Na ekranie za sceną wciąż wyświetlało się nasze wspólne zdjęcie. Ja w jasnej sukni nad Odrą, Michał obok, elegancki, uśmiechnięty, pozornie szczęśliwy. Fotografię zrobiono trzy miesiące wcześniej, podczas charytatywnej gali. Tamtego wieczoru powiedział mi, że nie wyobraża sobie życia beze mnie.

„Zatrzymajcie muzykę. Te zaręczyny się nie odbędą. ”
Głos Michała przebił się przez fortepian, rozmowy stu osiemdziesięciu gości i cichy brzęk kieliszków. W jednej chwili sala balowa hotelu Monopol pogrążyła się w ciszy tak głębokiej, że słyszałam pracę projektora pod sufitem.
Stał przy wejściu i trzymał za rękę inną kobietę. Julię Borkowską, córkę właściciela sieci hoteli, której sytuację finansową od miesięcy próbował ratować mój fundusz. Na szyi miała kolię, która wcześniej należała do jej babki. Rodzina Borkowskich przedstawiła ją bankowi jako zabezpieczenie kredytu.
Gdy bank zagroził przejęciem rodzinnych pamiątek, osobiście zgodziłam się udzielić dodatkowej gwarancji. Julia weszła na moje przyjęcie zaręczynowe w biżuterii, którą pośrednio pomogłam jej zatrzymać. „Hanno, nie reaguj pochopnie” – odezwał się siedzący obok Jerzy Nowicki. Przez dwadzieścia lat nazywałam go ojcem.
To on z żoną Dorotą przyjął mnie do swojego domu po śmierci matki. Przy ich stole dorastałam, z ich nazwiskiem chodziłam do szkoły. Dopiero jako dorosła kobieta zrozumiałam, że opieka Jerzego nigdy nie była wyłącznie rodzinnym obowiązkiem. Przez lata zarządzał częścią odziedziczonego przeze mnie majątku i bardzo dobrze na tym zarabiał.
„Jeszcze niczego nie zrobiłam” – odpowiedziałam spokojnie. Michał ruszył w stronę sceny. Nie spojrzał na mnie od razu. Najpierw poprawił mankiet, odchrząknął i zerknął na matkę.
Elżbieta Kaleta siedziała wyprostowana przy jednym z pierwszych stolików. Nie wyglądała na zaskoczoną. Wiedziała. Prawdopodobnie wiedziała od dawna.
„Anno, wiem, że nie tak miał wyglądać ten wieczór” – zaczął. „Próbowałem znaleźć lepszy moment. Próbowałem porozmawiać z tobą wcześniej, ale za każdym razem pojawiała się kolejna narada. ”
To nie była prawda.
Przez ostatnie dwa tygodnie jedliśmy razem kolację cztery razy. W sobotę spacerowaliśmy po rynku. Miał wiele okazji. Wybrał tę, przy której ustawiono kamery.
„Nie chcę dłużej żyć w kłamstwie. Szanuję cię. Jesteś wspaniałą, odpowiedzialną kobietą. Ale szacunek to nie miłość.
Dopiero przy Julii zrozumiałem, czym jest prawdziwa bliskość. ”
Julia odebrała od niego mikrofon. „Hanno, bardzo mi przykro. Nigdy nie chciałam cię zranić.
Wielokrotnie prosiłam Michała, żeby dochował danego słowa. Mam nadzieję, że kiedyś zrozumiesz, że nie zrobiłam tego przeciwko tobie. Chciałam tylko, żeby wszyscy zostali potraktowani sprawiedliwie. ”
Sprawiedliwie.
Jej ojciec trzy miesiące wcześniej siedział w moim gabinecie i prosił o przedłużenie terminu spłaty piętnastu milionów złotych. Twierdził, że bez dodatkowego zabezpieczenia bank może przejąć dwa rodzinne hotele. Michał uczestniczył w tamtym spotkaniu. Zapewniał mnie, że Borkowscy są uczciwymi partnerami.
Elżbieta podeszła do mojego krzesła. „Hanno, wiem, że to dla ciebie trudne. Michał wybrał fatalny moment, ale nie możemy już tego cofnąć. ”
„Wiedziała pani?
