Było dziewięćdziesiąt cztery stopnie w cieniu, a ja miałam już nigdy nie zajrzeć za ten róg. Ale usłyszałam jęk i moje nogi poniosły mnie tam, zanim rozsądek zdążył mnie powstrzymać. Za starą…
Łańcuchy były jeszcze ciepłe od słońca, gdy Idella van uklękła na żwirze z nożycami do cięcia prętów, które należały niegdyś do jej zmarłego męża, i zaczęła przecinać pierwszą kłódkę. Nie znała jeszcze imion tych mężczyzn. Nie wiedziała, co zrobili, by zasłużyć na pozostawienie ich w takim stanie. A może nie zrobili nic. Wiedziała tylko jedno. … Read more