Przez cały dzień traktowali go jak biedaka. Wieczorem dowiedzieli się, że właśnie obrazili właściciela firmy, która wypłacała im pensje
Marek wszedł do siedziby jednego ze swoich oddziałów kilka minut po dziewiątej rano. Miał na sobie sprane dżinsy, szarą kurtkę, zwykłe buty i koszulę bez krawata. Nie wyglądał jak człowiek, którego nazwisko widniało na dokumentach właścicielskich firmy zatrudniającej ponad dwa tysiące osób. Wyglądał raczej jak ktoś, kto przyszedł zapytać o pracę. Recepcjonistka spojrzała na niego … Read more