Od jak dawna? ”
„To nie jest odpowiednie miejsce na tę rozmowę. ”
„Pani syn uznał, że to idealne miejsce na zakończenie zaręczyn. Dlatego ktoś musi teraz zachować rozsądek.
”
„Zawsze byłaś najbardziej rozsądna z was obojga. Jutro nasi prawnicy przygotują wspólne oświadczenie. Napiszemy, że decyzja została podjęta za porozumieniem stron. Oczywiście rodzina Kaletów pokryje część kosztów dzisiejszego przyjęcia.
”
„Część. A gwarancja dla Tarasów Odrzańskich? ”
„Projekt nie powinien ucierpieć z powodu prywatnych spraw. ”
„Czyli Michał publicznie kończy zaręczyny, przyprowadza inną kobietę, a ja nadal mam zabezpieczać kredyt jego rodziny.
”
Jerzy położył dłoń na stole. „Elżbieta ma rację. Nie podejmuj decyzji pod wpływem emocji. Twoja fundacja jest związana z kilkoma wspólnymi projektami.
Gwałtowna reakcja zaszkodziłaby wszystkim. ”
Wszystkim, również naszej klinice. Wreszcie powiedział to wprost. Nie martwił się o mnie.
Martwił się o kolejną transzę finansowania dla centrum medycznego prowadzonego przez jego syna Pawła. Dorota wygładzała serwetkę i unikała mojego wzroku. „Ty też wiedziałaś? ”
„Słyszałam pewne plotki.
Nie byłam pewna, czy są prawdziwe. Jerzy uważał, że powinniśmy poczekać, aż Michał sam wszystko wyjaśni. ”
Wstałam. Rozmowy ucichły natychmiast.
Weszłam na scenę i wyciągnęłam rękę po mikrofon. „Hanno, nie musisz niczego mówić. ”
„Muszę. ”
Stanęłam między nim a Julią.
„Zanim zakończymy tę część wieczoru, chcę zadać ci trzy proste pytania. Czy świadomie i z własnej woli kończysz nasze zaręczyny? ”
„Tak. ”
„Czy nikt nie zmusza cię do podjęcia tej decyzji?
”
„Nikt. ”
„Czy jest to decyzja ostateczna, której jutro nie nazwiesz nieporozumieniem ani chwilą słabości? ”
Michał westchnął z irytacją. „Tak, to moja ostateczna decyzja.
”
„Dziękuję. ”
Oddałam mikrofon konferansjerowi i wyjęłam telefon. Mecenas Agata Lis odebrała po pierwszym sygnale. „Proszę uruchomić procedurę numer siedem.
”
Po drugiej stronie zapadła krótka cisza. „Wszystkie zabezpieczenia? ”
„Wszystkie. ”
W tej samej chwili ekran zgasł.
Zniknęły nasze wspólne fotografie, inicjały i zapowiedź ślubu. Po kilku sekundach pojawił się pierwszy dokument. Elżbieta Kaleta przeczytała jego tytuł i pobladła. „To musi być pomyłka.
Natychmiast wyłączcie ten ekran” – zawołała. Nikt jednak nie ruszył się w stronę stanowiska technicznego. Na ekranie widniało zawiadomienie o wycofaniu gwarancji finansowej dla projektu Tarasy Odrzańskie. „Co ty zrobiłaś?
” – zapytał Michał. „To, o czym właśnie przeczytałeś. ”
„Nie możesz wycofać gwarancji w środku realizacji projektu. ”
„Mogę, jeżeli zostały naruszone warunki umowy.
”
„Hanno, rozumiem, że jesteś wzburzona” – powiedziała Elżbieta. „To nie jest rozsądne. Próbujesz ukarać całą firmę za osobistą decyzję Michała. ”
„Nie podjęłam tej decyzji przed chwilą.
Procedura została przygotowana kilka tygodni temu. ”
Na ekranie pojawił się fragment umowy o obowiązku ujawnienia okoliczności mogących zwiększyć ryzyko inwestycji lub doprowadzić do konfliktu interesów. „Romans nie jest ryzykiem finansowym” – powiedział Michał. „Sam romans nie.
”
Pojawił się drugi dokument. Wstrzymanie finansowania pomostowego dla Nowicki Medica. Jerzy poderwał się z krzesła. „Hanno, nie mieszaj do tego naszej firmy.
