„Muszę wracać na to spotkanie” – powiedział, próbując zerwać się ze szpitalnego łóżka, zanim jeszcze zdążyłam założyć mu wenflon. Dwie minuty wcześniej przywieźli go na ostry dyżur z podejrzeniem…
Światła na ostrym dyżurze warszawskiego centrum medycznego brzęczały swoją zwykłą intensywnością, gdy dr Maja Sadowska stała przy stanowisku pielęgniarek. Po czternastogodzinnym dyżurze jej ciemne włosy wymykały się z niechlujnego koka, a granatowy uniform nosił ślady kawy i środków antyseptycznych. Nagle drzwi otworzyły się z sykiem, a Marek, ratownik, którego ceniła, krzyknął: „Mamy przyjazd! Mężczyzna, 32 … Read more