Stałam dwadzieścia metrów od nich i żadne z nich mnie nie widziało. Tomasz pochylił się i powiedział jej coś wprost do ucha, a ona zaśmiała się tym śmiechem, który znałam z naszych pierwszych…
Stałam może dwadzieścia metrów od nich, ukryta za narożnikiem domu. Żadne z nich mnie nie widziało. On pochylił się i powiedział jej coś wprost do ucha, a ona zaśmiała się tym śmiechem, który znałam z naszych pierwszych randek. Tylko że to nie do mnie się śmiała. To było w sobotę po południu. Tomasz miał być … Read more