Obiecałaś, że nie zostawisz rodziny w trudnej sytuacji. ”
„Zgadza się. Obiecałam pomoc pod warunkiem pełnej przejrzystości. ”
Spojrzałam w stronę Doroty.
„Czy na pewno wszystko było przejrzyste? ”
Dorota zaczęła niepewnie. „Haniu, może rzeczywiście powinniśmy porozmawiać o tym jutro. ”
Paweł Nowicki wstał i odszedł od stołu, próbując dodzwonić się do swojego dyrektora finansowego.
Po chwili usłyszałam: „Jak to wstrzymali? Przecież przelew miał wyjść rano. ”
Na ekranie pojawił się trzeci dokument. Cofnięcie zabezpieczenia dla kredytu restrukturyzacyjnego Borkowski Hotele.
Julia pobladła. „Co mają z tym wspólnego hotele mojego ojca? ”
„Korzystały z mojego majątku jako dodatkowego zabezpieczenia. ”
„Michał, wiedziałeś o tym?
”
„Wiedziałem, że Hanna uczestniczyła w finansowaniu. ”
W tej samej chwili zadzwonił telefon Elżbiety. Dyrektor banku prowadzącego finansowanie Tarasów Odrzańskich. Odeszła kilka kroków, ale na sali było tak cicho, że słyszeliśmy niemal każde słowo.
„Bank zamroził niewykorzystaną część kredytu” – powiedziała po chwili. Michał podszedł do mnie. „Porozmawiajmy na osobności. ”
„Nie.
Publicznie zakończyłeś zaręczyny. Publicznie wyjaśnię konsekwencje. ”
„To wygląda jak zemsta. ”
„Zemsta byłaby emocjonalna.
To jest realizacja zapisów umowy, które podpisałeś osiem miesięcy temu. ”
„Nie podpisywałem żadnej umowy z twoją fundacją. ”
„Podpisałeś oświadczenie członka zarządu Kaleta Development. Potwierdziłeś w nim brak konfliktów interesów pomiędzy trzema podmiotami objętymi finansowaniem.
”
„Chcesz powiedzieć, że od początku planowałaś zrobić mi coś takiego? ”
„Od początku chciałam ci wierzyć. Miesiąc temu otrzymałam raport, który zmienił sytuację. ”
Drzwi sali balowej otworzyły się.
Weszła mecenas Agata Lis z dwoma audytorami i przedstawicielem banku. Każde z nich niosło ciemną teczkę. „Mamy końcowe wyniki audytu” – oznajmiła Agata. „Brakuje dziewiętnastu milionów czterysta tysięcy złotych.
”
Na sali ponownie zapadła cisza. Wszystkie spojrzenia skierowały się na Michała, Julię i Pawła. Na ekranie pojawił się schemat przepływu pieniędzy. Od trzech spółek prowadziły cienkie linie do niewielkiego pola pośrodku: LNB Consulting.
„Kaleta Development zapłaciła LNB Consulting sześć milionów osiemset tysięcy za usługi doradcze. Borkowski Hotele przelały pięć milionów sto tysięcy za strategię restrukturyzacyjną. Nowicki Medica przekazała siedem i pół miliona za analizy rynku. ”
Jerzy odwrócił się do syna.
„Paweł, kto zatwierdził te faktury? ”
Na ekranie pojawiło się zdjęcie niewielkiego budynku przy ulicy Legnickiej. Punkt naprawy telefonów na parterze, biura wynajmowane na godziny na piętrze. Siedziba rejestrowa LNB Consulting.
Firma nie zatrudniała doradców ani analityków. Nie posiadała sprzętu niezbędnego do wykonania usług opisanych na fakturach. „Pański podpis widnieje na sześciu protokołach odbioru usług” – powiedziała Agata do Michała. Na ekranie pojawiła się informacja z rejestru spółek.
Beneficjenci rzeczywiści LNB Consulting: Michał Kaleta, Julia Borkowska, Paweł Nowicki. Przez salę przeszedł głośny szmer. „Masz udziały w tej firmie? ” – zapytał Jerzy syna.
„Od początku” – odpowiedział Paweł. Dorota zakryła usta dłonią. „Dlaczego nic nam nie powiedziałeś? ”
„Bo to miała być niezależna inwestycja.
