Stałam w przedpokoju z walizką, a mąż patrzył na mnie, jakbym mówiła w obcym języku. „Grecja? Teraz? Kiedy dach w altance cieknie?” – usłyszałam. Przez piętnaście lat odkładałam własne marzenia,…
Kazik odsunął kubek z herbatą, jakby ktoś wlał mu do środka ocet zamiast cytryny. „Ty siebie w ogóle słyszysz? Grecja? ” – parsknął i wbił wzrok w Sabinę, która stała przy kuchennym blacie, mieszając zupę, która dawno nie wymagała mieszania. Za oknem ich mieszkania we Wrocławiu wisiało ciężkie, czerwcowe powietrze. Zwyczajny wieczór, taki jak setki … Read more