Kim zawsze miała małe dłonie, które budziły drwiny kolegów z jednostki. Gdy chwyciła blok silnika ważący 850 funtów, cały warsztat zamilkł. Uniosła go płynnie jak modlitwę, a dowódca bazy, który…
Małe dłonie Kim od początku budziły drwiny. Koledzy z jednostki szeptali za jej plecami, a gdy podchodziła do zdemontowanego silnika, niejeden z nich wykrzywiał usta w kpinie. Sierżant Wolsch obserwował wszystko z dystansu, ale nie interweniował. Kim jednak nie potrzebowała niczyjej aprobaty. Ustawiła stopy z precyzją olimpijskiego ciężarowca, posypała dłonie kredą i wzięła głęboki oddech … Read more