”
Agata podała audytorowi kolejny dokument. „LNB Consulting wypłaciła wspólnikom ponad jedenaście milionów złotych w formie pożyczek, zaliczek i wynagrodzeń. ”
Julia odwróciła się do Michała. „Powiedziałeś, że pieniądze pozostają na rozwój firmy.
”
Elżbieta odebrała kolejne połączenie. „Główny wykonawca wstrzymał pracę. Nie otrzymał dzisiejszej płatności. ”
Julia otworzyła wiadomość od ojca.
„Półtora miliona złotych z kredytu hotelowego trafiło na prywatny rachunek Michała. ”
„To była krótkoterminowa pożyczka” – powiedział Michał. „Dlaczego nic o niej nie wiedziałam? ”
Agata wyjęła ostatnią kartkę.
„Przelew w wysokości sześciu milionów miał zostać wykonany jutro rano. Za końcowy raport, którego nie odnaleźliśmy w żadnym systemie. ”
Spojrzałam na Michała. „Dlatego zamierzałeś zerwać ze mną dopiero jutro?
”
Paweł nie wytrzymał ciszy. „Miałeś poczekać do wypłaty ostatniej transzy. ”
Mikrofon stojący na scenie nadal był włączony. Każdy z gości usłyszał te słowa.
„Przestań mówić” – syknął Michał. „To ty miałeś trzymać się planu. Sam powiedziałeś, że nie zrobisz niczego przed przelewem. ”
Na ekranie pojawiła się lista wiadomości przesyłanych między trójką z nich.
Jedna od Michała: „Hanna nie analizuje dokumentów technicznych. Jeżeli podpisze aneks przed przyjęciem, później nie będzie mogła szybko się wycofać. ”
Kolejna: „Po wypłacie środków możemy zamknąć temat zaręczyn. Najważniejsze, żeby do tego czasu nie zaczęła zadawać pytań.
”
Ostatnia od Pawła: „Dorota dopilnuje, żeby Hanna nie zrobiła sceny. Jerzy przypomni jej, ile zawdzięcza rodzinie. ”
Spojrzałam na przybraną matkę. „Wiedziałaś o tej wiadomości?
”
„Wiedziałam, że Michał spotyka się z kimś innym” – odpowiedziała cicho Dorota. „Bałam się, że zerwiesz współpracę z kliniką. ”
Julia parsknęła gorzkim śmiechem. „Michał mówił mi, że jego rodzina już planuje nasz ślub.
”
„Nigdy nie wyraziłam zgody na żaden ślub” – powiedziała Elżbieta. Agata podała mi zamkniętą kopertę. „Jest jeszcze jeden dokument. Dotyczy pełnomocnictw udzielonych panu Jerzemu Nowickiemu.
Według rejestru wygasły dwanaście lat temu. Mimo to ktoś posługiwał się nimi jeszcze trzy miesiące temu. ”
Na ekranie pojawił się skan oświadczenia podpisanego przez Jerzego. Bank otrzymał zapewnienie, że wyrażam zgodę na objęcie dodatkowym zabezpieczeniem prywatnego centrum medycznego.
Do oświadczenia dołączono potwierdzenie, że pełnomocnictwo nadal obowiązuje. „Kto je wystawił? ” – zapytałam. „To właśnie próbujemy ustalić.
”
Jerzy spojrzał na syna. „Paweł, czy to ty przyniosłeś mi to oświadczenie do podpisu? ”
Paweł milczał. Na ekranie pojawiła się wiadomość od Pawła do Michała: „Ojciec podpisze, jeżeli powiemy mu, że to tylko aktualizacja danych.
Nie będzie czytał załączników. ”
Agata wyświetliła listę sześciu czynności wykonanych w ciągu ostatnich dwóch lat na podstawie nieważnego pełnomocnictwa. Łączna wartość: ponad dwadzieścia trzy miliony złotych. „Nie podpisywałem sześciu dokumentów” – powiedział Jerzy.
„W takim razie pozostałe wymagają dodatkowej weryfikacji” – odpowiedziała Agata. „Sugeruje pani, że ktoś podrobił podpis mojego ojca? ” – zapytał Paweł. „Informuję, że pan Jerzy nie potwierdza podpisania wszystkich dokumentów.
”
Paweł postawił teczkę na stole. W środku, obok wydruków faktur i umów, leżał cienki segregator. Na pierwszej stronie widniało logo mojej fundacji. Poniżej: „Wzory podpisów i pełnomocnictw.
