Stałam pod ścianą w dniu własnego ślubu, słysząc, jak mój przyszły mąż mówi do swojego kuzyna: “Nie chcę jej. Nigdy nie chciałem. Wypełnię tylko swój obowiązek." Stałam tam w sukni za tysiące…

Stałam pod ścianą w dniu własnego ślubu, słysząc, jak mój przyszły mąż mówi do swojego kuzyna: "Nie chcę jej. Nigdy nie chciałem. Wypełnię tylko swój obowiązek." Stałam tam w sukni za tysiące...

Sierpniowy upał przyciskał się do mojej skóry, gdy stałam w marmurowym korytarzu posiadłości Vieira. Moja suknia ślubna szeleściła przy każdym płytkim oddechu. Miałam dwadzieścia dwa lata i to miał być najważniejszy dzień w moim życiu. Zamiast tego moje ręce drżały, gdy ściskałam gorset, słuchając głosów dochodzących z gabinetu za rogiem.

Thumbnail

. Nie chciałam podsłuchiwać. Szukałam wizażystki, zagubiona w labiryncie bogactwa i władzy, który wkrótce stał się moim więzieniem. Ale kiedy usłyszałam głos Elio, niski i rozkazujący, zamarłam.

“Nie chcę jej. Nigdy nie chciałem. "

Te słowa uderzyły mnie jak fizyczny cios. Przycisnęłam plecy do chłodnej ściany.

Moja fryzura nagle stała się zbyt ciężka, welon opadł mi na plecy, kpiąc z niewinności, którą miał reprezentować. “Więc po co to robić, szefie? " Bruno, jego prawa ręka, zapytał. Trzy miesiące temu dostarczył mojemu ojcu umowę małżeńską, jakby to była fuzja biznesowa.

Bo dla nich taka była. . Rodzina santoro wkracza na nasze terytorium. Małżeństwo z Genevra umocniłoby naszą władzę, wyeliminowało rywala i zapewniło kontrolę nad portami, którymi zarządza jej ojciec.

&

quot;Jest wystarczająco ładna. " Wtrącił się Dario, kuzyn Elio. "Dobry materiał hodowlany. "

Zagryzłam wargę tak mocno, że poczułam smak krwi.

Wychowałam się w tym świecie. Znałam zasady. Kobiety nie odzywały się, dopóki nie zostały o to poproszone. Uśmiechałyśmy się, byłyśmy posłuszne, rodziłyśmy potomstwo i przetrwałyśmy.

“Nie potrzebuję ładnej żony. " W jego głosie była gorycz, wyczerpanie. "Potrzebuję kogoś, komu mogę zaufać, kogoś, kto rozumie to życie, a nie jakąś chronioną dziewczynę, która uważa mafię za romantyczną. "

Ta niesprawiedliwość zaparła mi dech w piersiach.

Widziałam, jak moja matka niszczeje pod presją małżeństwa z mężczyzną takim jak mój ojciec. Widziałam, co to życie robi z kobietami, jak je wyczerpuje, aż stają się tylko pięknymi skorupami. Całe życie przygotowywałam się do ucieczki od tego, tylko po to, by trafić do mężczyzny, który budził we mnie jeszcze większy strach. “Jakie są plany po ślubie?

" Zapytał Bruno. "Przeprowadzi się do wschodniego skrzydła. Może mieć dowolne pokoje. " Odparł lekceważąco.

"O ile nie będzie wtrącać się w moje sprawy i urodzi następcę w ciągu roku, może przebudować całą posiadłość. Nie mam nic przeciwko. "

Coś we mnie pękło. Nie serce.

Nigdy nie byłam na tyle naiwna, by oczekiwać miłości, ale moja duma, moje poczucie własnej wartości, ta mała uparta część mnie, która miała nadzieję na wzajemny szacunek, jeśli nie miłość. “Jesteś zimnym draniem, Elio. " Zaśmiał się Dario. "Przynajmniej udawaj, że jej pragniesz w noc poślubną.

"”Wypełnię swój obowiązek. " Odpowiedział beznamiętnie i stanowczo. . .

Nie czekałam, żeby usłyszeć resztę. Podniosłam spódnicę i pobiegłam. Odgłos obcasów odbijał się echem jak strzały w pustym korytarzu. W toalecie zamknęłam drzwi, oparłam się o umywalkę i wpatrywałam w swoje odbicie.

Kobieta, która na mnie patrzyła, była obca. Profesjonalnie nałożony makijaż podkreślał rysy odziedziczone po sycylijskiej babci. Jej ciemne oczy, które zazwyczaj błyszczały buntowniczo, teraz były matowe z rezygnacji. Byłam panną młodą, towarem, środkiem do osiągnięcia celu.

Mój telefon zawibrował. To była Lena, moja najlepsza przyjaciółka, jedyna osoba, która rozumiała, co to znaczy urodzić się w tym świecie bez możliwości wyboru. “10 minut do rozpoczęcia ceremonii. Jesteś gotowa?

"”Gotowa. Co za absurdalne pytanie. " Odpisałam drżącymi palcami: “Potrzebuję jeszcze pięciu minut. " Prawda była taka, że potrzebowałam całego życia.

Ostre pukanie do drzwi sprawiło, że podskoczyłam. “Genewra. " Głos mojego ojca był szorstki. "Ceremonia zaczyna się za pięć minut.

" Wygładziłam suknię i otworzyłam drzwi. Victoria Moretti, czerwony na twarzy od lat dobrego wina i złych decyzji, podał mi ramię. “Nie ma się czym denerwować. Elio to potężny człowiek.

Masz szczęście, że za niego wychodzisz. "

Szczęście. To słowo smakowało jak popiół. Kiedy szliśmy do prywatnej kaplicy, gdzie czekało dwustu gości, dostrzegłam życie, do którego miałam wkroczyć.

Na każdym rogu stali uzbrojeni strażnicy. Kobiety ociekały diamentami, a ich uśmiechy były tak samo fałszywe jak komplementy. Mężczyźni zawierali umowy między toastami, z rękami splamionymi krwią, której żadna ilość pieniędzy nie zmyła. To była moja przyszłość.

To było moje życie. Drzwi kaplicy otworzyły się i kwartet smyczkowy zaczął grać Canon Packelbella. Szłam alejką pod rękę z ojcem, trzymając się prosto, z podniesioną głową i spokojnym wyrazem twarzy. Lata treningu, jak być idealną żoną mafioza, opłaciły się, mimo że wszystko we mnie krzyczało, żebym uciekała.

Przy ołtarzu stał Elio, mierzący dwa metry wzrostu, emanujący opanowaną siłą. Jego zimne, szare oczy spotkały się z moimi, a ja desperacko szukałam w nich ciepła, jakiegoś znaku, że to, co podsłuchałam, było tylko nerwowością przedślubną. Nie znalazłam nic. Ceremonia minęła jak we mgle.

Słyszałam, jak powtarzam przysięgę, której nie czułam. Czułam zimne palce, gdy zakładał mi obrączkę. Poczułam smak szampana, gdy mnie pocałował, a jego namiętność przypominała finalizację transakcji biznesowej. Goście klaskali.

Ktoś wzniósł toast za nowy początek i silne sojusze. Przez cały ten czas czułam tylko drętwienie rozprzestrzeniające się w klatce piersiowej. Przyjęcie odbyło się w wielkiej sali balowej z kryształowymi żyrandolami. Uśmiechałam się, aż bolała mnie twarz.

Tańczyłam z mężczyznami, których imiona natychmiast zapominałam. Przyjmowałam gratulacje od kobiet, które patrzyły na mnie z mieszaniną litości i zazdrości. Żałowały mnie, bo wiedziały, co to znaczy być żoną mężczyzny takiego jak on. Zazdrościły mi władzy, jaką dawało nazwisko Vieira.

Elio prawie się do mnie nie odzywał. Zawsze był na drugim końcu sali, prowadząc interesy na naszym przyjęciu weselnym. Kiedy już podchodził, to tylko po to, by przedstawić mnie komuś ważnemu. Kładł mi rękę na plecach i uśmiechał się, ale uśmiech nie docierał do jego oczu.

“Moja żona. " Mówił, a to słowo brzmiało obco w jego ustach. "Geneva. " Nie moja piękna żona, nie kobieta, którą kocham, tylko imię podane jako fakt, pozbawione emocji

Gdy zbliżała się północ, Lena znalazła mnie na tarasie, wpatrującą się w światła miasta.

“Wyglądasz na nieszczęśliwą. " Powiedziała bez ogródek, wciskając mi kieliszek prawdziwego szampana. “Jestem nieszczęśliwa. " Przyznałam, bo nie miało sensu okłamywać Leny.

Znała mnie zbyt długo. “Czy coś się stało? " Jej ciemne oczy badały moją twarz. “Poza oczywistym koszmarem poślubienia mężczyzny, którego ledwo znam.

Podsłuchałam wszystko. Każde zimne słowo, każdą lekceważącą uwagę. " Gdy skończyłam, jej wyraz twarzy zmienił się z troski w gniew. “Ten drań!

" Syknęła. "Powinnam powiedzieć ojcu, żeby wycofał się z umowy transportowej. Zobaczymy, jak Elio zniesie utratę śródziemnomorskich korzeni. "”Nie rób tego.

" Chwyciłam ją za ramię. "To tylko pogorszy moją sytuację. Będzie mnie obwiniał za utratę interesów. "”Co zamierzasz zrobić?

