„Nie uważam cię za rodzinę. Nie zawracaj sobie głowy powrotem. Rozwodzisz się.” Moja teściowa wypowiedziała te słowa przez telefon, gdy byłam na służbowym wyjeździe. Od trzech lat znosiłam jej…

„Nie uważam cię za rodzinę. Nie zawracaj sobie głowy powrotem. Rozwodzisz się.” Moja teściowa wypowiedziała te słowa przez telefon, gdy byłam na służbowym wyjeździe. Od trzech lat znosiłam jej...

Pierwszy raz usłyszałam te słowa przy naszym weselnym stole, gdy teściowa uniosła kieliszek i zaczęła wychwalać swojego syna pod niebiosa. „Jo jest naprawdę świetny. W czasach studenckich był dobry w nauce, a teraz jest bardzo kompetentny w pracy. To naprawdę syn, z którego można być dumnym.

Thumbnail

” Patrzyłam na nią z uśmiechem, ale coś we mnie już wtedy zaczęło pękać. Poznałam Jo trzy lata wcześniej, gdy często odwiedzał moją firmę w sprawach biznesowych. Jego zaangażowanie w sprzedaż było imponujące, a sposób, w jaki się ze mną witał, sprawiał, że uważałam go za miłą osobę. Pewnego dnia poszłam do baru ze współpracownikiem i natknęłam się na niego.

Skończyło się na wspólnym piciu i wymianie numerów. Potem były wspólne posiłki, wypady, a po około roku znajomości oświadczył mi się. Było to jak przeznaczenie. Pierwsze dni małżeństwa były naprawdę przyjemne.

Ale już na ślubie zaczęły się pojawiać obawy, szczególnie związane z moją teściową. Wydawała się nadmiernie skupiona na moim mężu i nie potrafiła przestać go chwalić. „Mamo, to żenujące” – mówił Jo, ale ona tylko machała ręką. „Mówię tylko prawdę.

Lepiej po cichu zaakceptuj to, że jesteś niesamowita. ” Moja teściowa zawsze nadmiernie go wychwalała. Mówiła o nim bez końca, opowiadała, jak był dobry w sprincie w szkole podstawowej, zawsze kończąc jako pierwszy. Był geniuszem w nauce i w sporcie.

Gdyby to była tylko rodzicielska pochwała, nie byłoby problemu. Ale jej nadmierna miłość do syna sprawiła, że stała się dla mnie surowa. „Tracy, przygotowujesz pożywne posiłki dla Jo, prawda? Zrób zdjęcia swoich codziennych posiłków i wyślij mi je.

” Byłam zdumiona, gdy po raz pierwszy wspomniała o tym zaraz po ślubie. Po wielokrotnych prośbach niechętnie wysyłałam jej zdjęcia. Potem zaczęła krytykować wszystko. „Za mało warzyw.

Za mało mięsa. Wygląda źle. W menu brakuje różnorodności. ” Swobodnie narzekała w ten sposób.

Ale ja też pracuję i jestem zajęta. Jo nigdy nie narzekał. Jednak ciągła krytyka ze strony teściowej sprawiła, że poczułam się niepewnie i zaczęłam przygotowywać bardziej wyszukane dania, nawet gdy byłam zmęczona pracą. Było to bardzo wyczerpujące fizycznie.

Mój mąż nie potrafi gotować, a ponieważ teściowa wymagała, abym codziennie wysyłała zdjęcia, nawet gdyby Jo gotował, pomyślałaby błędnie, że ja to zrobiłam, i ostro by mnie skrytykowała. Musiałam więc przygotować obiad bez względu na wszystko. Kiedy praca była wymagająca i musiałam pracować w nadgodzinach, teściowa nieustannie dzwoniła i narzekała. „Hej, spóźniłaś się z wysłaniem zdjęcia dzisiejszego obiadu.

” – „Przepraszam, dopiero wróciłam do domu. ” – „O czym ty mówisz? Jak mogłaś głodnego zostawić do tak późna? Niewiarygodne.

Co ty robiłaś? Nadgodziny w pracy? Nie kłam. Musiałaś się dobrze bawić.

” – „Nie jestem pracownikiem biurowym? ” – „Nawet jeśli tak mówisz, to nie masz żadnej ważnej pracy, prawda? ” Moja teściowa kompletnie mnie nie doceniała. Prawdopodobnie z powodu mojego wykształcenia.

Skończyłam studia na prestiżowej uczelni, a ona patrzyła na mnie z góry. „Kobieta z tak niskiej uczelni wyszła za mojego Jo. Naprawdę tego nienawidzę. ” Mówiła takie rzeczy nawet podczas naszego małżeńskiego wprowadzenia.

Spotykając ją po raz pierwszy i słysząc takie słowa, pomyślałam, że jest nierozsądną osobą. Patrząc wstecz, Jo tylko się uśmiechał i nie bronił mnie. Może myśli tak samo jak jego matka. Takie myśli sprawiały, że czułam się nieswojo, a gdy kontynuowaliśmy nasze małżeństwo, zdałam sobie sprawę, że jest maminym synkiem.

