Stałam w marznącym deszczu przed warsztatem obcego mężczyzny, drżąc tak mocno, że ledwo mogłam mówić. Zapukałam, bo mój samochód wpadł do rowu, a pomoc nie mogła do mnie dotrzeć. Vincent otworzył…
Samochód zsunął się z oblodzonej drogi gdzieś za Marrow Creek, a ja szłam w marznącym deszczu prawie dwie mile, zanim zobaczyłam światło w oknie warsztatu. Zapukałam do drzwi obcego człowieka, drżąc tak mocno, że ledwo mogłam wykrztusić słowa. „Przepraszam pana. Czy mogłabym usiąść na pana werandzie, dopóki nie przyjedzie pomoc? Nie będę przeszkadzać. ” Mężczyzna, … Read more