Spędzić resztę życia, będąc traktowaną jak klacz hodowlana? " Pytanie wisiało między nami. Co mogłam zrobić? Rozwód nie wchodził w grę.

Ucieczka doprowadziłaby do mojej śmierci, a prawdopodobnie także mojej rodziny. “Przetrwam. " Powiedziałam w końcu, powtarzając mantrę mojej matki. “Zasługujesz na coś więcej niż przetrwanie, Genewra.

" Głos Leny załamał się. "Zasługujesz na miłość, szacunek i partnerstwo. "”Cóż, nie dostanę tego od niego. Więc wezmę to, co mogę dostać.

Bezpieczeństwo, bogactwo, ochronę. Może to wystarczy. " Nawet gdy to mówiłam, wiedziałam, że to kłamstwo. To nigdy nie wystarczy, ale to wszystko, co mam

Noc zakończyła się tym, że Elio i ja zostaliśmy odprowadzeni do apartamentu przez pijanych krewnych, którzy opowiadali sprośne dowcipy o nocy poślubnej.

Utrzymywałam uśmiech na twarzy. W końcu drzwi zamknęły się za nami i po raz pierwszy zostaliśmy sami. Elio podszedł do barku, nalał sobie szkockiej i wypił jednym haustem. Potem nalał kolejną i odwrócił się do mnie.

“Jeśli wolisz, możesz zająć pokój gościnny. " Powiedział tonem, który jasno dawał do zrozumienia, że ma nadzieję, iż to zrobię. “Twój wybór. "

A więc to było to.

Moment, w którym wypełniłby swój obowiązek i nic więcej. Myślałam o odmowie, o zażądaniu pokoju gościnnego i ocaleniu resztek godności. Ale potem przypomniałam sobie rozmowę, w której lekceważąco ocenił mnie jako strategiczny atut, i coś upartego wzrosło w mojej piersi. “Zostanę.

" Powiedziałam, patrząc mu prosto w oczy. “W końcu potrzebujesz spadkobiercy w ciągu roku, prawda? " Jego oczy lekko się zwęziły. To była pierwsza prawdziwa reakcja, jaką od niego otrzymałam przez cały dzień.

“Słyszałaś to. "”Słyszałam wszystko. " Odwróciłam się i sięgnęłam do zamka sukienki. "Słyszałam, jak mówisz, że mnie nie chcesz, że jestem tylko chronioną dziewczyną, która nie rozumie tego życia.

Jak zamierzasz wypełnić swój obowiązek i nic więcej? "

Zamek utknął w połowie. Zmagając się z nim, poczułam, jak jego palce odsuwają moje. Jego dotyk był zaskakująco delikatny, gdy rozsuwał zamek.

Jego oddech był ciepły na mojej szyi. “Nie powinnaś tego słyszeć. " Powiedział cicho. “Ale słyszałam.

" Odsunęłam się, przyciskając sukienkę do piersi. "Nie udawajmy więc, że to coś innego niż to, czym jest. Transakcja, sojusz, środek do osiągnięcia celu. " Weszłam do łazienki, zamknęłam drzwi i oparłam się o nie, w końcu pozwalając łzom płynąć

Po trzech miesiącach małżeństwa Elio i ja doskonaliliśmy sztukę bycia obcymi, którzy dzielili nazwisko.

On mieszkał w zachodnim skrzydle, ja we wschodnim. Jedliśmy posiłki osobno i pojawialiśmy się razem tylko wtedy, gdy wymagały tego obowiązki towarzyskie. Rozmawialiśmy ze sobą z dystansem właściwym znajomym, a nie małżonkom. Noc poślubna była dokładnie taka, jak obiecał.

Wypełnienie obowiązku, nic więcej. Był skuteczny, niemal kliniczny, i od tamtej pory mnie nie dotknął. Wmawiałam sobie, że mi to nie przeszkadza, że ulga z powodu jego nieobecności to moje preferencje, a nie odrzucenie. Wmawiałam sobie, że wystarczy mi życie poświęcone działalności charytatywnej i kolekcjonowaniu dzieł sztuki.

Wiedziałam, że okłamuję samą siebie, ale to było lepsze niż przyznanie się do pustego bólu w piersi. Ilekroć widziałam go wśród ludzi, budzącego szacunek i strach, przyznawałam przed sobą, że gdzieś po drodze zaczęłam dostrzegać pewne rzeczy. Sposób, w jaki jego rzadkie uśmiechy zmieniały twarz, błysk wrażliwości w oczach, kiedy myślał, że nikt nie patrzy. Zakochałam się w mężczyźnie, który mnie nie chciał, i to było żałosne.

We wrześniu Bruno zaczął coraz częściej pojawiać się w mojej części posiadłości. “Pani Wieira, szef chce wiedzieć, czy weźmie pani udział w dzisiejszej gali charytatywnej. " Albo:”Szef mówi, że może pani dowolnie przemeblować salon. " Albo:”Szef zauważył, że spaceruje pani sama po ogrodach.

Przydzielono dodatkową ochronę. " Zawsze szef. Nigdy Elio, nigdy twój mąż. Zajęło mi dwa tygodnie, zanim zdałam sobie sprawę, co się dzieje.

Elio mnie obserwował. Przez kamery bezpieczeństwa, przez strażników, przez personel, który relacjonował mu każdy szczegół mojej rutyny. Ta świadomość powinna mnie rozgniewać. Zamiast tego uznałam to za niemal zabawne.

Człowiek, który twierdził, że mnie nie chce, śledził moje ruchy, jakbym była cennym aktywem, które może zniknąć. “Dlaczego obchodzi go, co robię? " Zapytałam Bruno pewnego popołudnia. “Szef poważnie traktuje swoje obowiązki.

Pani bezpieczeństwo jest jego obowiązkiem. "”Moje bezpieczeństwo czy moja dostępność? " Nie mogłam powstrzymać gorzkiego tonu. “Pani Wieira, jeśli mogę mówić szczerze, szef nie jest łatwym człowiekiem do zrozumienia.

Ale nie jest też takim człowiekiem, za jakiego go pani uważa. " Zanim zdążyłam zapytać, co ma na myśli, zadzwonił telefon. To była Lena, przypominająca o lunchu

Kiedy dotarłam do restauracji, Lena już siedziała przy stole. “Wyglądasz okropnie.

Nie śpisz? "”Nie bardzo. Nie spałam dobrze od ślubu. Moje łóżko jest zbyt duże i zbyt puste.

"”Nadal trzyma się na dystans? " Skinęłam głową. "Panuje całkowita cisza, chyba że potrzebuje swojej pięknej żony, aby pojawiła się na jakiejś uroczystości. "”Mężczyźni to idioci.

" Stwierdziła Lena. "Zwłaszcza w naszym świecie uważają, że okazywanie emocji to oznaka słabości. "”Nie chodzi o emocje. " Powiedziałam cicho.

"On po prostu mnie nie chce. Dał to jasno do zrozumienia, zanim jeszcze się pobraliśmy. " Kelner przyniósł wino, a Lena poczekała, aż odejdzie. “Mogę ci coś powiedzieć?

Coś, co usłyszałam od mojego ojca. " Skinęłam głową, niepewna, czy chcę to wiedzieć. “Rodzina Santoro podejmuje działania. " Powiedziała cicho.

"Kupują polityków, przekupują policjantów i umacniają władzę na północy. Mój ojciec uważa, że planują coś wielkiego. " Santoro, nasi rywale, byli rodziną, o której wspomniano, wyjaśniając, dlaczego mój ojciec wydał mnie za mąż. Ich terytorium graniczyło z naszym i od lat trwały napięcia.

“Co to ma wspólnego ze mną? " Zapytałam, choć już czułam mdłości. “Wiedzą, że jesteś słabym punktem Elio. " Powiedziała bez ogródek.

"Jedyną rzeczą, na której mu zależy poza władzą. Atak na ciebie byłby bezpośrednim atakiem na niego. "”To absurdalne. On w ogóle się mną nie interesuje.

"”Jesteś tego pewna? " Lena uniosła brew. "Ponieważ według mojego ojca Elio od ślubu ma obsesję na punkcie twojego bezpieczeństwa. Potroił liczbę ochroniarzy, zainstalował nowe systemy monitoringu i osobiście sprawdza każdego, kto zbliża się do ciebie na odległość mniejszą niż piętnaście metrów.

“. Nagła rozmowa z Bruno nabrała sensu. “Po prostu chroni swoją inwestycję. " Argumentowałam.

"Jestem jego żoną. Gdyby coś mi się stało, byłoby to oznaką słabości. "”Powtarzaj to sobie. " Lena westchnęła.

"Ale może zwróć uwagę na to, co robi, a nie na to, co mówi. "

Zakończyłyśmy lunch, rozmawiając o bezpieczniejszych tematach. Kiedy się rozstałyśmy, mój kierowca Markus czekał przy krawężniku. Jednak gdy odjeżdżaliśmy, zauważyłam za nami czarnego suva.

"Markus, czy ktoś nas śledzi? " Spojrzał w lusterko i zobaczyłam, jak zaciska szczękę. “Tak, proszę pani, proszę się trzymać. " Płynnie przyspieszył, lawirując między samochodami.

SUV dotrzymywał nam kroku. Miałam już telefon w dłoni, gdy zadzwonił. Na ekranie migotało imię Elio. “Gdzie jesteś?

" Zapytał krótko. Jego głos brzmiał pilnie. “Wychodzę z lunchu z Leną. Markus twierdzi, że ktoś nas śledzi.

