Usiadła obok mnie w drugiej klasie, a po chwili zapytała, czy jestem mechanikiem kolejowym. Zanim zdążyłem odpowiedzieć, wyjaśniła, że ludzie, którzy naprawdę coś osiągnęli, nigdy nie podróżują…
Wiktorii Jasińskiej nie było widać od razu. Najpierw usłyszałem jej głos – donośny, pewny siebie, wydający polecenia przez słuchawki, jakby cały peron należał do niej. Potem zobaczyłem wełniany płaszcz z włoskiego domu mody i asystenta, który niósł jej skórzany bagaż, ledwo za nią nadążając. Siedziałem w drugiej klasie, w wagonie bezprzedziałowym, z laptopem na kolanach. … Read more