Doktor Lewandowski podał mi kopertę z wynikami, a potem drżącą ręką napisał na odwrocie: „Pani nie jest chora, ale ktoś chce, żeby pani myślała, że pani jest”. Siedziałam wtedy w jego gabinecie, a…
Nigdy nie zapomnę, jak doktor Lewandowski podał mi kopertę z wynikami. Odwrócił ją i coś na niej napisał drżącą ręką. Potem spojrzał mi prosto w oczy i szepnął: „Zadzwoń do mnie o 17:00. Sama, żeby nikt nie widział”. Wyszłam z gabinetu z sercem walącym jak młot, bo w tamtej chwili jeszcze nie wiedziałam, że moje … Read more