"”Wiem. Śledzimy cię. Nie rozłączaj się. " W jego głosie było coś, czego nigdy wcześniej nie słyszałam.

Strach. “Bruno jest dwie minuty za tobą ze wsparciem. Markus zna protokół. " Nagle SUV zrównał się z nami.

Zauważyłam przyciemniane szyby i coś metalowego, co zostało podniesione. Markus gwałtownie skręcił w prawo, wpadając na boczną ulicę. A za nami rozległy się strzały. Krzyknęłam, upuszczając telefon, gdy Markus jechał jak opętany.

Usłyszałam głos Elio, cichy i odległy z miejsca, gdzie upadł telefon. “Elio, jestem tutaj. Nic mi nie jest. " Chwyciłam telefon drżącymi rękami.

“Dokąd Markus cię zabiera? "”Nie wiem. Jedziemy w kierunku dzielnicy magazynowej. " Kolejna seria strzałów.

Tylna szyba eksplodowała do wewnątrz, obsypując mnie kawałkami bezpiecznego szkła. Schyliłam się. “Proszę się trzymać, proszę pani. " Markus powiedział przez zaciśnięte zęby.

“Już prawie jesteśmy. " I wtedy to zobaczyłam. Niepozorny budynek magazynowy, ale w rzeczywistości jedna z najlepiej zabezpieczonych nieruchomości Elio. Gdy się zbliżyliśmy, bramy się otworzyły, a Markus dodał gazu, przejeżdżając przez nie w momencie, gdy zaczęły się za nami zamykać.

Ścigający nas SUV uderzył w bramę. Z każdej strony pojawili się uzbrojeni strażnicy. Natychmiast wysiadłam i zobaczyłam, że twarz Elio jest blada, a jego oczy są dzikie, przepełnione strachem. “Jesteś ranna?

" Położył ręce na moich ramionach, sprawdzając, czy nie mam obrażeń, z dokładnością, która nie pasowała do jego zwyczajowej powściągliwości. “Nic mi nie jest. " Zdołałam powiedzieć, choć trzęsłam się tak mocno, że ledwo mogłam wydobyć słowa. "Okno pękło, ale nie jestem ranna.

" Wyciągnął mnie z samochodu i wziął w ramiona, ściskając tak mocno, że nie mogłam złapać tchu. Czułam, jak jego serce bije w tym samym rytmie, co moje. “Zauważyłem, że lokalizator zboczył z normalnej trasy. " Wyszeptał mi do ucha.

Nie dokończył, ale nie musiał. Zrozumiałam. Po raz pierwszy od naszego ślubu Elio pokazał mi coś prawdziwego. Nie był to zimny biznesmen ani bezwzględny boss mafii, ale człowiek, który naprawdę się bał.

Bał się o mnie

Kryjówka była ufortyfikowana, luksusowa i całkowicie odizolowana. Kuloodporne szkło filtrowało popołudniowe słońce. Przy każdym wejściu stali strażnicy. To była złota klatka, podobnie jak posiadłość.

Ale tym razem Elio był zamknięty w niej razem ze mną. “Zostaniesz tu, dopóki nie zneutralizujemy zagrożenia. " Powiedział, chodząc po głównym pokoju jak uwięziony drapieżnik. Zdjął marynarkę, podwinął rękawy, a jego zwykle nienaganne włosy były potargane.

"Bruno koordynuje działania. Rodzina Santoro zapłaci za to. "

Usiadłam na skórzanej sofie, wciąż drżąc, i obserwowałam go. Ten Elio różnił się od mężczyzny, za którego wyszłam za mąż.

Był podekscytowany, niemal szalony, a jego legendarna kontrola pękała na kawałki. “Jak długo? " Zapytałam cicho. “Tak długo, jak będzie trzeba.

" Odpowiedział, w końcu patrząc mi w oczy. "Dni, tygodnie, aż będę pewien, że jesteś bezpieczna. "”Więc znowu jestem więźniem. "”Jesteś chroniona.

To jest różnica. " Podszedł do baru, nalał dwie szkockie i wcisnął mi jedną w ręce. “Pij. Wciąż się trzęsiesz.

" Trzęsłam się. Adrenalina opadała, pozostawiając zmęczenie, które dosięgało kości, oraz przerażającą świadomość tego, jak blisko byłam śmierci. “Strzelali do mnie. " Powiedziałam, a słowa brzmiały, jakby pochodziły z czyjejś historii.

“To były prawdziwe kule. Wiem o tym. " Elio usiadł obok mnie, bliżej niż kiedykolwiek od naszej nocy poślubnej. Czułam zapach jego wody kolońskiej.

“To moja wina. " Zacisnął dłonie w pięści. "Santoro od miesięcy podejmowali działania. Wiedziałem, że stają się coraz bardziej zuchwali.

Powinienem był wcześniej zwiększyć twoją ochronę. "”Co powinieneś był zrobić? Trzymać mnie na stałe zamkniętą w posiadłości? " Whisky paliła w gardle.

“Nie jestem przedmiotem, który trzeba pilnować, Elio. Jestem osobą, która dzisiaj prawie zginęła z mojej winy. "”Bo jesteś moją żoną. " Jego głos był ochrypły.

Słowo to zawisło między nami, nacechowane znaczeniami, których oboje unikaliśmy od trzech miesięcy. “Dlaczego cię to obchodzi? " Pytanie wymknęło mi się, zanim zdążyłam je powstrzymać. "Jeszcze przed ślubem dałeś jasno do zrozumienia, że mnie nie chcesz, że jestem tylko strategicznym atutem.

"”Co? " Odwrócił głowę, a na jego twarzy malowało się zdziwienie. “Słyszałam cię. " Kontynuowałam, a whisky rozluźniła mi język i wylały się z niego trzy miesiące bólu.

“W dniu ślubu byłeś w gabinecie z Bruno i Dario. Powiedziałeś, że mnie nie chcesz. " Twarz Elio stała się zupełnie blada. “Słyszałaś całą rozmowę?

" Spojrzałam mu prosto w oczy, nie odwracając wzroku. "Wyjaśnij mi więc, dlaczego nagle tak bardzo martwisz się o moje bezpieczeństwo i ochronę swojej inwestycji. " Wstał gwałtownie i odwrócił się do mnie plecami. Ramiona miał napięte.

Przez długą chwilę nic nie mówił. Po prostu patrzył na rzekę, podczas gdy słońce malowało niebo odcieniami szkarłatu. “Chcesz wiedzieć, dlaczego to powiedziałem? " Jego głos był cichy, ale pod spodem wyczuwałam coś kruchego.

“Prawdziwy powód. "”Wyjaśnij mi to. " Odwrócił się, a wyraz jego twarzy zaparł mi dech w piersiach. Surowy ból, całkowicie nieukrywany, a maska, którą tak starannie nosił, została zerwana.

“Ponieważ byłem przerażony. " Powiedział po prostu. "Spojrzałem na ciebie, kiedy twój ojciec przyprowadził cię tutaj, aby omówić umowę, i byłem przerażony. " Mrugnęłam, pewna, że źle usłyszałam.

“Przerażony czym? "”Tobą. " Podszedł bliżej. "Tym, co we mnie wywołałaś.

Spędziłem piętnaście lat budując mury, upewniając się, że nic i nikt nie jest mi bliski, ponieważ troska czyni człowieka słabym. A potem pojawiłaś się ty z buntowniczym spojrzeniem i upartym podbródkiem. Pragnąłem cię od pierwszej chwili, kiedy cię zobaczyłem. Nie tylko fizycznie.

Chciałem słyszeć twój śmiech, wiedzieć, co cię denerwuje, a co sprawia ci radość. Chciałem rzeczy, do których nie miałem prawa w małżeństwie, które miało być czysto strategiczne. Więc postanowiłem cię zranić jako pierwszy. " Poprawił się, przeczesując włosy dłonią.

"A robiąc to, zraniłem cię. Zraniłem nas oboje. Ostatnie trzy miesiące były piekłem. Mieszkanie w tym samym domu co ty, widywanie cię każdego dnia, świadomość tego, co zrobiłem.

"

Odstawiłam szklankę drżącymi rękami, próbując przetworzyć to, co powiedział. “Chcesz mi powiedzieć, że przez cały ten czas dystans i chłód wynikały z tego, że zbyt mocno mnie pragnąłeś? "”Mówię ci, że jestem tchórzem. " Odparł beznamiętnie.

"Wybrałem strach zamiast szczerości i dzisiaj prawie kosztowało cię to życie. " Uklęknął przede mną, a widok tego potężnego mężczyzny na kolanach był tak szokujący, że nie mogłam wydobyć słowa. “Kiedy otrzymałem informację, że ktoś cię śledzi, kiedy usłyszałem strzały przez telefon, zdałem sobie sprawę z jednej rzeczy. Spaliłbym całe miasto, zanim pozwoliłbym, żeby coś ci się stało.

Zabiłbym każdego Santoro, zniszczyłbym każdego rywala, gdyby to oznaczało zapewnienie ci bezpieczeństwa. "”Elio, pozwól mi dokończyć. " Jego ciepłe, mocne dłonie objęły moje. "Nie chcę strategicznego atutu, Genewra.

Nie chcę klaczy hodowlanej ani żony trofeum. Chcę ciebie. Chcę kobiety, która spogląda na mnie gniewnie z drugiego końca stołu, kiedy jest zmuszona uczestniczyć w moich spotkaniach biznesowych. Kobiety, która zamieniła wschodnie skrzydło w galerię sztuki tylko po to, żeby mi dokuczyć.

