kapitulacją. Okupacja otworzyła długi rozdział terroru. W lipcu 1942 roku Löhr objął dowództwo nad siłami niemieckimi na południowym wschodzie Europy, obejmującymi Jugosławię, Grecję i wybrzeże Adriatyku.

Hitler wybrał go, bo jako Austriak miał lepiej rozumieć Bałkany, które przez wieki były częścią cesarstwa Habsburgów. Löhr rozumiał swoje zadanie. Bałkany miały być spokojne, bo były ważne dla niemieckiego przemysłu. Jak sam powiedział: Hitler powierzył mu zadanie uczynienia Bałkanów spokojnymi, nawet gdyby miał to być grobowy spokój.

Löhr spektakularnie zawiódł. Zamiast spokoju rozpętała się brutalna wojna z partyzantami. Niemieckie oddziały i lokalni kolaboranci przeprowadzali operacje antypartyzanckie, które spadały przede wszystkim na cywilów. Wioski palono doszczętnie.

Zakładnicy – kobiety, dzieci, starsi – byli rozstrzeliwani bez procesu po każdym ataku na niemieckie patrole. Im bardziej słabła kontrola Niemiec nad Europą, tym represje stawały się okrutniejsze. Löhr w pełni popierał te działania. Jego antysemityzm był równie wyraźny.

Kiedy wchodził w konflikt z SS, które jego zdaniem działało bez kontroli, potrafił powiedzieć: „Przynajmniej w Serbii nie ma już Żydów”. Krytykował nawet Włochów za to, że dawali schronienie Żydom na swoim terytorium, i skarżył się na to Hitlerowi. To on odpowiadał za deportację prawie całej społeczności żydowskiej z Salonik w Grecji – około 56 000 ludzi. Wysłano ich do Auschwitz.

Prawie wszyscy zostali zamordowani. W 1944 roku niemieckie jednostki pod jego dowództwem zaczęły powolny odwrót na północ przez Grecję i Bałkany. Kolumny ciągnęły się wzdłuż górskich dróg, pod ciągłym ostrzałem partyzantów i alianckich samolotów. Mosty wysadzano, naprawiano i wysadzano ponownie.

8 maja 1945 roku Niemcy skapitulowały. Około 150 000 żołnierzy z grupy armii Löhra wciąż znajdowało się na terytorium Jugosławii, a ostatnie jednostki były zaledwie 72 godziny marszu od Austrii. Löhr próbował negocjować z Brytyjczykami ewakuację pod ich opieką. Brytyjczycy odmówili.

Wtedy rozkazał swoim ludziom poddać się Jugosłowianom. Sam został im przekazany przez Brytyjczyków. Przewieziono go do Belgradu, miasta, które próbował zniszczyć. Rozpoczęły się przesłuchania.

Wojna w Europie dobiegła końca, ale dla Löhra zaczynało się rozliczenie. Jugosłowiański sąd postawił go przed trybunałem za zbrodnie wojenne. Zarzuty obejmowały bombardowanie Belgradu w kwietniu 1941 roku oraz represje wobec partyzantów, podczas których ranni byli rozstrzeliwani na miejscu, a wioski palone. W sądzie starannie odtworzono wydarzenia okupacji.

Wyrok był jednoznaczny – śmierć. 26 lutego 1947 roku Alexander Löhr został rozstrzelany w Belgradzie. Miał 61 lat. Pogrzeb odbył się bez żadnej ceremonii.

Miasto, które chciał ukarać, stało się miejscem, w którym zakończył życie.