Minus jeden stopień. Pamiętam, jak drżącymi palcami wpisywałam PIN do taksówki, bo gorączka paliła mnie od środka. Mąż, kardiolog, powiedział, że przesadzam, i kazał iść spać. Gdy w nocy nie…
Minus jeden stopień. Pamiętam tę liczbę, bo wyświetlała się na ekranie telefonu, gdy zamawiałam taksówkę. Pamiętam też, jak moje palce drżały tak mocno, że musiałam trzykrotnie wpisywać PIN. Nie z zimna, z gorączki, która paliła mnie od środka. Powinnam była zostać w domu. Powinnam była posłuchać męża trzy dni wcześniej, gdy powiedział, że przesadzam. Ale … Read more