" Łzy spływały mi po twarzy, ale nie przejmowałam się ich wycieraniem. “Masz dziwny sposób okazywania tego. "”Wiem. " Jego kciuk rysował kółka na moim nadgarstku.

"Wiem, że nie mam prawa o to prosić, ale daj mi szansę. Pozwól mi udowodnić, że mogę być kimś więcej niż zimnym draniem, za którego wyszłaś za mąż. Pozwól mi pokazać, że to małżeństwo może się udać. "

Pomyślałam o samotności, odrzuceniu i pustym bólu życia z mężczyzną, który traktował mnie jak mebel.

Ale pomyślałam też o potrójnej ochronie, obsesyjnym śledzeniu moich ruchów i strachu w jego głosie, kiedy zostałam zaatakowana. Czyny mówią głośniej niż słowa. “Potrzebuję gwarancji. " Powiedziałam w końcu, widząc iskierkę nadziei w jego oczach.

"Nie będę trzymana w niewiedzy na temat twoich interesów. Jeśli jestem celem tylko dlatego, że jestem twoją żoną, to zasługuję na to, by wiedzieć, z czym mam do czynienia. Chcę być twoją partnerką, a nie twoją własnością. I zawsze chcę znać prawdę.

Koniec z ochroną poprzez oszustwo. "”Zgadzam się. " Skinął powoli głową. "Pod jednym warunkiem.

Będziesz tak samo szczera. Powiedz mi, czego ode mnie oczekujesz. Powiedz mi, kiedy cię zawiodłam. " Przełknął ślinę.

"Czy kiedykolwiek wybaczysz mi to, jak to się zaczęło? " Przyjrzałam się jego twarzy, szukając oznak manipulacji, ale widziałam tylko surową wrażliwość. Był mężczyzną, który właśnie dał mi władzę, bym go zniszczyła. “Tego dnia usłyszałam coś jeszcze.

" Powiedziałam cicho. "Dario zapytał, czy udasz, że mnie pragniesz w noc poślubną. Odpowiedziałaś, że wypełnisz swój obowiązek i nic więcej. " Elio zamknął oczy, a ból wyrył zmarszczki wokół jego ust.

“Chryste, Genevra. " Uwolniłam jedną rękę, aby objąć jego szczękę, czując szorstkość zarostu. “Wtedy też kłamałeś. Kłamałeś im i sobie, bo kiedy mnie dotknąłeś tej nocy, nie było to zimne, nie było bezduszne.

Powstrzymywałeś się tak bardzo, starając się nic nie czuć, że aż bolało patrzeć. " Otworzył oczy, a ja zobaczyłam w nich odbicie mojego odkrycia. “Bałem się, że stracę kontrolę. " Przyznał ochrypłym głosem.

"Że pokażę ci, jak bardzo cię pragnę, a ty wykorzystasz to jako broń. "”Nie interesują mnie bronie, Elio. " Pochyliłam się, aż nasze czoła się zetknęły. "Interesuje mnie prawda.

Przez ostatnie trzy miesiące próbowałam cię nienawidzić. Próbowałam przekonać samą siebie, że pusty ból to ulga, a nie samotność. Próbowałam udawać, że nie zauważyłam, jak na mnie patrzysz, kiedy myślałeś, że nie widzę. "”Zauważyłem wszystko.

" Odchyliłam się na tyle, by spotkać jego wzrok. “Zauważyłam, jak zawsze dbałeś, by nie zabrakło mojego ulubionego wina, jak temperatura w moim skrzydle była zawsze idealna. Zauważyłam, jak przekonałeś operę, by dała mi prywatną lożę, mimo że twierdziłeś, że nienawidzisz opery. " Na jego ustach pojawił się cień uśmiechu.

“Naprawdę nienawidzę opery. " Powiedział. "A jednak załatwiłeś sezonowe bilety, ponieważ kiedyś wspomniałam, że mi tego brakuje. "”Widok twojego szczęścia sprawiał, że cierpienie było tego warte.

" Byliśmy teraz tak blisko. Czułam jego oddech na moich ustach. “Jeśli to zrobimy, jeśli spróbujemy, aby to małżeństwo się udało, nie będzie już odwrotu. Koniec z oddzielnymi skrzydłami.

Koniec z dystansem. "”Zgadzam się. " Pocałował mnie wtedy i nie przypominało to naszej nocy poślubnej. Ten pocałunek był desperacki i głodny.

Zawierał trzy miesiące tłumionego pożądania. Jego dłonie otoczyły moją twarz z takim szacunkiem, że aż bolało serce. Odwzajemniłam pocałunek z równą żarliwością, zaplątując palce w jego włosy. Kiedy w końcu się rozdzieliliśmy, oboje ciężko oddychając, oparł czoło o moje.

“Nie zasługuję na ciebie. " Szepnął. "Ale spędzę resztę życia próbując. "”Dobrze.

" Powiedziałam i naprawdę tak uważałam, bo nie jestem kobietą, którą łatwo pokochać. “Ale ja też nie jestem mężczyzną, którego łatwo pokochać. " Na jego twarzy pojawił się prawdziwy uśmiech. "Razem to rozgryziemy.

"”Co teraz? " Zapytałam, patrząc w stronę, skąd przyjechaliśmy. “Teraz pokażemy im, co się dzieje, gdy ktoś zagraża temu, co należy do mnie. " Wziął moją dłoń w swoją, splatając palce.

"Ale najpierw spędzę noc, pokazując mojej żonie, jak bardzo jej pragnę i zawsze pragnąłem. Całą noc i każdą kolejną noc do końca naszego życia. "

Wojna z rodziną Santoro trwała dokładnie tydzień. Siedem dni przemocy, które pomalowały ulice Chicago na czerwono.

Obserwowałam to z bezpiecznej kryjówki. Elio przychodził do mnie każdej nocy, czasem zakrwawiony, zawsze wyczerpany. Poznałam nową stronę mojego męża. Wojownika, który dowodził ludźmi z absolutną władzą, stratega, który przewidywał dziesięć ruchów do przodu.

“Dario przekazywał informacje Santoro. " Powiedział mi o tym czwartej nocy, podczas gdy ja opatrywałam ranę na jego ramieniu. "Dzięki temu znali twoją trasę z restauracji. " Zatrzymałam się, trzymając nasączoną szmatkę nad jego skórą.

“Twój kuzyn? "”Mój kuzyn. " Słowa były gorzkie. "Bruno się tym zajmuje.

" Nie pytałam, co to oznacza. Nauczyłam się, że niektórych pytań lepiej nie zadawać. “Co zrobisz z Santoro? " Zapytałam zamiast tego.

“Trwale wyeliminuję ich jako zagrożenie. " Jego wolna ręka objęła moją twarz. "Powinnam była to zrobić już dawno temu. " Dawna ja, ta sprzed ślubu, byłaby przerażona.

Ale słyszałam te strzały i czułam przerażenie bycia ściganą. Rób, co musisz. Powiedziałam cicho. "Tylko wróć do mnie.

" Jego oczy zawsze łagodniały, gdy to mówiłam, i wracał bez względu na to, jak późno było. Siódmego dnia Bruno przybył z wiadomościami. “Załatwione. " Powiedział z ponurą miną.

"Antonio Santoro i jego dwaj synowie nie żyją. Reszta rodziny jest rozproszona lub przysięga zemstę. " Obserwowałam twarz Elio, szukając oznak winy lub żalu. Nie znalazłam ani jednego, ani drugiego, tylko zimną satysfakcję.

“A Dario? " Zapytał. “Też załatwione. " Bruno spojrzał na mnie krótko.

"Powinniśmy. "”Genewra wie. " Przerwał Elio. "Ona wie wszystko.

" Na zniszczonej twarzy Bruno pojawiło się coś w rodzaju aprobaty. “W takim razie pani Wieira, pani mąż wyeliminował całą rodzinę przestępczą w mniej niż tydzień. Inne rodziny zwracają na to uwagę. "”Jakim kosztem?

" Zapytałam cicho. “Trzydziestu siedmiu ich ludzi nie żyje. " Poinformował Bruno. "Dwunastu z naszych rannych, trzech zginęło.

" Czułam ciężar tej sytuacji na moich barkach. Trzy kobiety zostaną wdowami. Dzieci dorastają bez ojców. “Chcę spotkać się z rodzinami naszych poległych.

" Powiedziałam nagle. Obaj mężczyźni spojrzeli z zaskoczeniem. “To nie jest typowe postępowanie. " Powiedział ostrożnie Bruno.

“Nie pytałam, co się zazwyczaj robi. " Przerwałam. "Poprosiłam o spotkanie z nimi. " Elio przyglądał mi się przez dłuższą chwilę.

“Dlaczego? "”Ponieważ trzech mężczyzn zginęło, chroniąc mnie i nas. Najmniejszą rzeczą, jaką mogę zrobić, jest spojrzeć ich rodzinom w oczy i podziękować im. "”To może być niebezpieczne.

Niektórzy mogą obwiniać cię, podczas gdy powinni obwiniać mnie. "”To ja byłam celem. Ich mężowie i ojcowie zginęli, ponieważ Santoro chcieli skrzywdzić ciebie poprzez mnie. Jestem im winna więcej niż pieniądze.

" W oczach Elio pojawiła się duma. “W takim razie pójdziemy razem. "

Wizyty były brutalne. Widok surowego smutku i dzieci, które były zbyt małe, aby zrozumieć, dlaczego ich tatusiowie nie wracają do domu.

