Wczoraj jakiś mężczyzna zostawił 20 zł. Dziś rano wąs znowu krzyczał na mnie przy bufecie, a ja tylko zacisnęłam zęby i poszłam do kuchni. Matka dzwoni, ledwo mówi, a ja wiem, że brakuje mi…
Wrócę o 15:00 do Azy. Do zardzewiałej łyżki baru mlecznego, w którym pracowała, było 20 minut piechotą. Musiała otworzyć go do szóstej, a ulice były puste. Wczoraj jakiś mężczyzna zostawił 20 zł. Uruchomić ekspres do kawy, przetrzeć stoły, ustawić krzesła i sprawdzić lodówkę. Było 5 minut do 7:00. Do 9:00 poranny szczyt był w pełni. … Read more