Stałem na weselu jej kuzynki, kiedy Sara odciągnęła mnie na bok. Myślałem, że powie coś miłego. Zamiast tego usłyszałem: „Nie ośmiesz mnie wieczorem. Jake lepiej ogarnia ludzi niż ty.” Godzinę…
Spojrzałem na nią i wiedziałem, że to nie jest prośba. To był rozkaz, opakowany w słodki ton, którym zawsze dostawała to, co chciała. „Jake lepiej pasuje do tego stołu. Zamienisz się z nim? ” Stała przede mną na weselu swojej kuzynki, w pięknej sukience, z idealnie ułożonymi włosami. Za nią stał Jake, jej najlepszy kumpel … Read more