Za każdym razem trzymałam je za ręce, pozwalałam im wypłakać się na moim ramieniu i obiecywałam, że poświęcenie ich bliskich nie zostanie zapomniane. Elio stał przy mnie przez cały czas. Zauważyłam zmianę w sposobie, w jaki jego ludzie patrzyli na nas, na mnie. Nie był to już tylko szacunek dla żony szefa, ale prawdziwa lojalność wobec kobiety, która czciła ich poległych towarzyszy.

“Miałaś rację. " Powiedział Elio, gdy po ostatniej wizycie wróciliśmy do bezpiecznego domu. “Wiem. " Odpowiedziałam, opierając się o niego, wyczerpana.

"Nic, co jest warte zrobienia, nie jest łatwe. "”Wracaj ze mną do domu, Genevra. Zagrożenie zostało zneutralizowane. Teraz jest bezpiecznie.

" Dom. Posiadłość, która przez trzy miesiące wydawała mi się więzieniem. Ale z Elio u boku może będzie inaczej. “Wszystko, pod jednym warunkiem.

" Powiedziałam. "Koniec z oddzielnymi skrzydłami. Będziemy dzielić pokój, życie. Koniec z dystansem.

"”Chcesz się wprowadzić do mojego apartamentu? "”Chcę zbudować coś nowego. " Poprawiłam. "Nie mieszkać w twojej przestrzeni ani w mojej.

W naszej. "”Południowe skrzydło. " Zrozumiał. "Było zamknięte od lat, ale ma najlepszy widok i zapewnia największą prywatność.

Więc tam stworzymy nasz dom. " Stanęłam na palcach, żeby go pocałować. “Zaczynamy dziś wieczorem. "

Południowe skrzydło posiadłości Vieira było prawdziwym odkryciem.

Podczas gdy reszta domu była urządzona w nowoczesnym minimalizmie, ta część została zachowana z wcześniejszej epoki. Były tu listwy przypodłogowe, oryginalne drewniane podłogi i ogromny kominek w pokoju, który miał stać się naszą sypialnią. “To skrzydło mojej babci. " Wyjaśnił Elio, gdy przechodziliśmy przez zakurzone pokoje.

"Zmarła, gdy miałam dwanaście lat. Od tego czasu mój ojciec trzymał je zamknięte. Mówił, że wejście do nich było dla niego zbyt bolesne. " Rozumiałam, dlaczego panowało tu ciepło, którego brakowało w pozostałej części domu.

“Opowiedz mi o niej! " Powiedziałam, przesuwając palcami po rzeźbionym kominku. “Była jedyną delikatną osobą w życiu mojego ojca. " Powiedział cicho.

"Jedyną osobą, która potrafiła wywołać uśmiech na jego twarzy. Kiedy zmarła, stał się twardszy i zimniejszy. "”Co ona by o mnie pomyślała? " Zapytałam, wypowiadając pytanie, które nie dawało mi spokoju.

Elio chwycił moją dłoń. “Kochałaby cię. " Powiedział po prostu. "Zawsze powtarzała, że potrzebuję kogoś, kto będzie wystarczająco silny, aby mi się przeciwstawić, i wystarczająco delikatny, aby przypominać mi, że jestem człowiekiem.

"”Nie jestem pewna, czy jestem aż tak delikatna. "”Jesteś delikatna tam, gdzie to ma znaczenie. " Jego wolna dłoń przycisnęła się do mojego serca. "Tutaj.

"

W ciągu następnych dwóch tygodni przekształciliśmy południowe skrzydło. Ja wybrałam meble i dzieła sztuki. Elio zajął się modernizacją zabezpieczeń. Kłóciliśmy się o kolory farb, doszliśmy do kompromisu w sprawie zasłon i kochaliśmy się na zakurzonych progach, podczas gdy pracownicy byli na lunchu.

Było to domowe, normalne i zupełnie obce dla nas obojga, a ja kochałam każdą minutę tego. “Łóżko przyjedzie jutro. " Powiedział Elio pewnego wieczoru, gdy siedzieliśmy w tym, co miało stać się sypialnią, pijąc wino prostu z butelki. "Najwyższy czas.

" Oparłam się o niego, przyjemnie podchmielona. “Mam dość pokoju gościnnego. "”Zawsze mogę zanieść cię do mojego starego pokoju. " Zasugerował, wsuwając dłoń pod moją koszulkę.

Usiadłam okrakiem na jego kolanach. “Poza tym lubię to miejsce. Czuję, że jest nasze. "”Wszystko, co mam, jest teraz nasze.

" Szepnął mi do ucha. "Majątek, firmy, imperium. Wszystko. "”Nie chcę twojego imperium, Elio.

"”Wiem. Dlatego i tak ci je oddaję. " Jego dłonie objęły moją talię. "Kiedy będziemy mieli dzieci, one wszystko odziedziczą.

Ale jeśli coś mi się stanie wcześniej, wszystko trafi do ciebie. Mój prawnik przygotowuje dokumenty. Wszystko, co jest na moje nazwisko, zostanie przeniesione na współwłasność. "”Alio, to nie podlega negocjacji.

" Skończył. "Jesteś moją żoną i partnerką, Genevra. Czas, abyś miała władzę odpowiadającą tej pozycji. " Nie wiedziałam, co powiedzieć.

W świecie mafii żony były chronione, ale pozbawione władzy. Fakt, że był gotów dać mi prawdziwą kontrolę, był bezprecedensowy. “Dziękuję. " Wyszeptałam w końcu.

“Nie dziękuj mi za coś, co od początku powinno należeć do ciebie. " Pocałował mnie delikatnie. "A teraz co do tego łóżka, które jest zbyt daleko. " Kochaliśmy się na podłodze naszej niedokończonej sypialni, otoczeni puszkami z farbą, i było to idealne.

Potem, otulona jego ramionami i skąpana w świetle księżyca, poczułam coś, czego nigdy nie spodziewałam się poczuć w tym małżeństwie. Szczęście. Prawdziwe, autentyczne, przerażające szczęście. “Zakochuję się w tobie.

" Powiedziałam w ciemności, a słowa wymknęły mi się, zanim zdążyłam je powstrzymać. Elio zamarł. Potem przyciągnął mnie do siebie i poczułam, jak całuje moje włosy. “Zakochałem się w tobie w dniu, w którym cię poznałem.

" Przyznał. "Byłem po prostu zbyt tchórzliwy, żeby to powiedzieć. "”Powiedz to teraz. "”Kocham cię, Genevra Vieira.

" Jego głos był ochrypły z emocji. "Kocham twoją siłę, twój ogień, twoją niechęć do bycia tym, czego oczekują inni. Kocham to, że sprawiasz, że chcę być lepszym człowiekiem, nawet jeśli prawdopodobnie zawsze będę draniem. " Obróciłam się w jego ramionach, aby spojrzeć mu w twarz.

“Ja też cię kocham. " Powiedziałam, mimo że jesteś zdecydowanie draniem. Roześmiał się czystym, radosnym śmiechem. “Jesteśmy niezłą parą.

"”Najlepszą parą. " Poprawiłam się, całując go ponownie. Oczywiście myliliśmy się. W naszym świecie szczęście było zawsze tymczasowe, a niebezpieczeństwo zawsze czaiło się w cieniu

Dwa miesiące później znów obudziłam się z głową w toalecie.

“Genewra, to już trzeci poranek w tym tygodniu. " Głos Elio brzmiał zaniepokojenie z sypialni. Wypłukałam usta, spryskałam twarz zimną wodą i spojrzałam na odbicie. Blada skóra, cienie pod oczami i narastające podejrzenia.

Kiedy miałam ostatnią miesiączkę? Sześć tygodni temu. Siedem? “Wszystko w porządku?

" Odpowiedziałam, choć ręce drżały mi, gdy chwytałam się blatu. "To tylko to, co zjadłam. " Elio pojawił się w drzwiach, już ubrany. “Wczoraj też tak mówiłaś.

" Przyglądał mi się swoimi bystrymi szarymi oczami. "Jesteś okropną kłamczuchą, amore. " To pieszczotliwe określenie sprawiło, że serce mi się ścisnęło. Nie chciałam, aby cokolwiek zakłóciło to kruche szczęście, zwłaszcza że nie byłam jeszcze pewna.

“Mam spotkanie z zarządem organizacji charytatywnej dziś po południu. " Powiedziałam, zmieniając temat. “Co się stało? " Podszedł do mnie i uniósł moją brodę.

A ponieważ obiecałam mu, że zawsze będę szczera, powiedziałam mu:”Myślę, że jestem w ciąży. " Słowa zawisły w powietrzu. Twarz Elio stała się całkowicie bez wyrazu, a jego ciało zamarło. Przez długą chwilę nic nie mówił.

Moje serce zamarło. To było zbyt wiele, zbyt szybko. W końcu byliśmy razem dopiero od dwóch miesięcy. “W ciąży.

" Powtórzył cicho. Jego dłoń przesunęła się na mój brzuch, delikatnie naciskając na płaską powierzchnię. "Nasze dziecko. "”Być może.

" Ostrzegłam. "Nie zrobiłam jeszcze testu. "”Zrób test. " Jego głos był szorstki.

“Elio, proszę. "”Muszę wiedzieć. " W jego wyrazie twarzy dostrzegłam wrażliwość, której rzadko doświadczałam, i to sprawiło, że skinęłam głową. Bruno został wysłany, aby kupić testy ciążowe.