Archiwum. ”
Jerzy przestał oddychać. Dorota odsunęła się od stołu. „To nie jest moje” – powiedział Paweł.
Na ekranie pojawiło się nagranie z sali konferencyjnej przy ulicy Legnickiej. Przy stole siedzieli Michał i Paweł. Między nimi leżała teczka z moim nazwiskiem. „Jeżeli wykorzystamy stary numer pełnomocnictwa, system banku nie wykryje różnicy przed wypłatą środków” – mówił Paweł.
„A Hanna? ” – zapytał Michał. Paweł uśmiechnął się. „Do tego czasu będzie już zajęta przygotowaniami do ślubu.
”
Julia patrzyła na ekran, nie mrugając. „Powiedziałeś, że chroniłeś mnie przed problemami finansowymi. Tymczasem uznałeś, że łatwiej będzie mną sterować. ”
Później na nagraniu padły słowa o apartamentach kupionych za pięć milionów dwieście tysięcy złotych.
O tym, że jeden miał służyć Michałowi, drugi został przepisany na spółkę Pawła. „Mówiłeś, że mieszkanie kupiłeś z oszczędności” – powiedział Jerzy do syna. Julia otrzymała kolejną wiadomość. „Mój ojciec przesłał kopię umowy z LNB Consulting.
Widnieje na niej mój podpis. Tego dnia byłam w Gdańsku. Nie podpisuję dokumentów bez czytania. ”
Zsunęła z szyi kolię i położyła ją na stole.
Na nagraniu Michał mówił dalej: „Hanna dostanie wspólne oświadczenie o zerwaniu zaręczyn, a firmy zachowają pieniądze. Nowiccy przypomną jej, komu zawdzięcza rodzinę. Moja matka przekona ją, że wycofanie gwarancji zniszczy jej reputację. A Julia wystąpi jako pokrzywdzona kobieta, która nie chciała nikomu odebrać narzeczonego.
”
Julia odsunęła się od niego. „Zaplanowałeś nawet to, co miałam powiedzieć. ”
„Dokąd idziesz? ”
„Do ojca.
Przekażę audytorom wszystkie wiadomości, które od ciebie otrzymałam. ”
Nie wybiegła z sali. Odeszła spokojnie, z podniesioną głową. Michał został sam na środku podestu.
„Hanno, możemy jeszcze to naprawić. ”
„Przed chwilą powiedziałeś przed stu osiemdziesięcioma świadkami, że nigdy mnie nie kochałeś. ”
„Byłem pod presją. ”
„Nie popełniałeś tego błędu przez osiemnaście miesięcy.
Dzisiaj tylko powiedziałeś o nim głośno. ”
Agata podała mi ostatnią kopertę. „Fundacja odzyskała pełną kontrolę nad rachunkami i zabezpieczeniami. ”
Podeszłam do mikrofonu.
„Dzisiejsze przyjęcie zaręczynowe zostaje zakończone. Kolacja pozostaje do państwa dyspozycji, lecz nie będzie już żadnych przemówień ani ogłoszeń rodzinnych. Fundacja rozpocznie niezależną kontrolę wszystkich trzech projektów. Do czasu jej zakończenia żadne dodatkowe środki nie zostaną przekazane.
”
Spojrzałam na Jerzego. „Jutro zbierze się nowy zarząd fundacji. Pierwszą decyzją będzie odwołanie wszystkich osób związanych z rodzinami Kaletów, Borkowskich i Nowickich. ”
„Mnie również?
”
„Zwłaszcza ciebie. ”
Następnego ranka Michał zjawił się w moim biurze. Rzucił teczkę na stół. „Ten dokument odbierze ci kontrolę nad fundacją.
”
W środku znajdowało się oświadczenie podpisane nazwiskiem mojej zmarłej matki. Miała rzekomo chcieć, żeby majątek był zarządzany wspólnie przez mnie i rodzinę Nowickich. „Fundacja powstała sześć lat po śmierci mojej matki. Nie mogła przewidzieć struktury prawnej, która wtedy nie istniała.
”
Notariusz przyjrzał się papierowi. „Jest jeszcze problem z datą. W tym czasie pani Maria Sarnowska przebywała na leczeniu w Szwajcarii. ”
Tomasz Wierzbicki, dyrektor fundacji, postawił przed Michałem laptop.
