W dniu moich siedemdziesiątych urodzin zamiast życzeń od córki znalazłem w internecie jej zdjęcie z lotniska w Warszawie. Stała uśmiechnięta obok męża i teściowej, z walizkami w dłoniach, gotowa…
Obudziłem się kilka minut po siódmej i wpatrywałem się w sufit, słuchając starożytnego zegara w korytarzu. Dom był cichy. Nie planowałem wielkiego przyjęcia. Wystarczyłby telefon, kilka ciepłych słów. Zwykłe „wszystkiego najlepszego, tato”. Napisał Tomasz: „Wszystkiego najlepszego, tato. Wpadniemy wieczorem z chłopakami. Kuba pilnuje prezentu od rana, żeby Olek nie otworzył”. Uśmiechnąłem się. Od Kasi – … Read more