Wrócił w ciągu godziny i wręczył mi dyskretną torebkę. Zamknęłam się w łazience, a Elio chodził po sypialni. Trzy testy, trzy pozytywne wyniki. Otworzyłam drzwi i zobaczyłam go stojącego jak zamrożonego.

Nasze spojrzenia się spotkały i skinęłam głową. “Jestem w ciąży. " Przeszedł przez pokój dwoma krokami, podniósł mnie z ziemi i obrócił. Jego śmiech był czystą radością, nieskrępowaną w sposób, jakiego nigdy wcześniej nie słyszałam.

“Będziemy mieli dziecko! " Powiedział, delikatnie i z szacunkiem stawiając mnie na ziemi. "Mój Boże, Genewra, będziemy rodzicami. " Ogarnęło mnie uczucie ulgi.

“Cieszysz się? " Objął moją twarz dłońmi, a jego oczy błyszczały. "Jestem przerażony, eksatyczny i zupełnie nieprzygotowany. Ale tak, amore, cieszę się.

"

Nie powiedzieliśmy nikomu, zachowując tę wiadomość dla siebie przez pierwsze cenne tygodnie. Elio stał się niezwykle opiekuńczy, krążąc wokół mnie, ilekroć zbyt szybko wstawałam. Zabezpieczenia podwoiły się, a potem potroiły. Dietetyk zatrudniony przez Elio dokładnie przeanalizował moją dietę.

Doktor Cezar, lekarz rodzin, zaczął przychodzić z wizytami domowymi. “Doprowadzisz mnie do szaleństwa. " Powiedziałam pewnego wieczoru, kiedy nalegał, żebym podniosła nogi. “Dbam o twoje bezpieczeństwo.

" Odparł. "O bezpieczeństwo was obojga. " Ale świat poza naszą szczęśliwą bańką się zmieniał. Trzy tygodnie po tym, jak dowiedzieliśmy się o ciąży, Bruno przyszedł z ponurą miną.

“Mamy problem. " Powiedział, kładąc teczkę na biurku Ilio. "Markus Vitale podejmuje działania. " Znałam to nazwisko.

Vitale kierował jedną z mniejszych rodzin i zawsze był ambitny. Był na naszym ślubie, uśmiechnięty i składający fałszywe gratulacje. “Jakie działania? " Zapytał Elio, obejmując mnie mocniej, gdy siedziałam na krawędzi jego biurka.

“Spotyka się z innymi rodzinami i sugeruje, że stałeś się miękki. " Bruno spojrzał na mnie z przeprosiną. "To małżeństwo osłabiło cię. "”Niech zgadnę.

" Powiedział sucho Elio. "Zasadniczo oferuje, że wkroczy i zapewni silne przywództwo, którego potrzebuje Chicago. "”Zaleca się też do niektórych z twoich podwładnych. " Przyjrzałam się zdjęciom, które Bruno wyciągnął, i rozpoznałam niektórych mężczyzn z imprez organizowanych przez posiadłość.

“Czy ktoś się na to zgodził? "”Jeszcze nie. " Bruno zmarszczył brwi. "Ale on jest wytrwały i wykorzystuje stare urazy.

Faceci, którzy uważają, że zaniedbujesz interesy na rzecz teatru. "”Mylą się. " Powiedział cicho Elio, ściskając moją dłoń. "Biznes nigdy nie miał się lepiej.

Zyski rosną. Nasze terytoria są bezpieczne. "”Wiem o tym, szefie. Ale Vitale jest mistrzem w rozpowszechnianiu plotek i insynuacji.

" Bruno zawahał się. “Jest jeszcze coś? Powiedz mi. "”On wie o dziecku.

" Krew ziębła mi w żyłach. “Skąd? "”Nie jesteśmy jeszcze pewni. To może być ktoś z personelu.

Ale mówił o tobie, mówiąc, jak wygodne byłoby, gdyby coś ci się stało przed narodzinami dziecka. " Twarz Elio stała się całkowicie zimna. “Groził mojej żonie i dziecku. "”Jest zbyt sprytny, żeby grozić wprost.

" Poprawił Bruno. "Ale aluzja jest jasna. " Obserwowałam, jak mój mąż zmienia się na moich oczach. Kochający, opiekuńczy mężczyzna stał się bezwzględnym przestępcą, który budził strach w całym mieście.

“Zwołaj spotkanie. " Powiedział cicho. "Wszyscy szefowie rodzin, jutro wieczorem. I upewnij się, że Vitale wie, że jest oczekiwany.

" Po wyjściu Bruno Elio przyciągnął mnie do siebie. “Nie pozwolę mu cię skrzywdzić. " Szepnął mi do ucha. "Nie pozwolę nikomu skrzywdzić ciebie ani naszego dziecka.

"”Wiem. " Przytuliłam go mocno. "Ale musisz postępować mądrze. Vitale prowokuje cię, próbując wywołać nadmierną reakcję.

"”Nigdy nie ma nadmiernej reakcji, gdy ktoś zagraża mojej rodzinie. "”Postępuj strategicznie. Pokaż wszystkim, że nie jesteś słaby i że małżeństwo nie uczyniło cię bezbronnym. Pokaż im, że jesteś silniejszy niż kiedykolwiek.

" Odsunął się, żeby na mnie spojrzeć. W jego wyrazie twarzy było coś w rodzaju podziwu. “Skąd ta mądrość? "”Wyszłam za mąż za przestępcę.

" Odpowiedziałam sucho. "Nauczyłam się myśleć jak on. "

Spotkanie rodzin odbyło się w penthausie w centrum miasta. Nie miałam w nim uczestniczyć.

Kobiety nigdy nie uczestniczyły w takich spotkaniach, ale nalegałam. “Jeśli uważają cię za słabego przeze mnie, muszą zobaczyć, że nie jestem słabością. Jestem atutem. "”Możesz zostać przy mnie.

" Zgodził się w końcu. “A ty zajmij się Vitalem. "”Oczywiście. " Pocałowałam go delikatnie.

"Jestem tu tylko po to, żeby wyglądać groźnie. " Starannie dobrałam strój. Czarna sukienka o prostym kroju, elegancka, skromna, ale niewątpliwie droga. Założyłam rubinowy naszyjnik mojej babci.

Kiedy przybyliśmy, inni szefowie rodzin byli już zebrani. Pięciu mężczyzn, wszyscy niebezpieczni na swój sposób, wszyscy obserwowali nas z wyrachowanym spojrzeniem. Markus Vitale był młodszy, niż się spodziewałam. Około czterdziestu pięciu lat, przystojny w elegancki sposób, z wyćwiczonym uśmiechem.

Wstał i wyciągnął rękę do Elio. “Wieira, dobrze, że zwołałeś to spotkanie. Pani Wieira. " Spojrzał na mnie z nieukrywanym zainteresowaniem.

"Małżeństwo ci służy? "”Tak. " Odpowiedziałam chłodno, kładąc dłoń na moim wciąż płaskim brzuchu. Gest ten był celowy.

Publicznie ogłaszając moją ciążę. Widziałam kalkulacje w oczach Vitalego. Szybką ocenę i odrzucenie. Uważał mnie za słabość.

Nie miał pojęcia. Elio poprowadził mnie na czele stołu i posadził po swojej prawej stronie. “Panowie, dziękuję za przybycie. " Zwrócił się do zgromadzonych.

"Zwrocono mi uwagę, że istnieją obawy dotyczące kierunku działalności Vieira. Uznałem, że najlepiej będzie zająć się nimi bezpośrednio. "”Nie mam żadnych obaw. " Powiedział Giovanni Russo, najstarszy z głów rodzin.

"Twoje wyniki mówią same za siebie. "”Nowe trasy dystrybucji, które ustanowiłeś, są bardzo dochodowe. " Dodał Leo Carbone. “Oczywiście strona biznesowa jest silna.

" Uśmiechnął się lekko Vitale. "Elio zawsze był dobry w liczeniu. Moje obawy są bardziej filozoficzne. "”Och, proszę nas oświecić.

" Głos Elio był niebezpiecznie cichy. “To życie wymaga pewnych cech. Bezwzględności, skupienia i gotowości do przedkładania interesów nad osobiste przywiązania. " Jego wzrok przesunął się na mnie.

"Niektórzy mogą się martwić, że domowe szczęście może osłabić te cechy. "”Niektórzy mogą. " Zgodził się Elio. "Martwisz się, Markus?

" Zwrócenie się do niego po imieniu było celową zniewagą. Widziałam, jak szczęka Vitalego zacisnęła się. “Martwię się o nas wszystkich. " Powiedział łagodnie.

"Kiedy jedna rodzina wykazuje słabość, wszyscy stajemy się podatni. "”Słabość. " Śmiech Elio był zimny. "Powiem ci, co widzę, kiedy patrzę na moje małżeństwo.

Widzę kobietę, która uczyniła mnie bardziej strategicznym, bardziej skupionym i bardziej niebezpiecznym niż kiedykolwiek byłem sam. Widzę kogoś, kto rozumie to życie lepiej niż większość mężczyzn, którzy się w nim urodzili. Widzę przyszłą matkę mojego następcy, który odziedziczy imperium dwa razy większe od tego, które ja odziedziczyłem. " Wstał, wypełniając pokój swoją obecnością.

"Chcesz rozmawiać o słabości? Porozmawiajmy o tobie. W ciągu ostatniego roku straciłeś terytorium. Twoi ludzie cię opuszczają, ponieważ rządzisz strachem, a nie lojalnością.