„Plik tworzący treść dokumentu utworzono trzy tygodnie temu. Na komputerze należącym do LNB Consulting. ”
Michał spojrzał na dokument. „Paweł powiedział, że jest autentyczny.
”
„Paweł również zapewniał cię, że wygasłe pełnomocnictwo przejdzie kontrolę banku. ”
„Przywróć finansowanie, a naprawię wszystko. Zrezygnuję z udziałów w LNB Consulting. Oddam pieniądze.
Złożę publiczne oświadczenie. Możemy nawet wrócić do zaręczyn. ”
„To niezwykle hojna propozycja. Szczególnie niecałą dobę po tym, jak oznajmiłeś stu osiemdziesięciu osobom, że nigdy mnie nie kochałeś.
”
„Mogę zmienić zdanie. ”
„Nie chcę, żebyś zmieniał zdanie. Chcę, żebyś poniósł odpowiedzialność za pierwszą decyzję. ”
„Naprawdę nie ma już dla nas żadnej szansy?
”
„Nie straciłeś jej wczoraj na scenie. Straciłeś ją za każdym razem, gdy pozwalałeś mi wierzyć, że planujemy wspólną przyszłość, a jednocześnie planowałeś, jak wykorzystać mój podpis. ”
Zabrał płaszcz i ruszył w stronę drzwi. „Michał.
Pierścionek zaręczynowy zostawiłam w hotelowym sejfie. Odbierze go przedstawiciel twojej kancelarii. ”
Skinął głową i wyszedł. Drzwi zamknęły się cicho.
Człowiek, z którym miałam spędzić życie, opuścił mój gabinet tak zwyczajnie, jakby właśnie zakończył nieudaną rozmowę biznesową. Sześć miesięcy później fundacja działała według całkowicie nowych zasad. Wszystkie transakcje wymagały podwójnej kontroli. Tarasy Odrzańskie nie zniknęły.
Bank znalazł nowego inwestora, który przejął projekt. Kaletowie utracili kontrolę nad swoją najważniejszą inwestycją, ale wykonawcy mogli wrócić do pracy. Sieć hoteli Borkowskich rozpoczęła restrukturyzację. Julia wycofała się z planowanego związku i dołączyła do zarządu rodzinnej firmy.
Przesłała mi jednak krótką wiadomość: „Przepraszam, że uwierzyłam w historię, w której to ty byłaś przeszkodą. ” Odpowiedziałam po tygodniu: „Najważniejsze, żebyśmy obie przestały wierzyć ludziom, którzy traktowali nas jak element planu. ” Nowicki Medica ograniczyła rozwój i sprzedała nieużywany lokal, by spłacić część zobowiązań. Jerzy zrezygnował z funkcji prezesa.
Dorota kilkukrotnie prosiła o spotkanie. Zgodziłam się dopiero po kilku miesiącach, w niewielkiej kawiarni na Ostrowie Tumskim. „Nie oczekuję, że mi wybaczysz” – powiedziała. „Dobrze.
”
„Myślałam, że powiesz coś innego. ”
„Przez całe życie mówiłam to, czego ode mnie oczekiwaliście. Teraz mówię prawdę. ”
W pierwszą rocznicę tamtego wieczoru fundacja zorganizowała galę w tym samym hotelu.
Przed rozpoczęciem menedżer podszedł do mnie. „Czy jest pani pewna, że chce stanąć na tej samej scenie? ”
Spojrzałam na podest, na którym rok wcześniej Michał zakończył nasze zaręczyny. „To tylko scena.
Znaczenie nadają jej ludzie. ”
Wzięłam mikrofon. „Rok temu w tej sali usłyszałam, że powinnam przyjąć cudzą decyzję z godnością, a następnie nadal finansować ludzi, którzy mnie oszukiwali. Dzisiaj wiem, że godność nie polega na cichym znoszeniu wszystkiego.
Czasem polega na wypowiedzeniu jednego słowa. Nie. ”
Na sali rozległy się oklaski. Patrzyłam przed siebie, bo odzyskanie własnego życia nie zaczęło się wtedy, gdy wycofałam gwarancję.
Zaczęło się w chwili, gdy przestałam przepraszać za to, że mam prawo decydować sama.


