Kiedy Rysiek wyrzucił Lucynę za to, że poprosiła go o wyniesienie talerza do zlewu, myślał, że wygrał. Ale nie spodziewał się, że jego własna matka przyjedzie z dwiema kraciastymi torbami i…
Lucyna stała w przedpokoju, trzymając żółtą walizkę. Właśnie trzydziestoparoletni Rysiek, w rozciągniętych dresach i koszulce pamiętającej lepsze czasy, darł się na nią, żeby wynosiła się z jego królestwa. Jego królestwo to było mieszkanie jego matki, z pilotem od telewizora zamiast berła. Powód całego zamieszania? Poprosiła go, żeby zaniósł talerz z zaschniętym majonezem do zlewu i … Read more