Tak bardzo pragniesz władzy, że uciekasz się do ukrytych gróźb wobec kobiety w ciąży. " Twarz Vitalego poczerwieniała. “Nigdy nie zrobiłem. "”Pytanie brzmi: co mam z tym zrobić?

" W pokoju zapadła cisza. Czułam napięcie. Wszyscy czekali, aby zobaczyć, jak to się potoczy. “Masz dwie możliwości, Markus.

" Kontynuował Elio. "Możesz przeprosić moją żonę, przysiąc wierność rodzinie Vieira, i zaakceptować znaczne zmniejszenie swojego terytorium jako pokutę. Albo możesz odmówić, a wtedy rozstrzygniemy to w starym stylu. "”W starym stylu krwawą zemstą.

" Vitale rozejrzał się po stole, szukając wsparcia, ale nie znalazł go. Wszyscy sojusznicy, o których zabiegał, uznali, że Elio jest bezpieczniejszym wyborem. “Nie chciałem okazać braku szacunku pani Wieira. " Powiedział w końcu, a słowa te wyraźnie kosztowały go wiele wysiłku.

"Przepraszam za wszelkie nieporozumienia dotyczące moich intencji. "”Lepiej. " Elio usiadł z powrotem, a jego dłoń znalazła moją pod stołem. "Bruno skontaktuje się z tobą jutro w sprawie zmian terytorialnych.

Spotkanie zostało zakończone. "

Powinnam była wiedzieć, że to zbyt piękne, aby mogło być prawdziwe. Powinnam była zdać sobie sprawę, że człowiek taki jak Markus Vitale nie pogodzi się z upokorzeniem. Dwa tygodnie po spotkaniu byłam w szóstym miesiącu ciąży i zaczynało to być widoczne.

Elio stał się niezwykle opiekuńczy, prawie nie spuszczając mnie z oczu. Miałam jednak do udziału w imprezie charytatywnej, którą planowałam od miesięcy. “Będę miała dziesięciu ochroniarzy. Bruno osobiście mnie zawiezie.

" Zapewniłam go tego ranka. "To tylko muzeum, Elio, a nie strefa wojny. "”Wszędzie jest strefa wojny. " Mruknął, poprawiając delikatnymi palcami mój naszyjnik.

"Ale masz rację. Nie mogę trzymać cię w niewoli. "”Możesz spróbować. " Drażniłam się, stając na palcach, aby go pocałować.

“Ale zamienię twoje życie w piekło. "”Już to robisz, amore. " Uśmiechał się. "Zadzwoń do mnie, kiedy dotrzesz na miejsce, kiedy będziesz wychodzić i co godzinę pomiędzy.

"

Impreza charytatywna była piękna. Muzeum zostało przekształcone dzięki kwiatom i lampkom. Rozmawiałam o sztuce i działaniach charytatywnych, podczas gdy moja ochrona dyskretnie utrzymywała dystans. Byłam w trakcie rozmowy o nowym programie stypendialnym, kiedy Bruno pojawił się obok mnie z bladą twarzą.

“Pani Wieira, musimy natychmiast wyjść. " Pilność w jego głosie sprawiła, że serce mi zamarło. “Co się stało? "”Doszło do incydentu.

Nie tutaj. " Bruno już trzymał mnie za łokieć, prowadząc w stronę wyjścia. "Wyjaśnię wszystko w samochodzie. "

Podróż powrotna do posiadłości wydawała mi się najdłuższą w moim życiu.

Wyjaśnienia Bruno były rzeczowe, ale jego słowa malowały przerażający obraz. Vitale nie pogodził się z porażką. Zorganizował spotkanie, aby omówić przekazanie terytorium, ale była to pułapka. Zasadził na Elio stu uzbrojonych mężczyzn.

“Jak źle? " Zapytałam, chroniąc brzuch. “On żyje. " Odpowiedział Bruno, co nie było odpowiedzią.

"Doktor Cezar jest teraz z nim. " Kiedy przyjechaliśmy, w posiadłości panował chaos. Wszędzie byli uzbrojeni mężczyźni, a personel był blady i przerażony. Przebiegłam przez dom, kierując się dźwiękiem pilnych głosów do naszej sypialni.

Elio leżał na naszym łóżku z rozciętą koszulą, a doktor Cezar gorączkowo opatrywał ranę na jego ramieniu. Było tam mnóstwo krwi, która przemoczyła prześcieradła. “Elio! " W szlochem wymknęło mi się jego imię.

Otworzył oczy i spojrzał na mnie. “Genewra, powinnaś być na zbiórce funduszy. "”A ty nie powinieneś być postrzelony. " Odparłam, podchodząc do niego.

Moje ręce drżały, gdy chwyciłam jego dłoń. Były lepkie od krwi. “Co się stało? "”Vitale.

" To imię było przekleństwem. "Ten drań miał dwunastu ludzi w pogotowiu. Ja miałam tylko czterech. "”Gdzie on teraz jest?

" Zapytałam, patrząc na Bruno. “Zniknął. " Odparł ponuro. "Ale go ścigamy.

" Doktor Cezar podniósł wzrok. “Pani Wieira, potrzebuję miejsca do pracy. "”Nie zostawię go. "”Genewra.

" Elio próbował usiąść. Skrzywił się z bólu. “Dziecko ma się dobrze. " Przerwałam mu.

"Ale pani nie. Jak źle jest, doktorze? "”Kula przeszła na wylot. " Powiedział doktor Cezar, wracając do pracy.

"Nie trafiła w główne tętnice. Będzie potrzebował odpoczynku i antybiotyków, ale wyzdrowieje. " Ulga sprawiła, że ugięły się pode mną kolana. “Dzięki Bogu.

"”Nie Bogu. Elio. " Jego głos był napięty, ale stabilny. "Bruno jechał jak szaleniec.

"

W ciągu następnych kilku godzin poznałam całą historię. Zasadzka Vitalego była starannie zaplanowana, ale nie docenił instynktu przetrwania Elio i umiejętności Bruno. Wywalczyli sobie drogę, ale Elio został postrzelony. Teraz Vitale zaginął wraz ze swoimi najbliższymi współpracownikami.

“Ucieka. " Poinformował Bruno tego wieczoru, podczas gdy Elio spał niespokojnie po zażyciu środków przeciwbólowych. "Ale nie ucieknie daleko. Rozpowszechniliśmy informacje.

Każda rodzina, każdy współpracownik, Markus Vitale jest trupem. " Siedziałam przy łóżku Elio, trzymając go za rękę i obserwując, jak unosi się i opada jego klatka piersiowa. Strach, który poczułam, widząc go zakrwawionego i rannego, zmienił się w coś twardszego, coś zimniejszego. “Chcę pomóc go znaleźć.

" Powiedziałam cicho. “Pani Wieira, nie zamierzam tu siedzieć i czekać, podczas gdy ten drań planuje kolejny atak. " Spojrzałam mu prosto w oczy. "Elio jest teraz bezbronny.

Ktoś musi przejąć kontrolę, podczas gdy on dochodzi do siebie. "”Z całym szacunkiem, ale jest pani w szóstym miesiącu ciąży. "”Jestem również żoną głowy tej rodziny, co oznacza, że mam władzę. " Wstałam i podeszłam do okna.

"Zwołaj spotkanie poruczników na jutro rano. Czas, żeby dowiedzieli się, jaką kobietę poślubił Elio. " W oczach Bruno dostrzegłam wątpliwości, ale także cień szacunku. “Zadzwonię do nich.

"

Spotkanie odbyło się w gabinecie Elio. Dziesięciu jego najbardziej zaufanych ludzi zgromadziło się wokół stołu konferencyjnego. Kiedy weszłam, spojrzeli na mnie sceptycznie. Kobieta w ciąży, która ośmiela się wydawać im polecenia.

“Panowie, jak wiecie, mój mąż dochodzi do siebie po zamachu. " Zaczęłam, stojąc na czele stołu, przy którym zwykle siedział. "Dopóki nie wróci do zdrowia, będę koordynować naszą reakcję na atak Markusa Vitalego. "”Z całym szacunkiem, pani Wieira.

" Zaczął jeden z nich, Tony. "To sprawa mężczyzn. "”To sprawa rodzinna. " Poprawiłam go.

"A ja jestem członkiem rodziny. Bruno, opowiedz mi, co wiemy o miejscu pobytu Vitalego. " Przez następną godzinę zapamiętałam wszystko, co mi powiedzieli. Jego znanych współpracowników, nieruchomości, wzorce zachowań.

Zadawałam pytania i szukałam słabych punktów. Powoli widziałam, jak ich sceptycyzm zamienia się w niechętny szacunek. “Ma siostrę. " Powiedział w końcu Tony.

"Jest niezamężna i mieszka sama w Lincoln Park. "”Czy kontaktował się z nią? "”Mamy ludzi, którzy obserwują jej mieszkanie. " Potwierdził Bruno.

"Żadnej aktywności. "”Doszedłem do wniosku, że sam tam nie pójdzie. Byłoby to zbyt oczywiste. Ale może wysłać wiadomość lub kuriera, kogoś, komu ona ufa.

" Spojrzałam na Toniego. "Dorastałeś w tej okolicy. Komu ona ufa? "”Jej księdzu, ojcu Donowanowi z kościoła świętej Marii.

"”Wysyłamy kogoś do kościoła. " Rozkazałam. "Dyskretna obserwacja. Jeśli wiadomość nadejdzie przez księdza, będziemy o tym wiedzieć.

