Przyszedłem po nią w środku lutowej zamieci. Dziewczyna ledwo oddychała, a na jej szyi widniał purpurowy ślad cudzych palców. Ktoś zaciągnął jej kabel telefoniczny na gardło i zostawił w górach na…
Mój pies wyczuł ją z odległości pół kilometra. Szliśmy właśnie marszobieg po zaśnieżonym Beskidzie Śląskim, w miejscu, gdzie nie ma nikogo prócz lodowatego wiatru. Szukałem tu ciszy po bałkańskim piekle, ale los miał inne plany. Kastor gwałtownie się zatrzymał, zjeżył sierść i rzucił się w stronę zaśnieżonego świerkowego zagajnika. Wyciągnąłem nóż, szykując się na dzikie … Read more