Stałam przyciśnięta do zimnego metalowego biurka w biurze mojego szefa, a jego ręce sunęły po moich żebrach. Mówił: „Dasz mi to, czego chcę, albo znajdziesz się bez pracy. Twój wybór.” Serce…
Czuję jeszcze na plecach chłód metalowego biurka, choć minęły miesiące. Ten dźwięk, suchy, ostateczny klik zamka odbija się echem w mojej pamięci, czasami budząc mnie w nocy. Staliśmy tam, Jan i ja, uwięzieni w jego biurze na Powiślu. On z rękami na mojej talii zbyt blisko, a ja cofałam się, aż uderzyłam plecami o zimną … Read more