" Bruno skinął głową z aprobatą. “Dobra myśl. "

Miałam rację. Dwa dni później jeden z naszych ludzi zauważył siostrę Vitalego odbierającą telefon w kościele i natychmiast wychodzącą z zapakowaną torbą.

Śledziliśmy ją do małej chatki dwie godziny na północ od miasta. Tam znaleźliśmy Markusa Vitalego, ukrywającego się jak tchórz, jakim był. Elio wciąż dochodził do siebie, kiedy Bruno i inni przyprowadzili Vitalego związanego i zakrwawionego. Kiedy przybyli, byłam w gabinecie, przeglądając protokoły bezpieczeństwa.

“Pani Wieira, mamy go. Co mamy zrobić? " To była próba. Zdałam sobie sprawę, że sprawdzają, czy jestem w stanie zrobić to, co należy.

Spojrzałam na Vitalego, człowieka, który próbował zabić mojego męża i groził mojemu nienarodzonemu dziecku. Nie czułam nic poza zimną determinacją. “Zamknijcie go w piwniczce z winami. " Powiedziałam spokojnie.

"Zabezpieczcie go. Powiem mężowi, że tu jest. "

Elio siedział, kiedy weszłam do naszej sypialni. Wyglądał na zdrowszego, choć nadal poruszał się ostrożnie.

“Byłaś zajęta? " Zauważył, wskazując na raport rozrzucony na łóżku. “Ktoś musiał być. " Ostrożnie usiadłam obok niego.

"Znaleźliśmy Vitalego. " Jego oczy stały się bardziej wyraziste. “Gdzie? " Opowiedziałam mu wszystko.

Jak kierowałam organizacją pod jego nieobecność. Jak odgadłam miejsce ukrycia Vitalego. Jak mężczyźni patrzą teraz na mnie z szacunkiem, a nie pogardą. “To ty to zrobiłaś?

" Powiedział, patrząc na mnie z podziwem. "Znalazłaś go, dowodziłaś moimi ludźmi. Byłaś wspaniała. "”Przyznaję, że byłam przerażona, ale też zła.

" Powiedziałam. "Próbował odebrać mi ciebie i nasze dziecko. Nie mogłam na to pozwolić. " Elio delikatnie objął moją twarz dłońmi.

“Co chcesz z nim zrobić? " Zdałam sobie sprawę, że to moja decyzja. Mój mąż dał mi prawo decydowania o losie Markusa Vitalego. “Chcę, żebyś się tym zajął.

" Powiedziałam w końcu. "Ale chcę być przy tym, kiedy to zrobisz. Chcę, żeby zobaczył, że kobieta, którą lekceważył, była tą, która go znalazła. " W oczach Elio zapłonęła duma.

Następnej nocy, kiedy czułam się już silniejsza, leżeliśmy razem w ciemności. Ręka Elio spoczywała na moim spuchniętym brzuchu i po raz pierwszy poczułam kopnięcie naszego dziecka. Ruchy były silne i natarczywe, co sprawiło, że oboje roześmialiśmy się z zachwytu. “To wojowniczka.

" Mruknął Elio. “Albo wojownik. " Odparłam. "Jak jego ojciec.

"”Tak czy inaczej, nasze dziecko będzie znało siłę. " Jego usta znalazły moje w ciemności, otoczone miłością i rodziną. Następnego wieczoru stałam obok Elio w piwniczce z winami, podczas gdy Markus Vitale klęczał przed nami. Nawet w porażce był buntowniczy.

“Popełniłeś błąd. " Powiedział cicho Elio. "Myślałeś, że moja żona jest moją słabością, ale ona jest moją siłą, Vitale. Ona jest powodem, dla którego przeżyłem.

Powodem, dla którego walczę. Powodem, dla którego buduję, zamiast niszczyć. "”To tylko kobieta. " Wycedził Vitale.

“Nie. " Powiedziałam, robiąc krok do przodu i kładąc dłoń ochronnie na brzuchu. "To ja jestem kobietą, która cię znalazła. To ja jestem kobietą, która dowodziła mężczyznami, o których myślałeś, że pójdą za tobą.

To ja jestem kobietą, która nosi w sobie następne pokolenie potęgi Vieira. " Spojrzałam na Elio. “Widziałam wystarczająco dużo. Zrób, co trzeba.

" Razem opuściliśmy piwnicę. Elio objął mnie w talii i zostawił Bruno, żeby zajął się resztą. Nie musiałam patrzeć. Nie musiałam znać szczegółów.

Musiałam tylko wiedzieć, że zagrożenie zostało wyeliminowane, a moja rodzina jest bezpieczna

Trzy miesiące później, w śnieżny grudniowy wieczór, zaczęłam rodzić. Elio był przy mnie przez cały czas, trzymając mnie za rękę, pomagając mi oddychać i wyglądając na bardziej przerażonego niż kiedykolwiek, gdy walczył z wrogami. “Świetnie sobie radzisz, amore! " Szepnął, ocierając mi pot z czoła.

"Jesteś taka silna. "”Łatwo ci mówić. " Wykrztusiłam między skurczami. "To nie ty.

" Ból przerwał mi słowa i zaczęłam przeć. Przeć, oddychać, przeć ponownie. I w końcu rozległ się płacz. Silny, gwałtowny, idealny.

“To dziewczynka. " Ogłosił doktor Cezar, kładąc naszą córkę na mojej klatce piersiowej. Była piękna, miała ciemne włosy, takie jak Elio. Kiedy otworzyła oczy, zobaczyłam, że są w tym samym burzowym, szarym kolorze, co oczy jej ojca.

Miała dziesięć idealnych palców u rąk i dziesięć u stóp. A sądząc po tym, jak krzyczała, jej płuca były już wyraźnie zdrowe. “Witaj, maleńka. " Szepnęłam, a łzy spływały mi po twarzy.

"Czekaliśmy na ciebie. " Elio delikatnie pogłaskał naszą córkę po głowie. Jego oczy błyszczały od niewypłakanych łez. “Jest idealna.

Oboje jesteście idealni. "”Jak ją nazwiemy? " Zapytałam, patrząc na niego. “Elena.

" Odpowiedział natychmiast. "Po mojej babci, kobiecie, która nauczyła mnie, że siła i delikatność mogą współistnieć. "”Elena Vieira. " Sprawdziłam, jak brzmi to imię.

"Podoba mi się. " Najwyraźniej zadowolona ze swojego imienia, nasza córka przestała płakać i mrugnęła do nas swoimi poważnymi szarymi oczami. “Ona już nas ocenia. " Powiedziałam, śmiejąc się przez łzy.

“Mądra dziewczynka. " Mruknął Elio, pochylając się, by mnie delikatnie pocałować. "Ma to po matce. "

Później, kiedy Elena spała w moich ramionach, a Elio siedział obok nas, obejmując mnie ramieniem, pomyślałam o wszystkim, co nas tu sprowadziło.

O odrzuceniu, które podsłuchałam przed naszym ślubem. O ataku, który zmusił nas do bycia razem. O odkryciu lęków Elio i mojej własnej siły. O wojnie z Vitalem, która wystawiła nas na próbę.

I wreszcie o naszej córce, fizycznym przejawie wszystkiego, co razem zbudowaliśmy. “Pamiętasz, co powiedziałeś w dniu naszego ślubu? " Zapytałam cicho. "Że mnie nie chcesz, że jestem tylko strategicznym posunięciem?

"”Moje największe kłamstwo i największy żal. "”Ja też ci uwierzyłam. " Przyznałam. "Uwierzyłam, że nie jestem potrzebna ani ceniona.

"”Teraz znam prawdę. " Jego głos był łagodny. "Nie odrzuciłeś mnie, ponieważ mnie nie chciałeś. Odrzuciłeś mnie, ponieważ zbyt mocno mnie pragnąłeś.

Ponieważ cię przerażałam. "”Nadal tak jest. " Przyznał. "Władza, jaką masz nade mną, rzeczy, które robię, aby zapewnić ci bezpieczeństwo, to przerażające.

"”Dobrze. " Pocałowałam go delikatnie. "Ty też mnie przerażasz. To życie, ta miłość, ta rodzina, którą zbudowaliśmy, to więcej niż kiedykolwiek mogłam sobie wymarzyć.

" Elena poruszyła się w moich ramionach, wydając ciche odgłosy, a my oboje spojrzeliśmy na nią, dzieląc się spojrzeniem pełnym zdumienia. “Ona nas uratowała. " Powiedział cicho Elio. “Albo ty.

" Odpowiedziałam. "Noszenie jej dało mi powód, by stać się lepszą osobą, niż byłam. Uratowaliśmy się nawzajem. Tak właśnie działa rodzina.

" Siedząc tam z córką w ramionach i mężem u boku, zdałam sobie sprawę z jednej rzeczy. Całe życie przygotowywałam się do ucieczki ze świata mafii. Nigdy jednak nie zdawałam sobie sprawy, że największa wolność nie zawsze wynika z ucieczki, ale z odnalezienia swojego miejsca w chaosie. Z odnalezienia osoby, która dostrzega twoją siłę, nie boi się jej i ceni twój głos.

Kogoś, kto kocha cię nie pomimo twojego ognia, ale właśnie dzięki niemu. Wyszłam za mąż za potwora, a przynajmniej tak mi się wydawało, ale odkryłam, że potwory to po prostu mężczyźni, którym nigdy nie dano powodu, by byli ludźmi. A ja dałam Elio ten powód, tak jak on dał mi mój. .

.