Będąc rozpieszczany przez matkę, naturalne było, że niezwykle ją ceni. Często chciał wracać do domu rodziców. Początkowo znajdował czas na wspólne wyjścia, ale stopniowo stawał się coraz mniej troskliwy i coraz chętniej odwiedzał matkę. Pozwalałam mu wracać samemu, bo sama nie chciałam tam jeździć.

Za każdym razem dąsał się i pytał: „Tracy, dlaczego nie jedziesz? ” Ale starałam się tym nie przejmować. W Wielkanoc i Boże Narodzenie nie mogłam odmówić, więc musiałam iść do teściów. I za każdym razem było to nieprzyjemne.

„Tracy, naprawdę jesteś okropna w gotowaniu. Jedzenie i zdjęcia, które wysyłasz, są tak złe, że każdego dnia współczuję Jo, że musi sobie radzić jako mąż z taką kobietą. ” Gdy gotowała teściowa, zawsze mi przeszkadzała. Nawet nie mówiła mi, gdzie co jest, więc oczywiście wszystko zostawało zakłócone.

Mimo to nadal uważała za słuszne, by mnie krytykować. Miała naprawdę paskudny charakter. Uważała mnie za wielkiego wroga, prawdopodobnie myśląc, że ukradłam jej jedynego syna. Miałam już serdecznie dość mamin synka i nękania przez teściową.

Kilka razy myślałam, że rozwiodę się w tym roku. Ale praca była ciężka, a ja martwiłam się, że będę żałować decyzji o rozwodzie po całym wysiłku włożonym w małżeństwo. Ostatecznie utrzymałam status quo. Zanim się zorientowałam, minęły trzy lata małżeństwa.

Oprócz zwykłego nękania moja teściowa zaczęła dręczyć mnie o posiadanie dzieci. „Minęły trzy lata, odkąd wyszłaś za mąż, a nie pokazałaś mi ani jednej twarzy wnuka. Jesteś bezużyteczna. Pochodzisz z trzeciorzędnego uniwersytetu.

Wszystko w tobie jest trzeciorzędne, łącznie z zajmowaniem się domem i pracą. Jedyny wkład, jaki możesz wnieść, to posiadanie dzieci. ” Byłam wściekła i zbulwersowana. Ludzie, którzy są naprawdę szczęśliwi, nie decydują się na ciągłe umniejszanie innym.

Moja teściowa nękała mnie tak uporczywie, że chyba nie kroczyła szczęśliwą ścieżką życia. Chociaż jej nękanie mnie martwiło, samo myślenie w ten sposób nieco rozjaśniało mi serce. Ale to, co zaczęła robić później, było jeszcze bardziej uciążliwe. Zaczęła często odwiedzać nasz dom.

Wcześniej to Jo często odwiedzał ją. Teściowa rzadko przychodziła do nas. Ale ostatnio zaczęła przychodzić, twierdząc, że to dlatego, że Jo jest zbyt zajęty. Kiedy wracałam do domu późno, po nadgodzinach, znajdowałam jej rzeczy przy wejściu.

Teściowa i Jo często jedli posiłek w salonie. „Tracy, wróciłaś? Właśnie spędzałam miły czas z Jo. Nie ma nic przygotowanego dla ciebie.

Więc przygotuj coś dla siebie. ” Powiedziała to z triumfalnym spojrzeniem, gdy jadła. W rzeczywistości i tak nie chciałam jeść jej potraw. Byłam zmęczona pracą i przyjęłam agresywną postawę.

„Skorzystałaś z zakupów bez pytania. To zdrowy rozsądek, żeby przynajmniej się ze mną skontaktować. ” Kiedy to powiedziałam, twarz mojej teściowej poczerwieniała ze złości. „Dlaczego mam ci mówić takie rzeczy?

Utrzymujesz się z pomocy Jo, a mimo to masz czelność żyć na jego utrzymaniu? ” Zapytałam, patrząc na męża, który niezręcznie odwrócił wzrok. Nie wiem, czy moja teściowa się myli, czy Jo kłamie. Ale w rzeczywistości to ja utrzymuję nasze domowe finanse.

Obecnie jestem kierownikiem w mojej firmie. Sama firma ma się ostatnio dobrze, więc moja pensja jest spora. Z drugiej strony, pomimo wysokich kwalifikacji akademickich, Jo nie jest w stanie wspiąć się po drabinie korporacyjnej z powodu nadmiaru elit w swojej firmie. Ciągle jest wyprzedzany przez młodszych kolegów i stał się pracownikiem odstawionym na boczny tor.

Jego pensja spada z roku na rok i obecnie wynosi około połowy mojej. Praktycznie to ja utrzymuję nasze gospodarstwo domowe. Nieświadoma tego moja teściowa nadal mi dokuczała. „Zgadza się.

Jesteś w sytuacji, w której prosisz go o rękę. Jak możesz być tak bezczelna? Jesteś naprawdę beznadziejna. Nie potrafisz zajmować się domem.

Nie potrafisz prawidłowo pracować. I nie potrafisz mieć dzieci. To tylko seria obozów. Kto wie, kiedy Jo może cię zostawić.

