Masz sześćdziesiąt lat. A jednak właśnie zdjęłam z półki biret, który wciąż pamięta zapach kurzu z naszego przedpokoju. Za oknem Gdańsk budził się do życia, a ja, zamiast parzyć kawę dla całej…
—Mamo, może już wystarczy tej kawy. Jedziemy. — Celina, wyłącz to, kto to ogląda o tej porze? — To nie jest „to”, Eda. To są wiadomości. A za czterdzieści minut mam obronę. — Obronę. Mówisz poważnie. Obrazów. — Tak, Edy. Obrazów. I świateł w gotyckich kościołach. Cisza po drugiej stronie była jak zimna woda. Wiedziałam, … Read more