” Spojrzałam na Jo, który nadal wyglądał na złotego. Potem powiedział: „Mamo, nie mów takich rzeczy. Jak to, że ją zostawiam. Jo jest zawsze taki miły.

” Ale potem dodał: „Ale jeśli nie będę surowa, ta kobieta da się ponieść emocjom. Nie pozwolę na to. ” Z teściową miałam już dość. Nigdy nie sądziłam, że może być tak uparta.

Pośród tego pojawiła się kolejna kłopotliwa sytuacja. Stało się to, gdy byłam w podróży służbowej. Mój smartfon dzwonił tak często po pracy, że zastanawiałam się, co to może być. Poświęciłam chwilę, by pójść do łazienki, i zobaczyłam, że moja teściowa dzwoni bez przerwy.

Zastanawiałam się, czy coś się stało. Ale czując, że to prawdopodobnie nic ważnego, postanowiłam wyłączyć telefon i skupić się na pracy. Po skończonej pracy, gdy włączyłam telefon, było jeszcze więcej połączeń od teściowej. Myśląc, że to może być coś poważnego, oddzwoniłam do niej.

Natychmiast odebrała telefon i zaczęła krzyczeć: „Spóźniłeś się. Odbierz natychmiast, głupku! ” Myśląc, że będą mnie boleć uszy, szybko przełączyłam na tryb głośnomówiący. „Czego ode mnie chcesz?

” – „Jutro obchodzimy moje 60. urodziny i musisz w nich uczestniczyć. ” – „Co? Twoje urodziny?

” – „Żałowałam, że Od i tak zaprosiłam krewnych, więc musisz przyjść. Przygotujesz jedzenie, a ja zostawiam ci wszystkie przygotowania do przyjęcia. ” – „To niemożliwe. ” – „Jak to?

Co ty mówisz? Nie masz prawa odmówić. ” – „Jestem teraz w podróży służbowej. ” – „Jakiej podróży służbowej?

Prawdopodobnie jesteś na wakacjach. Pospiesz się. ” – „Przestań. Pracuję i to dla mnie niemożliwe.

Nie mogę uczestniczyć w twoich 60. urodzinach, bo jestem w podróży służbowej. ” Stanowczo odmówiłam. Wyglądało na to, że moja teściowa była bardzo zła i znowu podniosła głos.

„W takim razie nie uważam cię za rodzinę. Zostań w podróży służbowej na zawsze. Nie zawracaj sobie głowy powrotem. Rozwodzisz się.

” Moja teściowa sama decydowała o takich rzeczach. Ale osiągnęłam swój cel. „Zrobię tak, jak ona sobie życzy. ” Postanowiłam nie wracać.

Ignorowałam wszystkie połączenia przychodzące od Jo. Potem teściowa zaczęła bombardować mnie telefonami, ale je również zignorowałam. Wróciłam do domu rodziców i stamtąd dojeżdżałam do pracy. Zanim się zorientowałam, minął miesiąc.

Wtedy moja teściowa znów zaczęła dzwonić. Niechętnie odebrałam. Błagała mnie głosem, którego nigdy wcześniej nie słyszałam. „Proszę, wróć natychmiast.

Jeśli tak dalej pójdzie, Jo zostanie. ” Moja teściowa wpadła w panikę. Co było zrozumiałe, ponieważ sama pensja Jo nie była w stanie pokryć czynszu za ich dom, a ponieważ on nie wykonuje żadnych prac domowych, ona musiała przychodzić sprzątać i prać. Jednak niemożność płacenia czynszu była zasadniczo tym samym, co bycie zadłużonym.

Moja teściowa była zdesperowana, ale nie miało to nic wspólnego ze mną. „Sygnał wydaje się słaby. ” Udałam, że jej nie słyszę. „W każdym razie rozwiodę się z Jo.

Do widzenia. ” – „Poczekaj! ” Odłożyłam słuchawkę i zablokowałam numer teściowej. Wynajęłam prawnika i zażądałam rozwodu z moim mężem.

Byłam gotowa wnieść sprawę do sądu, jeśli zajdzie taka potrzeba. A on szybko zgodził się na rozwód. W ten sposób udało mi się skutecznie rozwieść z Joem. Co więcej, byłam w stanie zażądać od męża alimentów.

Po rozwodzie wrócił do domu rodziców, ale wydaje się, że czuje się bardzo niezręcznie, ponieważ przez cały ten czas okłamywał matkę. Popełnił też błąd w pracy i czekała obniżka pensji. Moja była teściowa była zszokowana, gdy dowiedziała się, że jej syn stał się tak niewiarygodny w swojej firmie. Była tak zrozpaczona, że została przykuta do łóżka wraz z tą wiadomością.

Jo wysłał wiele emaili z prośbą o pomoc. To naprawdę beznadziejna para. Zerwanie więzi było zdecydowanie właściwą decyzją. W międzyczasie przeprowadziłam się do jednego mieszkania w pobliżu mojego miejsca pracy i mogłam bardziej skupić się na pracy.

Na razie nie jestem zainteresowana miłością i planuję nadal osiągać wyniki w pracy i celować wyżej.